środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Wypadek w Kluczkowicach: BMW uderzyło w drzewo i zapaliło się

Dodano: 12 czerwca 2011, 10:51

Dwie osoby zostały ranne w wypadku w Kluczkowicach (Archiwum)
Dwie osoby zostały ranne w wypadku w Kluczkowicach (Archiwum)

W nocy w miejscowości Kluczkowice doszło do wypadku. Samochód marki BMW uderzył w drzewo i zapalił się. Dwóch mężczyzn podróżujących autem trafiło do szpitala.

Do wypadku doszło około godz. 2:40. - Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że samochód osobowy marki BMW, którym podróżowało dwóch mężczyzn, w niewyjaśnionych okolicznościach nagle zjechał z drogi na pobocze uderzając w drzewo. Pojazd zapalił się - wyjaśnia st. sierż. Anna Smarzak z Komendy Wojewódzkiej Policji.

Ratownicy, którzy przyjechali na miejsce wypadku, znaleźli obok samochodu dwóch rannych mężczyzn, którzy najprawdopodobniej wypadli z samochodu w czasie wypadku.

- Mężczyźni w wieku 21 i 24 lat trafili do puławskiego szpitala. Wstępnie ustalono, że ich życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo - dodaje Anna Smarzak.

Policjanci z Opola Lubelskiego wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia.
Czytaj więcej o:
eeeeee
kierowca
uczestnik opolskich dróg
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

eeeeee
eeeeee (15 czerwca 2011 o 12:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak by nie jarali to by do wypadku nie doszło ;d
Rozwiń
kierowca
kierowca (12 czerwca 2011 o 21:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='WgłaDźony' timestamp='1307902449' post='488843']
Mnie się wydaje, że Tobie coś się za bardzo wydaje.

Myślisz, że młodzi "pryszczaci", którzy migrowali do Anglii, Niemiec, Francji, Austrii, Hiszpanii, Grecji itp. to samymi nowymi Toyotami tam śmigają? Kolego drogi, mało, że kupują jeszcze starsze niż my tu, to jeszcze pod prąd jeżdżą jak w przypadku tych, których los wygnał za chlebem do wielkiej brytfanki.

Stereotypami lansowanymi przez lokalnych wasali żyjesz. Może pora żebyś pojechał tam gdzie ilość wypadków z udziałem obywateli RP jest na pograniczu matematycznego błędu statystycznego i wynosi +- zero!

Jeżeli jeszcze nie załapałeś gdzie tkwi przyczyna to powinieneś 100 razy przeczytać i przepisać EuroRAP.

To, że Twoje pryszcze są na lustrze, a nie na twarzy wcale nie świadczy o tym, że jeździsz czymś lepszym niż BMW.
Tak wogóle, to kup sobie koniecznie akwarium bo inaczej ktoś pomyśli, że jesteś... pedałem.
[/quote]
Wiem dobrze czym jeżdżą młodzi za granicą, ale wiem też jakie tam jest prawo, a w zasadzie nie prawo, a jego przestrzeganie.
Nie myślę też stereotypami. Ja to po prostu wiem, wiem z doświadczenia. Poczekaj zresztą do zakończenia tej sprawy, to może sam też się dowiesz jak sprawa wygląda.
Nie chce mi się czytać raportu wypadkowego, bo nie życzę nikomu wypadków i nie interesuje mnie jak ktoś zginął lub został ranny. Chcesz mi zapewne udowodnić, że winne są nasze drogi... przyznaję Ci racje. Drogi są tak kiepskie, że o wypadek na nich nie trudno, ale czy tych "wypadków" nie jest aby za dużo? Niedawno zginęło 3 osoby przy wyprzedzaniu autobusu, w okolicy jakiś czas temu zabił się chłopak na drzewie za zakrętem, na podkarpaciu zginęły 3 osoby na drzewie za zakrętem, pod łodzią na prostej drodze zginęły 2 osoby na przydrożnym drzewie, kilka lat temu chłopak zginął na drzewie za zakrętem niedaleko Poniatowej, teraz w Kluczkowicach samochód uderzył w drzewo. Nie za dużo tego? Winne wszystkiemu są drogi?
Zauważ też, że na całej długości w tamtej okolicy droga jest bardzo dobra. Równa i szeroka. Mistrza prostej pokonał zakręt, a być może jego walka była wsparta czymś? Nie wiem, oby tak nie było.
Jeżdżę 14 letnim Mondeo po tych samych drogach co i Ty. Jakoś żyję i nie miałem żadnego wypadku. Jako 32 latek z 12 letnim stażem za kółkiem nie zaliczam siebie jeszcze do "starych wyjadaczy", ale nóż się w kieszeni otwiera, jak widzę pajacyki z łokciem za oknem i unc unc unc w samochodzie wyprzedzających na podwójnej ciągłej, niedaleko zakrętu albo przy minimalnej widoczności do przodu. Myślę, że 150KM pod maską nie daje tak dużej przewagi nad życiem, żeby mogli się tak bawić. Niestety większość z nich w razie wypadku nie kaleczy lub nie odbiera życia tylko sobie.

