niedziela, 22 października 2017 r.

Lubelskie

Wydawnictwo lubelskich historyków trafi do szkół

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 stycznia 2008, 20:24

"Atlas Polskiego Podziemia Niepodległościowego 1944-1956” to najnowsza i, jak dotąd, najobszerniejsza publikacja autorstwa historyków...

z lubelskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. Wydawnictwo pod redakcją dr. Rafała Wnuka, liczące prawie 600 stron, dotarło wczoraj do Lublina. Wzbogacone jest liczną dokumentacją zdjęciową i kartograficzną. Opracowaniem kilkuset szczegółowych map zajęli się naukowcy z Zakładu Kartografii UMCS.

- Pracowaliśmy nad tym atlasem prawie 6 lat, do współpracy zaprosiliśmy ok. 50 polskich historyków - mówi dr Sławomir Poleszak, historyk lubelskiego IPN i współautor publikacji. - Jest on pod każdym względem wyjątkowy. Pokazuje historię walki polskiego podziemia z reżimem komunistycznym. Przez lata była zafałszowana. Jest jedyną tego rodzaju publikacją, która dotąd ukazała się w Europie Wschodniej.

Większość z 15-tysięcznego nakładu atlasu trafi w najbliższych dniach do bibliotek w gimnazjach i liceach w całym kraju. Książka będzie pomagać uczniom w nauce historii. - Dla nas to niezwykłe wydarzenie o charakterze naukowym i edukacyjnym - mówi Agata Fijuth z lubelskiego oddziału IPN. - Nie było dotąd tak obszernej publikacji historycznej wydanej przez Instytut Pamięci Narodowej. Najważniejsze, że teraz posłuży ona młodym ludziom.
(mag)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Miś
Gość
c
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Miś
Miś (17 stycznia 2008 o 16:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Słuchałam kiedys wypowiedzi socjologa, wyjaśniającego, dlaczego temat bohaterow podziemia jest tak jątrzący. I on jasno tłumaczył, że przeciwnikami przywracania dobrego imienia partyzantow walczących o Wolną Polskę, są ludzie bezpośrednio lub pośrednio związani rodzinnie z 'utrwalaczami władzy ludowej w PRL". A takich było bardzo wielu.I trzeba lat, żeby prawda historyczna dotarła do świadomości ludzi. Ja nie jestem taka młoda, a dopiero teraz dowiaduję się o pewnych rzeczach.i chcę poznawać PRAWDĘ, a takiej w szkole mnie nie uczono. Nawet teraz o Katyniu w podręcznikach jest mało, albo wogóle. A moj n-l historii stawiał pałę, jak ktos probował powiedzieć coś pozytywnego o Powstańcach Warszawy.Niedawno dopiero dowiedziałam się, że istniał IV Departament do walki z Kościołem, a zadaniem ich działaczy było m.in.tworzenie plotek na temat księży.Nie mowiąc już o śmierci Ks.Popiełuszki. Rodziny ofiar partyzanckich działań mieli czas i możliwość odwetu. A partyzanci są nawet teraz poniewierani.I nie chodzi o odwet, ale o sprawiedliwość.
Cieszę się,że taki Album powstał. Dziękuję Panie dr Poleszak i inni naukowcy za odkrywanie PRAWDY.Niech moje dzieci i wnuki nie uczą się z jedynych i poprawnych politycznie podręczników.
A autorów wczesniejszych postow bardzo proszę o prześledzenie swoich drzew genaologicznych. To może być ciekawe i wiele wyjaśniać, jak mówił socjolog.
Wszystkim Rodzinom, ktore ucierpiały z winy partyzantow lub z winy utrwalaCzy władzy PRL - WSPOłczuję, i chce aby moje wnuki znały całą PRAWDĘ, a nie wybiorczą i wyciągało wnioski, jak postępować, zeby takie czasy nie nadeszły, żeby brat na brata donosił lub do niego strzelał.


Nikt z mojej rodziny nie utrwalał władzy ludoweji nie był bezpośrednio lub pośrednio z nimi powiazani -chodzi tylko o uczciwe podawanie faktów historycznych- a nie stawianie bandziorów razem na równi z tymi co walczyli o niepodległość.
Rozwiń
Gość
Gość (7 stycznia 2008 o 19:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Słuchałam kiedys wypowiedzi socjologa, wyjaśniającego, dlaczego temat bohaterow podziemia jest tak jątrzący. I on jasno tłumaczył, że przeciwnikami przywracania dobrego imienia partyzantow walczących o Wolną Polskę, są ludzie bezpośrednio lub pośrednio związani rodzinnie z 'utrwalaczami władzy ludowej w PRL". A takich było bardzo wielu.I trzeba lat, żeby prawda historyczna dotarła do świadomości ludzi. Ja nie jestem taka młoda, a dopiero teraz dowiaduję się o pewnych rzeczach.i chcę poznawać PRAWDĘ, a takiej w szkole mnie nie uczono. Nawet teraz o Katyniu w podręcznikach jest mało, albo wogóle. A moj n-l historii stawiał pałę, jak ktos probował powiedzieć coś pozytywnego o Powstańcach Warszawy.Niedawno dopiero dowiedziałam się, że istniał IV Departament do walki z Kościołem, a zadaniem ich działaczy było m.in.tworzenie plotek na temat księży.Nie mowiąc już o śmierci Ks.Popiełuszki. Rodziny ofiar partyzanckich działań mieli czas i możliwość odwetu. A partyzanci są nawet teraz poniewierani.I nie chodzi o odwet, ale o sprawiedliwość.
Cieszę się,że taki Album powstał. Dziękuję Panie dr Poleszak i inni naukowcy za odkrywanie PRAWDY.Niech moje dzieci i wnuki nie uczą się z jedynych i poprawnych politycznie podręczników.
A autorów wczesniejszych postow bardzo proszę o prześledzenie swoich drzew genaologicznych. To może być ciekawe i wiele wyjaśniać, jak mówił socjolog.
Wszystkim Rodzinom, ktore ucierpiały z winy partyzantow lub z winy utrwalaCzy władzy PRL - WSPOłczuję, i chce aby moje wnuki znały całą PRAWDĘ, a nie wybiorczą i wyciągało wnioski, jak postępować, zeby takie czasy nie nadeszły, żeby brat na brata donosił lub do niego strzelał.
Rozwiń
c
c (7 stycznia 2008 o 08:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To może kolego podasz nazwisko tego wybitnego historyka, który uczył cię zawodu. No i może jakies własne dokonania, jeżeli masz takowe.
Rozwiń
net
net (7 stycznia 2008 o 08:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Masz kolego rację. W pełni popieram twoją opinię. Z wykształcenia jestem historykiem i przeszedłem bardzo dobrą szkołę po kierunkiem wybitnego specjalisty z tego okresu. Jest niesamowicie trudno rozdzielić bohaterów od "czarnych owiec". Zależy to jeszcze w jakim okresie rozpatrujemy działalność takiej osoby. Jednak dyżurni historycy z IPN nie mają tego problemu. Za nic mają rzetelny warsztat historyka. Im to przychodzi z łatwością. Nawet historyk IPN, którego widać na zdjęciu wypromował "bohatera" - zresztą dzięki niemu zdobywa kolejne tytuły i stopnie naukowe. A był to zwykły morderca, który wymordował w okolicach Krzczonowa kilka rodzin, również dzieci. Ale w programach Pana Poleszaka tego nie było. Płynął tam sam miód. Ale ludzie pamiętają i nie pozwolili na "upamiętnienie" stosowną tablicą pamięci tego mordercy w okolicznym kościele. Nawet potajemnie pod osłoną nocy.
Rozwiń
Miś
Miś (5 stycznia 2008 o 10:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oprócz tych co walczyli o wolność znajdzie się trochę bandziorów wszelkiej maści którzy walczyli z ciemnym chłopem za to że dostał ziemie po dziedzicu z tak zwanej "reformy rolnej", paru miłosników spółdzielni chłopskich i banków spółdzielczych i jeszcze super strzelców ktorzy przy likwidacji komuchów lub ubeków, walneli im całą rodzinę przez "przypadek" .Przykro słuchać tych panów z IPN w ich programach którzy mowią tylko o tym , jak to wszyscy im pomagli ,a nigdy nie powiedząo tym że , wiekszość ludności chłopskiej pomagała im dlatego tylko ,żeby ich nie unać za komuch i nie rozwalić lub powieśić na gałęzi,na szczęscie żyje jeszcze kilka starszych osób z tamtego okresu którzy byli swiadkami tych wydarzeń i nie byli z PPR ,UB,KBW tylko mieszkańcami paru wiosek w których "partyzanci podziemia dzielnie walczyli z komuną"
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!