czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Wicewójt pod napięciem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 kwietnia 2006, 20:23

Franciszek Zawadzki, zastępca wójta Godziszowa, przez kilka miesięcy kradł prąd. I choć sprawą zajmuje się policja, urzędnikowi-złodziejowi włos z głowy nie spadł.
Nielegalne łącze zostało zainstalowane na jesieni ubiegłego roku.

Służyło do ogrzewania domu w Zdziłowie - miejscowości, w której mieszka Zawadzki. Ktoś jednak doniósł na wicewójta. Informacja o tym, że urzędnik podkrada prąd, trafiła do filii Rzeszowskich Zakładów Energetycznych w Janowie Lubelskim.
- Sprawa jest mi znana, ale informacji na ten temat udzielić nie mogę - zastrzega się Jan Frania, dyrektor Rzeszowskich Zakładów Energetycznych w Janowie Lubelskim. - Według prawa, o naszych odbiorcach prądu nie możemy rozmawiać bez ich zgody z osobami trzecimi.
O wybrykach Zawadzkiego została poinformowana policja. - Toczy się postępowanie w sprawie kradzieży - mówi Piotr Sawa, rzecznik policji w Janowie Lubelskim. - Na decyzję, czy postawimy komuś zarzuty, trzeba poczekać jeszcze około dwóch tygodni.
Później sprawa trafi do janowskiej prokuratury. - Muszę przyznać, że złodzieje prądu w randze urzędniczej trafiają się nie tak rzadko - mówi Bogusław Stafiej, zastępca prokuratora rejonowego w Janowie Lubelskim. - Prawie wszystkie takie sprawy kończą się aktem oskarżenia.
Zawadzki nie kryje się z tym, co zrobił. Ale dlaczego kradł, nie umie wytłumaczyć. - No, wpakowałem się - przyznaje zastępca wójta. Po chwili zmienia jednak zdanie i mówi, że ktoś go wrobił. - Był taki jeden znajomy, który robił mi tę instalację. Ale po tym wszystkim już nie jest moim znajomym - zapewnia.
Na razie wicewójt ucierpiał tylko finansowo. - Zapłaciłem za to ładnych kilka tysięcy - mówi. - Ale podłączenie do instalacji jest już legalne. I wszystko jest w porządku.
Wójt Andrzej Olech, choć o sprawie jest głośno, udaje Greka. - Kradzież prądu przez wicewójta? Żadnego pisma w tej sprawie nie dostałem.
• Huczy o tym cała gmina, a pan nic nie słyszał?
- No jakieś słuchy dochodziły. Ale wicewójt nic nie mówił. Jeśli zrobił coś takiego, powinien podać się do dymisji.
• Pan jest jego zwierzchnikiem i może go zwolnić.
- Fakt, ktoś, kto łamie prawo, nie może zajmować takiego stanowiska. Zajmę się tym. •

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!