czwartek, 8 grudnia 2016 r.

Lubelskie

Wracają do domów

Dodano: 15 lipca 2002, 19:02

Spośród 47 pasażerów polskiego autokaru, który w niedzielę uległ wypadkowi w Rumunii, jeszcze 15 przebywało wczoraj po południu w rumuńskich szpitalach. Do kraju wróciło już 23 dzieci, które przyleciały wraz z rządową delegacją. Wśród nich były dzieci z województwa lubelskiego: jedno z Chełma i jedno Nałęczowa. Na kolonie wyruszyło także dwoje dzieci z Zamościa i jeszcze dwójka z Chełma. - Wszyscy powinni wrócić dziś do polski. Być może jedno z nich zostanie w rumuńskim szpitalu jeden dzień dłużej. Dwójka, która powróciła w niedziele, jest już w Lublinie - wyjaśnia Henryk Zesserling, dyrektor lubelskiego oddziału Natura Tour. - Wszystkie nasze dzieci czują się dobrze.
Rumuńska policja podała, że cztery osoby zginęły na miejscu, a jedna w drodze do szpitala. - 15 osób jest hospitalizowanych, a stan czterech uczestników kolonii określa się jako ciężki - mówi Leszek Kowalski, naczelnik wydziału opiekli konsularnej w MSZ.
Wczoraj do Rumunii wystartował kolejny samolot. Były problemy z jego odlotem, ponieważ trzeba było czekać na krew. - Poprosiła o to strona rumuńska - wyjaśnia Leszek Kowalski. - Chodziło głównie o jednego z chłopców. Został ciężko ranny, przeszedł ciężką operację i amputowano mu rękę. Wieczorem wróciła nim kolejna grupa dzieci.
Rumuńska policja prowadząca śledztwo w sprawie wypadku polskiego autobusu, który uległ wypadkowi w niedzielę rano, przyjmuje, że sprawcą wypadku był polski kierowca. Prowadzący sprawę oficer Daniel Lazar podał, że autobus na prostym odcinku drogi jechał 97 km/godz. Wyjaśnił, że dopuszczalna prędkość dla autobusów na takiej drodze wynosi 80 km/godz.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO