piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Zima zaatakowała ślizgawicą

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 grudnia 2006, 17:47

Gołoledź sparaliżowała ruch na drogach Lubelszczyzny. A zapowiada się, że to nie koniec problemów.

Drobny deszczyk i przygruntowe przymrozki dadzą się nam jeszcze we znaki.
Piesi z trudem poruszali się wczoraj rano po oblodzonych chodnikach. W samym Lublinie karetki kilkadziesiąt razy wyjeżdżały do połamanych przechodniów. - W niektórych przypadkach niezbędna jest operacja - mówi Henryk Gałan, z Zamojskiego Szpitala Niepublicznego.
W stolicy regionu jeden z pieszych wylądował w szpitalu ze złamanym kręgosłupem. W części placówek służby zdrowia na pomoc trzeba było czekać dość długo, bo sporo lekarzy wzięło sobie urlopy na czas między Bożym Narodzeniem a Sylwestrem.

Ślizgawica zaczęła się wczesnym rankiem, tuż po godz. 4. Wtedy na ulice Lublina wyjechało zaledwie 16 piaskarek. Autobusy i trolejbusy stały w korkach, na wzniesieniach i w poprzek drogi. Najgorzej było na Drodze Męczenników Majdanka, ul. Abramowickiej, Benardyńskiej, Kosmowskiej i Doświadczalnej. - Dopiero po godzinie 11 nasze pojazdy zaczęły kursować zgodnie z rozkładem - mówi Stanisław Wojnarowicz, rzecznik MPK Lublin. Na lubelskim dworcu PKS odwołano kilkanaście kursów. Opóźnionych było dwukrotnie więcej.
Posypały się stłuczki. - Od rana otrzymaliśmy zgłoszenia o 15 kolizjach - mówi Tomasz Jachowicz z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. - Na pewno było ich więcej. Ale w większości były to drobne stłuczki i kierowcy dogadywali się między sobą - dodaje. Stłuczki miało aż 6 pojazdów MPK. W Zamościu na ul. Szczebrzeskiej ksiądz jadący polonezem skosił trzy znaki drogowe.
Do najtragiczniejszego zdarzenia doszło w Alojzowie (pow. hrubieszowski), gdzie jadący fordem escortem 49-latek wypadł z zakrętu i rozbił się na drzewie. Zginął na miejscu. (DRS, LEW)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!