poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Zwyrodnialec zmasakrował psa dla butelki wina i czuje się bezkarny

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 lipca 2009, 12:00

We wsi Rudki pod Kraśnikiem pijany mężczyzna zmasakrował bezbronnego psa. Choć wszyscy wiedzą, kto to zrobił, oprawca czuje się bezkarny, bo policja długo "nie miała pewności co do osoby".

- To był łagodny, przyjazny młody wilczek, który błąkał się po okolicy. Dzieci za nim przepadały - opowiada pani Agnieszka z Rudki. - Sąsiad go przygarnął i uwiązał na łańcuchu. Kości mu nosiliśmy, a on się do każdego łasił. Jak można skatować bezbronne, ufne stworzenie? Boję się, że dziś pies, a jutro moje dziecko.

O makabrycznym zdarzeniu powiadomiła nas w czwartek Halina Kowalska-Pyłka, szefowa lubelskiego "Animals". Niepokoi się, że w sprawie nic się nie dzieje. - Myślałam, że podpalenie szczeniaka to najgorsze, z czym się zetknęłam, ale ta historia jest równie wstrząsająca.

O tym, co się stało, wiemy z relacji mieszkańców Rudki, którzy chcą pozostać anonimowi, a także osoby, która zawiadomiła policję. Według nich R. najpierw pił alkohol z kompanami z sąsiedztwa. Potem wziął drewniany drąg i zaczął okładać nim psa uwięzionego na łańcuchu. - Koledzy mu wino obiecali, jak psiaka unieszkodliwi - mówi mieszkanka Rudki.

Widok wijącego się z bólu psa, z którego tryskała krew, był na tyle makabryczny, że jeden z przyglądających się rzezi mężczyzn zaczął wymiotować. Pies ostatkiem sił zerwał się z łańcucha i uciekł do lasu. - Na trzech łapach, bo jedną oprawca odrąbał mu drągiem - opowiada świadek.

Policję zawiadomiła kobieta, która dokarmiała zwierzę. - W Kraśniku najpierw mnie zlekceważyli, ale im powiedziałam, że ściągnę tu organizacje obrony zwierząt. Wtedy do Rudki przyjechali policjanci z Zakrzówka - opowiada pani Maria.

Zastali całe podwórko we krwi. Zabezpieczyli drąg i pasek, przy pomocy którego pies był uwiązany do łańcucha. Zwierzęcia nie znaleziono. - Pewnie wykrwawił się w lesie - mówi pani Maria.

Mieszkańcy nie chcą rozmawiać o R. Boją się zemsty. Mężczyzna nie usłyszał żadnych zarzutów. Mało tego: policja twierdzi, że nie zna sprawcy. - Nie ma pewności co do osoby. Prowadzimy postępowanie przygotowawcze, na które mamy miesiąc - informuje asp. Tomasz Szajewski z policji w Zakrzówku.

Tymczasem R. na wszelki wypadek w ciągu dnia ukrywa się w lesie. - Spodziewa się, że po niego przyjdą - usłyszeliśmy od sąsiadów.

Po naszej interwencji rzecznik kraśnickiej policji zapewnił wczoraj, że postępowanie zostanie jak najszybciej zakończone. - Jeśli pozwoli na to materiał dowodowy, sprawcy zostanie postawiony zarzut znęcenia się nad zwierzętami - mówi Elżbieta Stanisławek.

Na prośbę świadków zdarzenia ich personalia zostały zmienione.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
zuza
Gość
znam tych ludzi^^
(29) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zuza
zuza (15 lipca 2009 o 20:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlatego, że w naszym kraju panuje bezprawie, ani główny sprawca , ani Ci , co stali w pobliżu , jak katował psiaka, nie zostana pociagnieci do odpowiedzialności karnej. Zresztą Morderca sam poddał się karze... Żałosne, ale prawdziwe.
Rozwiń
Gość
Gość (15 lipca 2009 o 15:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tacy ludzie zapłacą jeszcze za takie czyny w życiu ...
Rozwiń
znam tych ludzi^^
znam tych ludzi^^ (15 lipca 2009 o 11:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
JA ZNAM TYCH LUDZI,i tego ,ktory to zrobil, i tych ktorzy sie temu przygladali....Wszyscy 'lubia sobie wypic',a haslo-ZMASAKROWAL psa dla butelki wina-jest autentyczne..... Koles ktory to zrobil nie mieszka w Rudkach,a Ci ktorzy sie temu przygladali-to byl wlasnie ich pies.....DWOCH BRACI.Jeden z nich przygarnal tego psiaka i go karmil,to wlasnie on zwymiotowal na widok zmasakrowanego psa i to wlasnie on kazal go zlikwidowac.Od dluzszego czasu twierdzil,ze 'szakala' dni sa policzone....Teraz winny jest tylko pan Piotr R. z Kolonii Gory. Oprocz nich widzila to jeszcze jedna osoba ,ktora nie przyznaje sie do tego.A wszystko to dzialo sie w bialy dzien-i nie bylo nikogo kto slyszal i zareagowal-nikogo...ONI MAJA SZCZESCIE ,ZE MNIE WTEDY TAM NIE BYLO-NAPEWNO NIE PRZESZLA BYM OBOJETNIE!!!!!
Rozwiń
~GOść~
~GOść~ (11 lipca 2009 o 00:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co za fi***!!! jakby mojego pas to spotkało to bym z nim to samo zrobił!!!!Kocham zwierzęta i nie cierpię jak ktoś się nad nimi znęca, powinna być kara równa każe znęcania się nad człowiekiem!!!
Rozwiń
bennet
bennet (11 lipca 2009 o 00:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kjl napisał:
TYPOWY PRZEDSTAWICIEL ELEKTORATU PSL.

Tak się niestety dzieje, że większość ludzi na wsi nie wychowuje dzieci , ucząc je miłości do ludzi i zwierząt, ale HODUJE je , tak , jak bydło . Nie można jednak tego uogólniać, bo zdarzają się na wsiach również NORMALNE rodziny, gdzie żywe istoty są traktowane na równi z domownikami tzn darzy się je uczuciem miłości i troszczy się o nie , gdy coś im dolega.Są to niestety wyjątki i dzięki właśnie takim ludziom sprawa , jak ta opisana w artykule ujrzała światło dzienne. