czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lubelskie

Zarobek przyjedzie na sygnale

  Edytuj ten wpis
Autor: Fabian Plapis

Karetki i kierowcy z dzierżawy. Lekarze i sanitariusze ze szpitala. Tak ma funkcjonować pogotowie ratunkowe, które chce uruchomić kraśnicki szpital.

Kraśnicki szpital powoli wychodzi z zadłużenia. Sprzedał lub sprywatyzował nierentowne odziały. Szuka sponsora na remont oddziału dziecięcego. Planuje modernizację kotłowni. A dyrektor ma nowy pomysł na ratowanie kondycji finansowej swojej placówki. Chce otwierać... pogotowie.
– Trochę się zagapiłem bo mogłem to zrobić już wiosną, kiedy protestowali lekarze pogotowia i było zamieszanie z nową siedzibą stacji pogotowia w Kraśniku. Ale wtedy jeszcze nie wiedziałem, że mogę prowadzić pogotowie. Bo okazuje się, że tak, jak mogę zlecać usługę np. sprzątania, to mogę także wożenie lekarza i sanitariusza. I tak zrobię. Co roku płacimy stacji pogotowia
2 i pół miliona złotych. Większość tych pieniędzy zostaje w Lublinie i pokrywa koszy administracji. Za takie pieniądze jesteśmy w stanie sami zorganizować pogotowie na dobrym poziomie – wyjaśnia Piotr Krawiec, dyrektor SP ZOZ w Kraśniku.
Dyrekcja szpitala już ogłosiła przetarg na dzierżawienie karetek wraz z kierowcą. Jednak nie jest to rozwiązanie doskonałe i docelowe.
– Na razie szpitala nie stać na zakupy, bo jedna karetka kosztuje 250 tys. złotych, a pogotowiu potrzeba sześć. Dlatego na razie będziemy je dzierżawić. Zapewnimy obsługę karetki, czyli lekarza i sanitariusza – dodaje Krawiec.
Ale dzierżawa karetek to tylko pierwszy i najłatwiejszy etap. Kolejne, to przygotowanie przez szpital odpowiednich pomieszczeń i zaakceptowanie ich przez sanepid, no i oczywiście uzyskanie w NFZ kontraktu na ratownictwo medyczne.
– Mamy wolne lokale, zarówno w starej dzielnicy Kraśnika, jak i fabrycznej. Problem jednak stanowić będzie przejęcie kontraktu w Narodowym Funduszu Zdrowia, ponieważ nikt bez walki go nie odda – wyjaśniają w szpitalu. Ale dyrektor Krawiec zapewnia, że będzie w tej sprawie rozmawiał z dyrekcją pogotowia w Warszawie i mimo wszystko próbował przejąć kontrakt.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!