czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Zagrodzili drogę do Ułanów

Dodano: 12 listopada 2007, 16:50
Autor: PAWEŁ PUZIO

- Jak mamy dbać o cmentarz polskich ułanów, skoro mamy utrudniony dostęp do mogił - żalą się mieszkańcy Cycowa.

A wszystko przez to, że Główna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zagrodziła słupkami drogę dojazdową na cmentarz. Mieszkańcy nie zgadzają się z tą decyzją.

Chodzi o cmentarz w Cycowie położony przy drodze z Włodawy do Łęcznej. Do miejsca pamięci można było dojechać utwardzoną drogą. Był to jedyny dojazd do mogił żołnierzy poległych w 1920 r. w walkach 7 Pułku Ułanów Lubelskich.

- Drogę powstała w latach 70. - mówi Wiesław Pikuła, zastępca wójta gminy Cyców. - W 1990 r. utwardziliśmy ją tłuczniem tak, aby mogły na nią wjechać autokary z dziećmi opiekującymi się cmentarzem, pojazdy komunalne czy wycieczki kombatantów. Nikomu to przez lata nie przeszkadzało. Ani razu nie doszło w tym miejscy do wypadku spowodowanego przez pojazdy wyjeżdżające spod cmentarza.

Sytuacja zmieniła się wiosną tego roku. Wtedy pojawiły się słupki zagradzające wjazd na cmentarz.

- Chodzi o bezpieczeństwo - mówi Zbigniew Szepietowski, zastępca dyrektora ds. przygotowania inwestycji. - Z tego wjazdu nielegalnie korzystał właściciel posesji obok cmentarza. W minionym tygodniu wysłaliśmy do wójta pismo, żeby gmina opracowała projekt bezpiecznego podjazdu pod cmentarz, z uwzględnieniem naszych planów przebudowy tej drogi, która jest planowana na lata następne.

Taką postawą GDDKiA w Lublinie irytuje się wójt gminy. - Jaka przebudowa? W wrześniu była komisja z Łęcznej, która stwierdziła, że wjazd będzie odblokowany. I nic się nie dzieje. Tymczasem autokary muszą stawać na drodze krajowej. I to stwarza większe niebezpieczeństwo, niż pojazdy wycofujące się z drogi wyjazdowej - mówi Jan Baczyński, wójt gminy.

Wójt nie zamierza opracowywać planów przebudowy. - Dojazd jest na działce leżącej do Skarbu Państwa. A kto sfinansuje budowę nowego podjazdu? - pyta wójt.

- Na pewne nie GDDKiA, bo to nie jest nasze zadanie - odpowiada Zbigniew Szepietowski.

Do sprawy wrócimy.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!