niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Wysypka po kąpieli w zalewie w Poniatowej. Kaczki roznoszą insekty?

Dodano: 30 lipca 2013, 18:55

Sanepid zna problem. Od soboty zgłaszają się tam ludzie, którzy po kąpieli w zalewie skarżą się na p
Sanepid zna problem. Od soboty zgłaszają się tam ludzie, którzy po kąpieli w zalewie skarżą się na p

Po kąpieli w zalewie nasze dzieci i my dostaliśmy wysypki na całym ciele. Czyżby pogryzły nas pchły? – zastanawia się pani Hanna, nasza Czytelniczka. – Niech zamkną zalew, bo będzie katastrofa – apeluje inny Czytelnik. Sanepid twierdzi, że woda jest czysta, ale ją zbada.

Pani Hanna w sobotę była z rodziną i znajomymi nad zalewem. Zabawa nad wodą zakończyła się nieprzyjemnie. - Po powrocie do domu wszyscy zaczęliśmy się drapać. Najgorzej znosiły ten świąd dzieci, nie obeszło się bez łez. Następnego dnia wszyscy mieli na ciele ostrą wysypkę – pisze w mailu.

Inny Czytelnik, który do nas zadzwonił we wtorek uważa, że zalew trzeba jak najszybciej zamknąć. – Moje dziecko jest całe w wysypce, znajomego również. Lekarz, do którego pojechałem powiedział, że to najprawdopodobniej wina wody, a nie insektów. Jak oni tego nie zamkną, to będzie katastrofa. Zarażać będzie się coraz więcej dzieci – denerwuje się Piotr Zieliński z Bełżyc.

Sanepid zna problem. Od soboty zgłaszają się tam ludzie, którzy po kąpieli w zalewie skarżą się na problemy ze skórą. – Badania wody były przeprowadzone 16 lipca. Jej parametry mikrobiologiczne są w normie, dlatego nie zamknęliśmy kąpieliska. Trudno powiedzieć, co jest przyczyną tych problemów – mówi Elżbieta Sempoch, państwowy inspektor sanitarny w Opolu Lubelskim.

We wtorek nad zalewem pojawiły się tabliczki ostrzegające, że kąpiel może powodować alergię u osób z wrażliwą skórą. – Zleciłem spryskanie plaży środkiem na insekty. Mam nadzieję, że to pomoże. A jeżeli będę musiał, to zamknę kąpielisko – zapowiada Henryk Bilski, dyrektor OSiR w Poniatowej, które zarządza zalewem.

Bilski apeluje, by plażowicze nie karmili kaczek. Podejrzewa, że to one mogą być powodem kłopotów. – W tamtym roku było tu zaledwie osiem kaczek i nie mieliśmy takich sensacji. Teraz jest ich 80. Być może to one przyniosły jakieś insekty, które gryzą ludzi – dodaje dyrektor.

- Będziemy obserwować akwen. Sprawdzimy teren i przejrzystość wody, rozważamy nawet jego zamknięcie. 6 sierpnia będą kolejne badania wody – zapowiada Elżbieta Sempoch.

Nad zalewem w Poniatowej odpoczywa w sezonie średnio ponad 150 osób dziennie. To strzeżone i darmowe kąpielisko.
Czytaj więcej o:
pływak
Gość
Dan
(28) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

pływak
pływak (4 sierpnia 2013 o 13:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a moze za dużo KAKI Z KRACZEWIC ?

Rozwiń
Gość
Gość (2 sierpnia 2013 o 10:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

zazdrość....człowieku to nie zazdrość ino dziadowstręt- społeczeństwo ma dość GAMONI na stanowiskach gdzie gdyby nie mama, tata z koszykiem wiejskich jajek musieli by pracować w chłodni w wakacje. A wysypka jak najbardziej ma sie do urzędników- MAMY NA NICH UCZULENIE :)

Dlatego tusk musi odejść.

Rozwiń
Dan
Dan (2 sierpnia 2013 o 10:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Bo po kąpieli w basenie trzeba było wźiąść kąpiel w domu, wtedy na sfędzeniu się zakończy.

Plaża jest raczej ok, bo ja sie bawiłem z dzieckiem to nic go nie swędziało. Albo są to glony albo jakiś inny szajs -np. ślimaki ;)

Na kąpielisku brakuje prysznica, to by pomagało.

Rozwiń
sobotnia kąpiel
sobotnia kąpiel (1 sierpnia 2013 o 18:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Potwierdzam oboje z córką najwyraźniej zostalismy pogryzieni przez jakieś insekty - przynajmniej tak to wyglada - mam na kolanie cztery krosty w odstepie 2 cm w linii owalnej. Niefortunna sobotnia kąpiel ;)

Rozwiń
Gość
Gość (1 sierpnia 2013 o 08:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Sanepid umie kontrolować sklepy i brać łapówki a za basen kto im zapłaci kasę(lewą oczywiście).Niech nie płaczą ,że mało zarabiaja niech wykaża skarbówce lewą kasę która biorą.


dawałeś te łapówki to zgłoś na policję, a jeżeli nie to nie wypowiadaj się, a co płacy w sanepidach, to ci pracownicy winni za takie pieniądze jakie dostają przyjść podpisać listę, wypić kawę i pójść do domu, co prawda powinna być w sanepidach weryfikacja wynagrodzeń, bo są pracownicy o takim samym wykształceniu a biorący dużoooo większe pieniądze tylko dlatego, że są bliżej dyrektora. W sanepidach już od 4 lat nie było grosza podwyżki i tak ma być do 2015 roku. Zgroza, żeby pracownicy po tylu latach pracy mieli najniższą krajową.  Sanepid nie będzie wykonywał dodatkowych badań, bo za to trzeba zapłacić, a sanepid nawet na papier do ubikacji, ręczniki nie ma.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (28)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!