wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Wychodziła operację

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 stycznia 2005, 21:55
Autor: (cyk)

Trzy miesiące unikała lekarzy 73-letnia kobieta postrzelona z broni myśliwskiej. Włodawscy lekarze wyciągnęli z jej brzucha
aż 20 śrucin.

O tym, że taki przypadek miał miejsce, policja poinformowała wczoraj. - Jeden z chirurgów włodawskiego szpitala zaalarmował nas, że na ich oddziale przebywa pacjentka z raną postrzałową brzucha - mówi nadkom. Dariusz Szkodziński, rzecznik prasowy KPP we Włodawie. - Na razie wiemy tylko, że 16 października ubiegłego roku kobieta została postrzelona w pobliżu Holi. Ustalamy, jak do tego doszło i kto jest sprawcą zdarzenia. Kobieta nic nie chce mówić.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że w dniu zdarzenia, już po zmroku, Marianna W. wyszła z psem pilnować hodowlanych stawów należących do jej syna. Kiedy przechodziła koło lasu, padł strzał. Poczuła ból. Prawdopodobnie dopiero w domu zorientowała się, że została postrzelona. Postanowiła nikomu nic nie mówić. Domowym sposobem opatrzyła rany. Ale te nie chciały się goić. Do szpitala zgłosiła się, gdy nie mogła już wytrzymać bólu.
- Pacjentka trafiła do nas z ropniakami jamy brzusznej i wątroby - mówi Janusz Tajchert, ordynator oddziału chirurgii SP ZOZ we Włodawie. - Zoperowaliśmy ją. W związku z tym, że pojawiło się podejrzenie ropnia śledziony, została przewieziona do kliniki w Lublinie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!