sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Zamoyscy przyjechali walczyć w sądzie


Andrzej i Jadwiga Zamoyscy, dzieci ostatniego właściciela pałacu w Kozłówce, przekonywali wczoraj w sądzie w Lublinie, że powinni odzyskać dawne dobra.
Spadkobiercy Aleksandra Zamoyskiego zeznawali w Sądzie Okręgowym w Lublinie, na procesie, który wytoczyli muzeum w Kozłówce. Domagają się zwrotu wyposażenia pałacu.



Odrębne postępowanie toczy się w Urzędzie Wojewódzkim. Zamoyscy chcą tam udowodnić, że pałac i park zostały im zabrane niezgodnie z prawem. Reforma rolna mówiła o wywłaszczeniu majątków ziemskich, natomiast pałac w Kozłówce był rezydencją mieszkalną.
Andrzej Zamoyski mówił wczoraj w sądzie, że wydawało się, że dojdzie do porozumienia w sprawie odzyskania dawnych dóbr. Miała powstać fundacja, która zarządzałaby pałacem. Zamoyscy zgodzili się na zrzeczenie roszczeń za 5 mln dolarów odszkodowania. – Dostałem odpowiedź od wiceministra kultury, który stwierdził, że odzyskanie Kozłówki jest możliwe tylko na drodze sądowej – stwierdził arystokrata.
Zamoyski tłumaczył, że w pałac w Kozłówce pełnił tylko funkcje mieszkalne i nie był związany z prowadzeniem folwarków. Rezydencja była odgrodzona murem od reszty majątku. Majątek ziemski był zarządzany z Nasutowa.
Jadwiga Zamoyska mogła tylko o Kozłówce powiedzieć to, co usłyszała od ojca. Urodziła się w 1950 roku w Kanadzie. Ona również utrzymywała, że pałac nie był związany z folwarkami. W oficynach mieszkała kilkunastoosobowa służba, ale jej zadaniem było prowadzenie domu i parku.
Na następną rozprawę muzeum w Kozłówce ma przysłać do sądu spis przedmiotów, które w przeszłości należały do Zamoyskich. Muzeum gotowe jest oddać im eksponaty, sprzeciwia się zwrotowi pałacu. Uważa, że był częścią majątku ziemskiego i podlegał pod dekret o reformie rolnej.
d.j.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!