czwartek, 20 lipca 2017 r.

Lubelskie

Żądali haraczu, teraz posiedzą

Dodano: 27 grudnia 2002, 21:10

Kilkunastu osiłków od 2000 roku nachodziło właścicieli sklepów i hurtowni. Proponowali "opiekę” w zamian za haracz. Opornych bito. Pierwsi przestępcy są już za kratkami.

Jednego z bandytów narodowości romskiej zatrzymano w Wigilię. Drugi wpadł dzień wcześniej. Najbliższe trzy miesiące spędzą w areszcie. Zatrzymani należeli do kilkunastoosobowej szajki, która od dwóch lat wymuszała haracze od świdnickich biznesmenów. Wszyscy są Romami. Policja, która o sprawie poinformowała wczoraj, zapowiada kolejne zatrzymania.
Grupa działała na terenie powiatu świdnickiego. - Byli bezkarni - mówi nadkom. Grzegorz Hołub, z-ca komendanta powiatowego policji w Świdniku. - Nikt z poszkodowanych osób nie składał oficjalnego zawiadomienia o przestępstwie.
Bandyci zastraszali miejscowych biznesmenów, grożąc im śmiercią. Żądali haraczy za tzw. ochronę. Stawki były uzależnione od wielkości firmy. Nachodzili zarówno właścicieli dużych firm, jak i małych sklepików. Mieli doskonałe rozeznanie wśród miejscowych biznesmenów. W grudniu ich działalność szczególnie się nasiliła. Stawali się coraz bardziej agresywni. Niektórzy z przedsiębiorców zostali brutalnie pobici. Żaden z nich nie zgłosił się jednak na policję. Funkcjonariusze sami rozpracowali gang. Trwało to kilka miesięcy.
- Udowodniliśmy im na razie wymuszenie od kilkunastu przedsiębiorców 80 tys. zł - mówi G. Hołub. - Liczba pokrzywdzonych może się jednak zwiększyć. Niektórym grozili, że jak nie będą płacić, to wywiozą ich do lasu.
Aresztowanie dwóch członków gangu przerwało zmowę milczenia w Świdniku. Na komendę zgłaszają się już pierwsi pokrzywdzeni. Składają oficjalne zeznania.
- Gwarantuję, że każdy sygnał będziemy skrupulatnie sprawdzać - obiecuje nadkom. Hołub. - Nie pozwolimy, żeby bandyci terroryzowali porządnych ludzi.
W Świdniku właściciele firm nie chcą rozmawiać na temat haraczy. - Panie, ja mam rodzinę i dzieci - powiedział jeden z nich. - Nic nie wiem na ten temat.
Niewiele chciał powiedzieć także właściciel sklepu w centrum miasta. Prosił, żeby nie podawać nawet branży, w jakiej pracuje. - Byli raz w sklepie - mówi. - Dobrze zbudowani, elegancko ubrani. Postali z 10 minut, rozglądali się po półkach. Zauważyli chyba, że trzymam palec na włączniku alarmu i poszli sobie. Więcej ich nie widziałem. Słyszałem jednak, że odwiedzali inne sklepy, ale nie dopytywałem się o szczegóły. Im mniej się wie - tym lepiej.
Zatrzymani są wieku 22-23 lat. Mieszkają w Świdniku. Mają bogatą przeszłość kryminalną. Siedzieli już za wymuszenia, rozboje i napady. Teraz grozi im do 12 lat więzienia. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!