wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Zabytek jest, więc kupca nie ma

Dodano: 8 stycznia 2007, 09:31

Atrakcyjna działka nad Wieprzem o powierzchni 30 hektarów nie może znaleźć kupca. Kolejny przetarg na nią nie został rozstrzygnięty.

Winny jest stojący na działce zabytkowy drewniany spichlerz, którym nikt nie chce się zająć.

W miniony weekend miał się odbyć przetarg na sprzedaż nieruchomości w Borkach. Został jednak odwołany, bo chętnych nie było. Przedmiotem sprzedaży były nie tylko budynki gospodarcze po dawnym PGR, ale również zabytkowy drewniany spichlerz. Spichlerz staruszek jest częścią dawnego zespołu pałacowo-parkowego w Borkach.
- To jest obiekt zabytkowy, w który trzeba włożyć sporo pieniędzy. Nabywca powinien przedstawić projekt zagospodarowania, który musi później zaakceptować konserwator zabytków. Stąd może małe zainteresowanie - wyjaśnia Andrzej Arasimowicz, rzecznik lubelskiego oddziału Agencji Nieruchomości Rolnych, która przetarg organizowała.
Dziwi się jednak, że obiekt tak długo nie znalazł kupca. - To jest atrakcyjna działka. Można tam wiele rzeczy zorganizować, np. hodowlę koni czy ryb - uważa Arasimowicz. Dodaje, że należność za nieruchomość można rozłożyć na raty i spłacać je 10 lat. Trzeba tylko wpłacić wcześniej 40 proc. wartości działki.
- Dużo osób dzwoniło, niektórzy nawet oglądali działkę, ale bez efektu - mówi Zofia Piotrowska z Gospodarstwa Gruntów Marginalnych i Mieszkaniowych w Niemcach.
To była już czwarta próba sprzedaży działki. Pierwszy przetarg odbył się w sierpniu 2006 roku. Wtedy cena wywoławcza została ustalona na 295 tys. zł. Na licytacji doszła do... 710 tys. zł, ale kandydat odstąpił później od podpisania umowy.
- Ale dla nas ta cena była wiążąca. Dlatego drugi przetarg musieliśmy zacząć z tego pułapu. Cena okazała się za wysoka, dlatego nikt do niego nie przystąpił - wyjaśnia Arasimowicz. Nie odbył się również trzeci przetarg, mimo obniżonej do 568 tys. zł ceny.
Podobnie było za czwartym razem. - Obniżyliśmy cenę do 426 tys. zł, ale to nadal za dużo - mówi jeden z pracowników ANR. Choć jego zdaniem, działka jest bardzo atrakcyjna, bo leży w sąsiedztwie pałacu i parku. - Poza tym to jest 30 hektarów w jednym kawałku, a to na Lubelszczyźnie rzadkość - dodaje.
Chętnych nie skusiła również 45-procentowa zniżka dla kupca, który zobowiąże się do renowacji zabytku.
- Stoi, niszczeje i nikt się tym nie zajmuje - ubolewa Jan Mikołajewski, mieszkaniec Borek. - A kiedyś to była ładna posiadłość - dodaje.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!