sobota, 25 listopada 2017 r.

Lubelskie

Watykan: Betanki muszą odejśc

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 lutego 2007, 16:35

Stolica Apostolska potwierdziła, że żadna ze zbuntowanych mieszkanek klasztoru zgromadzenia Betanek w Kazimierzu Dolnym nie jest już zakonnicą.

A to oznacza, że nie mają prawa mieszkać w klasztorze i muszą się wynieść.
Wczoraj o decyzji Stolicy Apostolskiej poinformował arcybiskup lubelski Józef Życiński. - Watykańska Kongregacja do Spraw Instytutów Życia Konsekrowanego nadesłała do mnie dokument, który ostatecznie zamyka tę bolesną i nabrzmiałą sprawę - napisał metropolita w liście do mieszkańców Kazimierza Dolnego.
Konflikt w Zgromadzeniu Betanek zaczął się w maju 2005 roku. Część sióstr poskarżyła się wtedy na sposób kierowania zakonem przez siostrę Jadwigę, ówczesną matką przełożoną. Ale gdy ją odwołano, w klasztorze rozpoczął się bunt. Siostry nie chciały, by nadzorowanie zakonu przejęła nowa siostra. Uważały, że odwołana przełożona ma wizję odnowienia Kościoła i że jest nawiedzana przez Ducha Świętego.
Problemy Betanek dotarły do Watykanu. To stamtąd przyszła decyzja o odwołaniu siostry Jadwigi. Na jej miejsce została wyznaczona nowa przełożona - siostra Barbara. Kiedy przyjechała, by zamieszkać w klasztorze w Kazimierzu, Betanki jej nie wpuściły. Nie pomogły nawet oficjalne wezwania siostry do Stolicy Apostolskiej. Siostra Barbara wróciła do Zgromadzenia Betanek w Lublinie.
Co teraz z byłymi Betankami? - Musimy poczekać na ich reakcję na watykańską decyzję - mówi Mieczysław Puzewicz, rzecznik lubelskiej kurii. - Klasztor nie jest własnością kurii, więc my reagować nie możemy.
Arcybiskup w swoim liście wyraża jednak nadzieje, że "lokalne władze udzielą pomocy s. Barbarze Robak - przełożonej generalnej Zgromadzenia Sióstr Rodziny Betańskiej, w odzyskaniu własności w Kazimierzu Dolnym i przekazaniu jej na cele własne Zgromadzenia, zgodnie z polskim prawodawstwem”. Pisze też, że matka Barbara Robak ponownie będzie musiała zorganizować zakonny nowicjat.
Władze Kazimierza zamierzają pomóc. - Będziemy chcieli wymeldować siostry z tej kwatery. Mam nadzieję, że nie dojdzie do użycia środków siłowych - mówi Maciej Żurawiecki, wiceburmistrz Kazimierza Dolnego. - Jeśli nadal jednak będą problemy, znajdziemy lokum dla nowej siostry przełożonej i jej nowego zakonu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!