poniedziałek, 19 lutego 2018 r.

Lubelskie

Właściciele stoków narciarskich: "Ten biznes przestaje się opłacać". Co robią żeby nie dopłacać?

Dodano: 2 lutego 2018, 10:07

- Ta działalność przestaje się opłacać – skarżą się właściciele stoków narciarskich. I żeby do biznesu nie dopłacać, obok wyciągów budują baseny i hotele

- Tak słabego sezonu narciarskiego nie było od lat. Na dobre ruszył dopiero w połowie stycznia, a już – ze względu na odwilż – trzeba było zamknąć wyciągi na lubelskim Globusie, w Bobliwie koło Krasnegostawu czy Batorzu koło Janowa Lubelskiego. W tych ośrodkach, które jeszcze działają, z powodu kiepskich warunków narciarzy jest jak na lekarstwo.

– Ta działalność przestaje się opłacać – przyznaje Wiesław Paluch, który od 2006 roku prowadzi ośrodek w Bobliwie. To właśnie tam narciarze mają do swojej dyspozycji najdłuższy stok w regionie – prawie 700 metrów.

Na co dzień Paluch prowadzi firmę budowlaną. W Bobliwie postawił gościniec. Można tu zjeść i przenocować. – Organizujemy przyjęcia komunijne, wesela, spotkania biznesowe. Mamy 50 miejsc noclegowych. Goście mogą skorzystać z basenu, kortu tenisowego czy siłowni – zachęca. – Wyciąg narciarski to działalność dodatkowa – przyznaje.

Nowych źródeł zarobku szuka też Piotr Rzetelski, właściciel ośrodka narciarskiego w Chrzanowie. W styczniu ruszył tam pierwszy w regionie wyciąg krzesełkowy. Jego budowa kosztowała 5 mln zł.

– Zimy są bardzo łagodne, dlatego w przyszłym roku chcę stworzyć centrum sportów letnich. Zamierzam zbudować tor dla rowerów górskich i ośrodek dla paralotniarzy. Wzgórze w Chrzanowie na to pozwala, a jednym z jego atutów są piękne widoki ze szczytu na kwitnące łąki – mówi Rzetelski.

Całoroczny ośrodek wypoczynkowy działa już w Rąblowie koło Wąwolnicy. Latem goście mogą tu liczyć na miejsca noclegowe, baseny, plac zabaw dla dzieci, boisko do siatkówki. Podobny ośrodek funkcjonuje w Jacni koło Zamościa.

Piotr Rzetelski uważa, że władze powinny pomagać przedsiębiorcom prowadzącym biznes uzależniony od pogody. – Nie chodzi tylko o właścicieli stoków, ale też np. firmy zajmujące się odśnieżaniem dróg – mówi przedsiębiorca. – Rząd pomaga rolnikom, których dotknęła susza, a nas też przecież spotkała anomalia pogodowa. Wystarczyłoby, gdybyśmy np. zostali zwolnieni z płacenia podatku od nieruchomości – tłumaczy.

Rozwiązaniem nie jest nawet położenie igielitu, czyli sztucznego tworzywa umożliwiającego szusowanie przez cały rok. – Narty kojarzą się ludziom z zimą. Dlatego igielit nie sprawdził się nawet w Warszawie – mówi Rzetelski. – Pozostaje nam tylko żyć nadzieją, że w przyszłości zimy będą bardziej mroźne. 

Gdzie jest zima?

Jest szansa, że w lutym poprawią się warunki narciarskie w naszym regionie. Pogodynka.pl, portal Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, zapowiada od niedzieli mrozy. Ujemne temperatury mają utrzymywać się przynajmniej tydzień. Właściciele będą mogli uruchomić armatki śnieżne.

Czytaj więcej o: lubelskie narty stoki narciarskie
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
leon z
(33) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 lutego 2018 o 13:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja zakładam plażę tropikalną nad Zalewem i w razie gdy temp. wody nie osiągnie 25 st., a powietrze min. 33 st. to również liczę na dopłaty z budżetu za brak klientów!
Rozwiń
Gość
Gość (7 lutego 2018 o 11:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo dobrze, żryjcie stolec! Jak dekadę temu chciało się pojeździć po górach na rowerze, to w korzenie ktoś wbijał gwoździe, rozwieszał linki między drzewami... Latka zleciały i głód przycisnął, bo zimy się skończyły? Ojejku :)
Rozwiń
leon z
leon z (6 lutego 2018 o 18:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
aaa napisał:
Żal się robi jak czytam takie komentarze, fajnie że są stoki w lubelskim a wy pracownicy bedronek wracać do paleciaków a nie głupoty z pustych głów tu wylewać XD
 no fajnie. szkoda ,że bez śniegu
Rozwiń
Gość
Gość (6 lutego 2018 o 08:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy ten chłopiec ze zdjęcia przeżył?
Rozwiń
Gość
Gość (5 lutego 2018 o 12:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I jeszcze trzeba pomóc tym którzy prowadzą restauracje, a jak pada deszcz to ludzie siedzą w domu i to też od pogody zależy. To też powinno być dofinansowani przez państwo, bo jak żyć?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (33)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!