Tego tekstu o akwarium nie kojarzę. Ale widocznie wiesz co mówisz.
Nakarm rybki.
Pozdrawiam.
Rozwiń
uczestnik opolskich dróg
uczestnik opolskich dróg (12 czerwca 2011 o 21:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='WgłaDźony' timestamp='1307902449' post='488843']
Mnie się wydaje, że Tobie coś się za bardzo wydaje.

Myślisz, że młodzi "pryszczaci", którzy migrowali do Anglii, Niemiec, Francji, Austrii, Hiszpanii, Grecji itp. to samymi nowymi Toyotami tam śmigają? Kolego drogi, mało, że kupują jeszcze starsze niż my tu, to jeszcze pod prąd jeżdżą jak w przypadku tych, których los wygnał za chlebem do wielkiej brytfanki.

Stereotypami lansowanymi przez lokalnych wasali żyjesz. Może pora żebyś pojechał tam gdzie ilość wypadków z udziałem obywateli RP jest na pograniczu matematycznego błędu statystycznego i wynosi +- zero!

Jeżeli jeszcze nie załapałeś gdzie tkwi przyczyna to powinieneś 100 razy przeczytać i przepisać EuroRAP.

To, że Twoje pryszcze są na lustrze, a nie na twarzy wcale nie świadczy o tym, że jeździsz czymś lepszym niż BMW.
Tak wogóle, to kup sobie koniecznie akwarium bo inaczej ktoś pomyśli, że jesteś... pedałem.
[/quote]
Bujasz człowieku w obłokach, albo jesteś jednym z tych młokosów lub nieco straszych tzw.d....w, którym się wydaje że na jezdni wszystko im wolno jak siądzie do lub na jakiego rupiecia. A hulajnogę najwyżej elektryczną dla takich, co nie mają pojęcia jak poprawnie korzystać z użytkowania dróg publicznych. A swoją drogą to najwyższy czas aby stosowne służby mundurowe zaczeły sprawdzać ponadnormatywne przekraczanie przez takich kierowców prędkości ( zamiast 50 max 60km w terenie zabudowanym) to jeżdżą 90 - 100 -110km na tak lichych drogach takimi klekotami no i jeszcze w terenie o ograniczonej prędkości. Pozdrawiam Wszystkich Użytkowników Dróg, rozsądnie myślących i bezpiecznie jeżdżących.
Rozwiń
WgłaDźony
WgłaDźony (12 czerwca 2011 o 20:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='kierowca' timestamp='1307885945' post='488748']
Mnie się wydaje, że za dużo jest tego niemieckiego złomu w rękach przyszczatych podrostków, których nie stać na utrzymanie samochodu w dobrym stanie technicznym, a przede wszystkim nie stać ich na myślenie.
Nawet gdyby kupili sobie Forda, to i tak pomimo dużo tańszych części nie kupiliby nic poza radiem z mp3 i zestawem głośników, bo przecież dobre hamulce i sprawny układ kierowniczy są niczym w porównaniu z mocnym silnikiem i głośnym unc unc unc zza zaciemnionych byle jak przyklejoną folią szyb.
Nie generalizuję i nie uważam,że BMW jest złe (sam zresztą miałem to auto, ale nie dla celów szpanerskich), ale koszty jego utrzymania są sporym wyzwaniem i utrzymanie go w dobrym stanie technicznym jest za drogie dla niepracujących dzieciaków.
W okolicy mam kilku takich szpanerów z BMW, paru z Calibrami i jest też grupka innych "samochodziarzy" od siedmiu boleści, gdzie do pierwszych zabiegów należy zakup prostowanych (spawanych) felg aluminiowych, montaż niebieskich światełek w lampach i (na szczęście już to Policja sprawnie ograniczyła) ksenonów oraz zestawu audio z 14 ręki. Do tego jeszcze pseudo sportowe tłumiki, w niektórych przypadkach wyglądające jak rury kanalizacyjne (nie zawsze chromowane:)) i malowanie zacisków (a nawet o zgrozo widziałem pomalowane tarcze hamulcowe) i bębnów na czerwono albo żółto - w 3 przypadkach była to zwykła farba olejna. W dalszej kolejności kupują regenerowane opony niskoprofilowe i to w zasadzie już główny "tjuning" gabloty.
A gdy już znajomy człowiek ze stacji diagnostycznej boi się podbić papiery złomu, który po puszczeniu kierownicy myszkuje po poboczach i nie potrafi się się zatrzymać bez ściągania na boki zaczyna się powolna wymiana klocków hamulcowych, później zmniejszanie luzu w kierownicy, kiedyś tam znowu może jedną tarczę wymieni a może nawet obie (oczywiście kupione za szrocie) i jakoś się kręci.

