piątek, 24 listopada 2017 r.

Lubelskie

Wychodzą na jabłkach, jak Zabłocki na mydle

  Edytuj ten wpis

Sadownicy rozpaczają. Bo nie dość, że ceny jabłek są wyjątkowo niskie i nie ma ich kto zbierać, to kłopoty są także z eksportem.

- To skandal! Ceny jabłek przemysłowych znowu spadły. 12 groszy za kilogram to śmieszna stawka. Niewiele więcej bierzemy za konsumpcyjne, ale klienci w sklepie płaca za nie nawet po 2,5 zł - wścieka się Józef Zając, sadownik z Przegalin Małych (pow. radzyński).

Zarobi na owocach niewiele, bo fortunę wydał już na opryski, nawozy i paliwa. Mimo to, wysupłałby jeszcze co nieco na zatrudnienie ludzi do zrywania owoców, ale z tym też jest problem. Tylko w jego wsi potrzeba do pracy 50 osób. Miejscowi liczyli na wsparcie zza Buga.

Nie nadeszło, bo zbieracze ze Wschodu mają problemy z uzyskaniem wiz. Polscy sadownicy prosili MSZ o uproszczenie procedur, ale odpowiedzi się nie doczekali. Jakby tego było mało, są też problemy z eksportem naszych owoców, bo żelazna kurtyna na Bugu ogranicza handel ze wschodem.

- Rzeczywiście trudno jest sprzedać nasze jabłka na Białoruś - przyznaje Michał Jakubiuk z Zrzeszenia Producentów Owoców i Warzyw "SAD-POL” w Polubiczach (gm. Wisznice). - Dotąd ograniczało to bardzo wysokie cło. Teraz Rosjanie wyśrubowali normy fitosanitarne. Podobno w naszych owocach jest za dużo środków ochrony roślin.

Okazuje się jednak, że polskie jabłka trafiają do naszych wschodnich sąsiadów, tyle że poprzez czeskich i słowackich pośredników. I to oni na tym interesie zarabiają najwięcej.

Dlaczego tak się dzieje? - Musimy chronić nasz obszar celny - tłumaczy Paweł Łatuszka, kończący swoją misję ambasador Białorusi w Polsce. - W ciągu ośmiu miesięcy kupiliśmy waszych jabłek za 20 mln dolarów, choć pod względem rolnictwa jesteśmy samowystarczalni.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
jon
ad
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jon
jon (12 października 2008 o 19:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przypominam , że to nie PRL , gdzie KC zajmował się ustalaniem cen !
mamy taki system , który sami wybraliśmy.
normalne jest w nim jak powiedział niedawno Guru Balcerowicz , że padają banki, fabryki i przedsiębiorstwa.
parę hektarów sadu - to pryszcz w takim razie.
jeszcze jedno , sadownicy narzekają na brak rąk do pracy, ale podobno na wsi też panuje bezrobocie, niektórzy rolnicy zarejestrowani są nawet jako bezrobotni. jaki problem dać im tą sezonową pracę , a nie szukać za granicami robotników ?
ale panowie sadownicy , narzekając na skupy, że płacą 12 gr, to samo robią wobec zatrudnianych pracowników , i to jest cały problem
Rozwiń
ad
ad (11 października 2008 o 09:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A dlaczego nie wyeksportujecie swoich jabłek do USA przecież zgodnie z zapewnieniami to najlepszy Polski przyjaciel. Szukacie odbiorców na wschodzie a jak się pluje na sąsiada obraża itp to czego wymagać , podwyższa normy i bada laboratoryjnie. Wielkie podziękowania członkom PiS i PO to im zawdzięczacie wolny rynek kochani rolnicy a oni od was żadają tylko głosów głosów w czasie wyborów i nic więcej . Polskie zakłady w ramach prywatyzacji wykupiły firmy zachodnie i dbaja o swoich obywateli a nie polaków od których potrzebna jest tylko siła robocza. Podziękujcie przewodniej sile narodu polskiego, jakoś nie pomaga tylko rząda datków.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!