poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Lubelskie

www.poseł.pl

Dodano: 22 listopada 2001, 20:13

Posłanka Izabela Sierakowska jest niepokorna i urodziła się w szpilkach. Poseł Franciszek Stefaniuk pisze wiersze i jest pszczelarzem. Natomiast poseł Zdzisława Janowski pije piwo
z tego browaru, gdzie aktualnie przebywa - wynika ze stron internetowych tych posłów.

Tylko tych trzech z 33 lubelskich parlamentarzystów zdecydowało się przybliżyć swoją sylwetkę internautom. Pozostali tłumaczą ich brak zaniedbaniem lub uważają, że nie ma to większego znaczenia.
Zdaniem posłanki Izabeli Sierakowskiej posiadanie podstrony zależy od własnej inwencji. - Stronę poselską można mieć przez cały czas, nie tylko podczas kampanii wyborczej. Trzeba się skontaktować ze służbami informatycznymi Sejmu, zapłacić za nią i przygotować informacje. Warto jest mieć kontakt z ludźmi - twierdzi I. Sierakowska.
Ze strony posłanki Sierakowskiej można się dowiedzieć o niej, że m.in.: jest niepokorna, mówią o niej "beton”, urodziła się w szpilkach, a gdy przychodziła na świat biły dzwony kościelne, żyje w zgodzie z samą sobą.
Równie interesująca jest strona posła Franciszka Stefaniuka, byłego wicemarszałka Sejmu. Można na niej znaleźć informacje o wierszach pisanych przez posła oraz wzmiankę, że jest on pszczelarzem.
Na stronie poselskiej posła Zdzisława Janowskiego jest m.in. przepis na placki ziemniaczane po piracku oraz informacja, że poseł pije piwo z tego browaru, gdzie aktualnie przebywa. Jest także wiele informacji o założonej i prowadzonej przez posła Fundacji "Wszystko dla dzieci”.
- Parlamentarzyści nie przywiązują uwagi do nowego medium - twierdzi Z. Janowski. - Często jeszcze mają problem z posługiwaniem się Internetem. Ja staram się go po prostu wykorzystywać w pracy.
Tezę posła Janowskiego potwierdza jego kolega partyjny poseł Grzegorz Kurczuk, który miał efektowną stronę przedwyborczą, ale nie jest ona obecnie jego podstroną Sejmową. - Nie zadbałem o to. Postaram się zwrócić na to uwagę, ale nie posługuję się Internetem zbyt często - mówi G. Kurczuk.
Tymczasem na jego przedwyborczej stronie jest znakomita karykatura z hasłem, iż jest on "Od kołyski z paragrafami za pan brat”, a także wiadomość o popisowej swojej potrawie - bigosie.
Przed wyborami poseł Zdzisław Podkański (PSL) informował internautów, że dużo czyta i interesuje się pszczelarstwem. Nie zainteresował się natomiast tym, by strona przedwyborcza stała się stroną poselską.
Poseł Andrzej Mańka (PiS) także nie dopilnował swojej sejmowej strony. - Jest to moje zaniedbanie, którym muszę się zająć - twierdzi A. Mańka. A na jego przedwyborczej stronie była informacja, że interesuje się turystyką górską, szachami, muzyką jazzową, jest bibliofilem i czyta córkom bajki na dobranoc.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO