poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Zagraliśmy w orkiestrze gorących serc

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 stycznia 2003, 14:56

Wielkie liczenie trwa. W samym Lublinie wczoraj do godz. 22 doliczono się ponad 117 tys. zł. Do puszek wolontariuszy trafiały nie tylko pieniądze. Były pierścionki, dolary, euro, a nawet waluty, których już nie ma. Nie wiadomo też, ile pieniędzy przyniosą wszystkie licytacje.

Podczas finału orkiestry w Łukowie zlicytowano arabskiego konia wyścigowego Wirek za 11 tys. zł. Za 350 złotych sprzedano strusia w Radzyniu Podlaskim. Cena wywoławcza wynosiła 300 złotych. Hit hitów na skalę kraju okazał się niewypałem. - Nie ukrywam, że spodziewaliśmy się większej sumy - powiedział Dariusz Piekarski, aukcjoner. Nabywca zapewnił, że ptak nie wyląduje w garnku.
W Lubartowie orkiestrową koszulkę zlicytowano za 1,5 tys. zł. W Lublinie koszulka Jerzego Dudka poszła za 1,5 tys. zł. W Łukowie oddano ponad 26 litrów krwi. Krew oddawano też w Krasnobrodzie, Lublinie i Zamościu.
W Lublinie pieniądze zbierało wczoraj ponad tysiąc wolontariuszy. - Wszyscy jesteśmy aniołami Jurka Owsiaka - przekonywała Jolanta Dyrda, szefowa sztabu WOŚP przy Zespole Szkół im. Klonowica w Lublinie. Uczniowie tej szkoły zorganizowali w Lublinie "anielską” paradę. Furorę zrobiła Natalka Moskal jako aniołek.
Jednak nie wszyscy wolontariusze słyszeli miłe słowa. Zdarzały się niepochlebne opinie. - Były to jednak sporadyczne wypowiedzi starszych pań - podkreśla Katarzyna Pasik, wolontariuszka.
W Chełmie na rzecz orkiestry kwestowało 270 wolontariuszy, głównie uczniów szkół średnich. Już w sobotę zlicytowano złote serduszko, miedziane sztabki WOŚP i orkiestrowe gadżety. Michalina Lesicka podarowała orkiestrze szczeniaka "Natkę”. - Moja siostra urodziła się jako wcześniak i ledwo ją odratowano - mówi. - Dlatego wiem, jak ważny jest dobry sprzęt medyczny na oddziałach noworodków.
Na ulicach Zamościa kwestowało 400 wolontariuszy. Koncert w hali zamojskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji trwał ponad 11 godzin. Do godz 19, gdy policzono pieniądze z ok. połowy puszek, zebrano ponad 29 tys. zł. Po godzinie 22 zaczęła się licytacja złotego serduszka.
W Puławach kwestowało 259 wolontariuszy. - Jednemu z kwestujących w ub.r. cofnięto rekomendację. To efekt prowadzonej od kilku lat przez miejski sztab WOŚP tzw. czarnej listy wolontariuszy - powiedziała Jolanta Kuś, koordynator sztabu miejskiego.
Niestety, doszło do kilku incydentów. W centrum Białej Podlaskiej o godz. 14 do stojącej na przystanku autobusowym dwójki kwestarzy podbiegł młody człowiek. Wyrwał puszkę 13-latkowi (w środku było ok. 100 zł) i uciekł. Dziewczynka swoją puszkę schowała wcześniej do plecaka. - Przy wolontariuszach nie było dorosłego opiekuna - mówili policjanci.
Puszkę skradziono również w Puławach. Na lubelskiej Starówce banda kilku nastolatków napadła na samotnie kwestującą 12-latkę. Nie udała się pogoń za złodziejem na ul. Kunickiego w Lublinie, który wyrwał puszkę dwóm 11-latkom. Na ul. Narutowicza w Lublinie złodzieje zabrali dwie puszki. W Międzyrzeczu Podlaskim dwóch złodziei zabrało puszkę 10-letniej dziewczynce. Na szczęście nie udało się to na ul. Chopina w Lublinie. Tu interwencja kolegów skutecznie wystraszyła napastnika.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!