piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Wpadka i zaraz odsiadka

Dodano: 12 marca 2007, 20:29

Grzegorz L. wpadł na jeździe po pijanemu wczoraj tuż po północy. On pierwszy na Lubelszczyźnie dostanie wyrok w przyspieszonym trybie.

Alkomat wskazał u 21-letniego Grzegorza L. aż 1,9 promila alkoholu. Jechał renaultem. Policja zatrzymała go w Ostrówku Podyskim w gminie Cyców. Ale nie pozwolono mu trzeźwieć w domu. Zgodnie z nowymi zasadami, policjanci zamknęli go w izbie zatrzymań. Doszedł do siebie dopiero po południu. - Postawiliśmy mu zarzut kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu - mówi Mariusz Siegieda, zastępca komendanta powiatowego policji w Łęcznej. - Przyznał się. Tłumaczył, że wypił tylko dwa piwa.

Sprawa Grzegorza L. zostanie załatwiona błyskawicznie. Dziś rano mężczyznę przesłucha włodawski prokurator. Około południa powinien stanąć przed sądem. A wyrok zapadnie jeszcze tego samego dnia. Grozi mu do dwóch lat więzienia.
- Według zwykłej procedury, na rozpatrzenie takich spraw w sądzie trzeba było czekać około miesiąca - wyjaśnia Dorota Wierzejska, prezes Sądu Rejonowego we Włodawie.
Tak samo został potraktowany 26-letni Janusz N. Policjanci zatrzymali go w poniedziałek nad ranem w Gołąbkach pod Łukowem. Jechał volkswagenem, miał prawie promil alkoholu w organizmie.

Przyśpieszonego trybu uniknie natomiast rowerzysta, 57-letni Jan K., rencista z gminy Kłoczew, mimo że miał 1,6 promila alkoholu. Policjanci zatrzymali go w miejscowości Gózd. Nie dość, że był pijany, to złamał też orzeczony niedawno zakaz prowadzenia pojazdów. Zabrano go do izby zatrzymań. Lecz tam długo nie zabawił. - Tak skoczyło mu ciśnienie, że trzeba było wzywać pogotowie. Lekarz zdecydował, że zostanie przewieziony do szpitala - usłyszeliśmy wczoraj wieczorem w ryckiej komendzie. - Postępowanie w jego sprawie będzie więc prowadzone z zwykłym trybie.
Niewiele pracy miała wczoraj policja w Lublinie. Do wieczora nie schwytała nikogo, kto by się nadawał do ukarania w przyspieszonym trybie. - Policjanci mówią, że to bardzo spokojny dzień, mają niewiele interwencji - informuje Agnieszka Kwiatkowska z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!