wtorek, 17 października 2017 r.

Lubelskie

Zakład Upokorzeń Społecznych

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 lutego 2008, 18:40

ZUS po raz pierwszy zabrał rentę Marcie Lisowskiej w 2005 roku. Po naszej interwencji przyznał pieniądze z powrotem.

Teraz znowu zabrał rentę, po czym.... znowu przyznał, choć kobieta jest tak samo chora, jak wcześniej.

- Czuję wielką ulgę, bo przez te miesiące bez renty narobiłam sobie długów, zalegam z opłatami, nie miałam na leki - mówi przez łzy Marta Lisowska. - Tylko dlaczego trzeba było tę decyzję wydzierać ZUS-owi z gardła?

48-letnia pani Marta z Nowodworu pod Łęczną choruje na niedokrwistość (po białaczce), ma kłopoty z kręgosłupem, cierpi na włóknienie skóry. Nie może się samodzielnie poruszać, a do tego doszły zaburzenia lękowe i depresyjne.

Schorowanej kobiecie jesienią ub. roku skończył się okres, na jaki przyznano jej rentę. Stanęła przed komisją lekarską w lubelskim oddziale ZUS. Lekarze uznali, że świadczenie jej się nie należy. - Taką decyzję podjął lekarz orzecznik wraz z komisją lekarską po konsultacji ze specjalistami od chorób, na które cierpi ta pani - tłumaczył wtedy Wojciech Andrusiewicz, rzecznik ZUS.

Lisowska usłyszała też, że może się odwołać do sądu. Ale takie sprawy ciągną się miesiącami, a kobieta nie miała z czego żyć. Dlatego znowu złożyła wniosek o rentę.
Pod koniec stycznia pani Marta ponownie stanęła przed komisją lekarską. Wczoraj otrzymała decyzję.

Okazało się, że jest... całkowicie niezdolna do pracy i do 2011 roku! Przysługuje jej więc świadczenie. - Dlaczego jesienią odesłano nas z kwitkiem? - pyta Elżbieta Lisowska, siostra, która opiekuje się panią Martą. - Przecież siostra czuła się wtedy tak samo źle jak teraz. Do wniosku załączyłyśmy te same dokumenty. Nic się nie zmieniło.

Identyczna historia już się pani Marcie zdarzyła. W lutym 2005 r. ZUS po raz pierwszy odebrał jej rentę. Trzeba było naszej interwencji, by po trzech miesiącach zmienił zdanie. Wtedy kierownictwo ubezpieczyciela tłumaczyło, że stan kobiety nagle się pogorszył, dlatego można ją było uznać za niezdolną do pracy.

Jak ZUS dziś tłumaczy karuzelę decyzji? - Pani Lisowska została wysłana do konsultanta z zakresu jej chorób. Uznał on, że jest ona całkowicie niezdolna do pracy - mówi Andrusiewicz.
• A dlaczego jesienią nie wysłano jej do konsultanta?
- Wtedy orzekała komisja lekarska.
Andrusiewicz dodaje, że każdy może jeszcze raz złożyć wniosek o rentę.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
prox
majka60
Gość
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

prox
prox (27 listopada 2014 o 13:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ogólnie to ciężko znaleźć lekarza, który dobrze się zajmie pacjentem

Rozwiń
majka60
majka60 (6 lutego 2008 o 17:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja się pytam jakie konsekwencje poniosą orzecznicy -nieudacznicy z ZUS,którzy chorą osobę tak poniżają.Czy lekarz który leczy chorego od lat nie jest kompetentny tylko np...endokrynolog orzecznik(pseudo)ze śWIDNIKA która nie powinna orzekać-chociaz ma 2 nazwiska.-ale nie nadaje sie na orzecznika.Czy z nagonki nieudacznicy mają decydować o rencie????/Pytam...i odpowiedzi nie będzie....
Rozwiń
Gość
Gość (6 lutego 2008 o 15:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tym orzecznikom to może płacą premię od każdego odrzuconego wniosku ?
Rozwiń
czytelnik
czytelnik (6 lutego 2008 o 11:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ZUS w Lublinie to ma lekarzy i konsultantow - wybitnych fachowcow medycyny swiatowej. Slyszalem, ze kilku z nich z Jaczewskiego czy Alei Krasnickiej ma dostac nagrode Nobla z medycyny za cudowne uzdrowienia dla ZUS. A swoja droga czy w tym kraju nie ma mozliwosci biezacej kontroli stanu wiedzy medycznej takich lekarzy, cos jak w swiecie zachodnim instytucja supervisora czy jakos tam? A tak wogole to Lublin juz nie liczy sie wcale na medycznej mapie Polski. Najlepiej leczyc sie w innych osrodkach w kraju - opinie z nich sa inaczej honorowane w ZUS- w obawie przed polemika srodowiska medycznego rzeczoznawcow, szczegolnie w postepowaniu sadowym.
Rozwiń
mieszkaniec Lublina
mieszkaniec Lublina (6 lutego 2008 o 11:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ktoś tak kiedyś napisał - czy to nie jawi się, jako prawda?

"Zakład Utylizacji Szmalu - zaprasza do powrotu z emigracji".
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!