piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Zamienił sołtys grzywnę na kijek (od miotły)

Dodano: 3 kwietnia 2007, 19:09

Sołtys Puchaczowa, Tomasz Nowicki ma pracować na ulicy. I to z miotłą w ręku.

W taki sposób urzędnik musi odpracować postanowienie Sądu Grodzkiego w Łęcznej. - Sprzątać będę co najwyżej swoją działkę - zapiera się sołtys.

Kilka lat temu Nowicki nie wpuścił do domu komornika. Dostał za to grzywnę, ale nie zapłacił. Ponieważ sąd nie był w stanie wyegzekwować należności, zamienił sołtysowi karę pieniężną na prace społecznie użyteczne. Wójt Puchaczowa uznał, że przyda mu się dodatkowa para rąk do sprzątania ulic.
Na porządkowaniu centrum Puchaczowa - zgodnie z orzeczeniem Sądu Grodzkiego w Łęcznej - sołtys ma spędzić w sumie 120 godzin: przez pół roku po dwadzieścia godzin miesięcznie. Postanowienie jest prawomocne.
Na stawienie się do pracy sołtys ma czas do 10 kwietnia. - Jeśli tego nie zrobi, będziemy musieli powiadomić kuratora sądowego. W inny sposób nie możemy go pociągnąć do odpowiedzialności - mówi Adam Grzesiuk, wójt gminy Puchaczów.
Sam Tomasz Nowicki twierdzi, że żadnych ulic sprzątać nie będzie. - Co najwyżej na swojej działce porządek mogę zrobić - twierdzi i dodaje, że on sam starał się o to, żeby mu wymierzono karę w postaci prac społecznych. - Bo wcześniej sąd chciał, żebym zapłacił 600 zł grzywny. A na to mnie nie stać. Dlatego poprosiłem o zmianę. Ale sprzątać nie będę. Bo ja inwalidą jestem.

Sołtys twierdzi, że postanowienia z sądu jeszcze nie dostał. - A w Urzędzie Gminy panuje bezkrólewie. Bo wójt nie jest wójtem, więc nigdzie mnie oddelegować nie mógł - twierdzi.
Rzeczywiście. W Puchaczowie znowu będą wybory. W ub. tygodniu Sąd Apelacyjny w Lublinie ostatecznie unieważnił wybór na to stanowisko Adama Grzesiuka. A to dlatego, że między pierwszą a druga turą wyborów do list wyborców dopisało się wiele osób spoza Puchaczowa.
(er, pp)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!