Ogólnie cieszę się, że pryszczom nie stało się nic, poza obrażeniami nie zagrażającymi życiu, ale cieszę się też, że auto zatrzymało się na drzewie, a nie na samochodzie niczego winnej rodziny. Mam nadzieję, że dzieciaki wyciągną wnioski na całe życie z tego zajścia.
[/quote]

Mnie się wydaje, że Tobie coś się za bardzo wydaje.

Myślisz, że młodzi "pryszczaci", którzy migrowali do Anglii, Niemiec, Francji, Austrii, Hiszpanii, Grecji itp. to samymi nowymi Toyotami tam śmigają? Kolego drogi, mało, że kupują jeszcze starsze niż my tu, to jeszcze pod prąd jeżdżą jak w przypadku tych, których los wygnał za chlebem do wielkiej brytfanki.

Stereotypami lansowanymi przez lokalnych wasali żyjesz. Może pora żebyś pojechał tam gdzie ilość wypadków z udziałem obywateli RP jest na pograniczu matematycznego błędu statystycznego i wynosi +- zero!

Jeżeli jeszcze nie załapałeś gdzie tkwi przyczyna to powinieneś 100 razy przeczytać i przepisać EuroRAP.

To, że Twoje pryszcze są na lustrze, a nie na twarzy wcale nie świadczy o tym, że jeździsz czymś lepszym niż BMW.
Tak wogóle, to kup sobie koniecznie akwarium bo inaczej ktoś pomyśli, że jesteś... pedałem.
Rozwiń
kierowca
kierowca (12 czerwca 2011 o 15:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mnie się wydaje, że za dużo jest tego niemieckiego złomu w rękach przyszczatych podrostków, których nie stać na utrzymanie samochodu w dobrym stanie technicznym, a przede wszystkim nie stać ich na myślenie.
Nawet gdyby kupili sobie Forda, to i tak pomimo dużo tańszych części nie kupiliby nic poza radiem z mp3 i zestawem głośników, bo przecież dobre hamulce i sprawny układ kierowniczy są niczym w porównaniu z mocnym silnikiem i głośnym unc unc unc zza zaciemnionych byle jak przyklejoną folią szyb.
Nie generalizuję i nie uważam,że BMW jest złe (sam zresztą miałem to auto, ale nie dla celów szpanerskich), ale koszty jego utrzymania są sporym wyzwaniem i utrzymanie go w dobrym stanie technicznym jest za drogie dla niepracujących dzieciaków.
W okolicy mam kilku takich szpanerów z BMW, paru z Calibrami i jest też grupka innych "samochodziarzy" od siedmiu boleści, gdzie do pierwszych zabiegów należy zakup prostowanych (spawanych) felg aluminiowych, montaż niebieskich światełek w lampach i (na szczęście już to Policja sprawnie ograniczyła) ksenonów oraz zestawu audio z 14 ręki. Do tego jeszcze pseudo sportowe tłumiki, w niektórych przypadkach wyglądające jak rury kanalizacyjne (nie zawsze chromowane:)) i malowanie zacisków (a nawet o zgrozo widziałem pomalowane tarcze hamulcowe) i bębnów na czerwono albo żółto - w 3 przypadkach była to zwykła farba olejna. W dalszej kolejności kupują regenerowane opony niskoprofilowe i to w zasadzie już główny "tjuning" gabloty.
A gdy już znajomy człowiek ze stacji diagnostycznej boi się podbić papiery złomu, który po puszczeniu kierownicy myszkuje po poboczach i nie potrafi się się zatrzymać bez ściągania na boki zaczyna się powolna wymiana klocków hamulcowych, później zmniejszanie luzu w kierownicy, kiedyś tam znowu może jedną tarczę wymieni a może nawet obie (oczywiście kupione za szrocie) i jakoś się kręci.

Ogólnie cieszę się, że pryszczom nie stało się nic, poza obrażeniami nie zagrażającymi życiu, ale cieszę się też, że auto zatrzymało się na drzewie, a nie na samochodzie niczego winnej rodziny. Mam nadzieję, że dzieciaki wyciągną wnioski na całe życie z tego zajścia.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!