środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Wielki Brat patrzy dzieciom w oczy

Dodano: 21 września 2007, 18:09

W Zespole Szkół nr 1 w Firleju zmieniono ustawienie kamer w klasach. Teraz patrzą w twarz uczniom, a nie nauczycielom, jak to było na początku.

- Jesteśmy skrępowani, zestresowani. I w takich warunkach musimy wysiedzieć w szkole siedem godzin - żali się młodzież.
Spór o monitoring w szkolnych klasach trwa od lutego. Już wtedy pisaliśmy, że wójt gminy Firlej chce, żeby kamery obserwowały uczniów i nauczycieli podczas lekcji. Wówczas zaczęli protestować rodzice. - Moje dzieci nie są kryminalistami, żeby kamery patrzyły im na ręce. Co innego na korytarzach, w szatniach. Ale w klasach? - oburzali się dorośli.
Wójt jednak postawił na swoim i od nowego roku szkolnego kamery zawisły w klasach. W sumie 45. Zamontowano je przy wejściu do placówki, na korytarzach. W salach lekcyjnych umiejscowiono je tak, by obserwowały plecy uczniów i twarze nauczycieli prowadzących lekcje. Dlatego zaprotestowali nauczyciele. Wsparły ich związki zawodowe.
- Poddanie nieustannej obserwacji zajęć lekcyjnych nie służy budowie prawidłowych relacji między nauczycielem i uczniem, a w związku z tym utrudnia właściwą realizację procesu dydaktyczno-wychowawczego w szkole. Stanowi także pogwałcenie elementarnych praw nauczycieli i uczniów - napisała Teresa Misiuk, przewodnicząca sekcji oświaty "Solidarność”.
Wtedy wójt Sławomir Cieszko wprowadził zmiany. - Zgodnie z sugestiami nauczycieli zmieniliśmy usytuowanie kamer w salach lekcyjnych. Teraz znajdują się one przodem do uczniów. Ale jak nauczyciel podejdzie do tablicy, to przecież kamera będzie obserwować również jego twarz - tłumaczy.
Nowe ustawienie kamer zaczęło doskwierać uczniom. - Czujemy się źle, nienaturalnie. Siedzimy sztywni i skrępowani. Już nie ma takiej miłej atmosfery, jak kiedyś - mówi jedna z gimnazjalistek. - Ja codziennie wracam do domu z bólem głowy. Dla mnie te kamery, to utrapienie - skarży się jej kolega.
Tymczasem wójt twierdzi, że instalacja monitoringu przyniosła sukcesy. - Dyrektor odtworzył kasetę z nagraniem i zidentyfikował, kto pewnego dnia rozpoczął bójkę. Poza tym widać, kto np. zniszczył plecakiem wyłącznik światła. Po prostu jest porządek - cieszy się wójt Cieszko. - Kamery dyscyplinują obie strony uczestniczące w lekcji.
Teraz wójt stara się o osiem dodatkowych kamer. Zainstalowane zostaną na korytarzach i w szatniach.


Czytaj więcej o:
(Anonimowy)
(Anonimowy)
mm
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

(Anonimowy)
(Anonimowy) (24 września 2007 o 01:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dzieci z bólem głowy???? Jakaś bzdura! Nie można już bezkarnie źle się zachowywać i stąd ten ból!!!Biedne dzieciaki! Co one teraz zrobią nie będą mogły nikogo skrzywdzić! Aż żal w sercu!!!
Rozwiń
(Anonimowy)
(Anonimowy) (23 września 2007 o 21:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
:)
Rozwiń
mm
mm (22 września 2007 o 17:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A wszystkiemu winny PiS - bandyci!!!A Polakom wstyd!!! Sezon polowania na kaczki rozpoczęty!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!