środa, 7 grudnia 2016 r.

Lubelskie

Zagraliśmy w orkiestrze gorących serc

Dodano: 13 stycznia 2003, 14:56

Wielkie liczenie trwa. W samym Lublinie wczoraj do godz. 22 doliczono się ponad 117 tys. zł. Do puszek wolontariuszy trafiały nie tylko pieniądze. Były pierścionki, dolary, euro, a nawet waluty, których już nie ma. Nie wiadomo też, ile pieniędzy przyniosą wszystkie licytacje.

Podczas finału orkiestry w Łukowie zlicytowano arabskiego konia wyścigowego Wirek za 11 tys. zł. Za 350 złotych sprzedano strusia w Radzyniu Podlaskim. Cena wywoławcza wynosiła 300 złotych. Hit hitów na skalę kraju okazał się niewypałem. - Nie ukrywam, że spodziewaliśmy się większej sumy - powiedział Dariusz Piekarski, aukcjoner. Nabywca zapewnił, że ptak nie wyląduje w garnku.
W Lubartowie orkiestrową koszulkę zlicytowano za 1,5 tys. zł. W Lublinie koszulka Jerzego Dudka poszła za 1,5 tys. zł. W Łukowie oddano ponad 26 litrów krwi. Krew oddawano też w Krasnobrodzie, Lublinie i Zamościu.
W Lublinie pieniądze zbierało wczoraj ponad tysiąc wolontariuszy. - Wszyscy jesteśmy aniołami Jurka Owsiaka - przekonywała Jolanta Dyrda, szefowa sztabu WOŚP przy Zespole Szkół im. Klonowica w Lublinie. Uczniowie tej szkoły zorganizowali w Lublinie "anielską” paradę. Furorę zrobiła Natalka Moskal jako aniołek.
Jednak nie wszyscy wolontariusze słyszeli miłe słowa. Zdarzały się niepochlebne opinie. - Były to jednak sporadyczne wypowiedzi starszych pań - podkreśla Katarzyna Pasik, wolontariuszka.
W Chełmie na rzecz orkiestry kwestowało 270 wolontariuszy, głównie uczniów szkół średnich. Już w sobotę zlicytowano złote serduszko, miedziane sztabki WOŚP i orkiestrowe gadżety. Michalina Lesicka podarowała orkiestrze szczeniaka "Natkę”. - Moja siostra urodziła się jako wcześniak i ledwo ją odratowano - mówi. - Dlatego wiem, jak ważny jest dobry sprzęt medyczny na oddziałach noworodków.
Na ulicach Zamościa kwestowało 400 wolontariuszy. Koncert w hali zamojskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji trwał ponad 11 godzin. Do godz 19, gdy policzono pieniądze z ok. połowy puszek, zebrano ponad 29 tys. zł. Po godzinie 22 zaczęła się licytacja złotego serduszka.
W Puławach kwestowało 259 wolontariuszy. - Jednemu z kwestujących w ub.r. cofnięto rekomendację. To efekt prowadzonej od kilku lat przez miejski sztab WOŚP tzw. czarnej listy wolontariuszy - powiedziała Jolanta Kuś, koordynator sztabu miejskiego.
Niestety, doszło do kilku incydentów. W centrum Białej Podlaskiej o godz. 14 do stojącej na przystanku autobusowym dwójki kwestarzy podbiegł młody człowiek. Wyrwał puszkę 13-latkowi (w środku było ok. 100 zł) i uciekł. Dziewczynka swoją puszkę schowała wcześniej do plecaka. - Przy wolontariuszach nie było dorosłego opiekuna - mówili policjanci.
Puszkę skradziono również w Puławach. Na lubelskiej Starówce banda kilku nastolatków napadła na samotnie kwestującą 12-latkę. Nie udała się pogoń za złodziejem na ul. Kunickiego w Lublinie, który wyrwał puszkę dwóm 11-latkom. Na ul. Narutowicza w Lublinie złodzieje zabrali dwie puszki. W Międzyrzeczu Podlaskim dwóch złodziei zabrało puszkę 10-letniej dziewczynce. Na szczęście nie udało się to na ul. Chopina w Lublinie. Tu interwencja kolegów skutecznie wystraszyła napastnika.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO