wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Wszyscy jesteśmy podejrzani

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 lipca 2007, 17:00

Często jestem kontrolowany przez policję, nawet trzy razy w ciągu jednego wieczoru. Bez powodu - mówi chełmianin Michał Klaja.

Tymczasem prawo wyraźnie mówi, że policjant może kogoś wylegitymować tylko wtedy, jeśli będzie miał ku temu powód.

Kontrole przeprowadzają funkcjonariusze prewencji. Są oni wysyłani w newralgiczne punkty miasta. - Co dwa tygodnie analizujemy mapę wykroczeń - mówi mł. insp. Mirosław Sobczuk, komendant miejski policji w Chełmie. - Wysyłamy patrole w konkretne miejsca.
Sobczuk twierdzi, że legitymowanie służy typowaniu sprawców zdarzeń lub ewentualnych świadków. To że ktoś został np. trzy razy wylegitymowany, nie oznacza wcale, że tylko tyle razy znalazł się w policyjnej bazie danych.
- Po skontrolowaniu, następny patrol nie musi już zatrzymywać danej osoby - wyjaśnia mł. insp. Andrzej Korolczuk, zastępca komendanta. - Zna jej wygląd i zapisuje tylko miejsce i godzinę. Wszystkie te dane są gromadzone w systemie. Dzięki niemu wiemy, gdzie, i o której godzinie ewentualni sprawcy przebywali.
O kontrolach obywateli dokładnie mówi Ustawa o policji. Policjant może kogoś wylegitymować tylko wtedy, jeśli będzie miał ku temu powód. - A to że ktoś przebywa w miejscu, gdzie często dochodzi do rozbojów, nie jest dobrym powodem - mówi Zbigniew Hołda z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. - W wielu przypadkach nie ma podstaw do kontroli. Jest ich też za dużo.
Komendant zapewnia, że nie wymaga od funkcjonariuszy konkretnej liczby kontroli. - To policjant subiektywnie ocenia, czy spisać kogoś, czy nie - mówi Sobczuk. - A same kontrole, to jedno z zadań, jakie w ogóle ma policja.
Część legitymowanych osób jest z tego zadowolona. - Czuję się bezpieczniej w mieście - mówi Tomasz Gościniak. - Na każdej ulicy widać patrol, a nikomu nic się nie stanie, jeśli zatrzymają go do kontroli.
W ubiegłym roku w Chełmie spisanych zostało ponad 73 tys. osób. Policja podczas kontroli ma prawo sprawdzić także bagaż czy chociażby telefon komórkowy. - Korzystamy z ogólnopolskiej bazy - mówi Sobczuk. - Trafiały się przypadki odnalezienia komórki skradzionej na drugim końcu kraju.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!