wtorek, 17 października 2017 r.

Lubelskie

Żeby zapadł www pamięć

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 sierpnia 2006, 21:02

Śp. Marcin zastrzelony przez policję 27 lipca 2006 w miejscowości Chodel. Żegnaj Mocarzu - tymi słowami zaczyna się strona internetowa www.marcinkopec.go.pl poświęcona Marcinowi Kopciowi. Powstała dzień po jego tragicznej śmierci.

Stronę stworzył i administruje nią Marcin Siuda, student informatyki i przyjaciel Marcina. - Znaliśmy się od dzieciństwa, był dla mnie jak brat. Chciałem dla niego coś jeszcze zrobić. Pokazać, że był bardzo wesołym, dobrym kolegą. Założyłem poświęconą mu stronę internetową.
• Skąd napis "Żegnaj Mocarzu”?
- Marcin w maju brał udział w zlocie motocyklistów pod nazwą "Zlot Mocarzy”. Pomyślałem, że to będzie odpowiednie pożegnanie.
Po wystukaniu internetowego adresu, na czarnym tle pokazuje się zdjęcie przydrożnego krzyża. Potem duża fotografia Marcina na motocyklu. Kilka dni temu pojawiła się galeria zdjęć oraz film, który Marcin zmontował. Widać na nim Kopcia jeżdżącego m.in. na motocyklu. Są też zdjęcia z prywatnego archiwum, m.in. z jego dziewczyną. Niedługo mają dojść fotografie z pogrzebu. A zaraz po uroczystości ukazało się podziękowanie za udział w nabożeństwie.
Jest też księga kondolencyjna. Wpisać się w niej może każdy internauta. W ciągu tygodnia zrobiło to już prawie tysiąc osób. Wpisują się motocykliści oburzeni działaniami policji. Ale nie brak też głosów tych, którzy uważają, że to Marcin zawinił.
"Ludzie, to jest księga kondolencyjna, jeśli chcecie kogokolwiek osądzać, to nie tutaj. Jeśli chcecie wyrazić współczucie, zróbcie to. A jeśli chcecie psioczyć na kogokolwiek, opuśćcie tę stronę!” - uprzedza jej administrator.
Do wczoraj stronę Marcina odwiedziło blisko siedem tysięcy internautów.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!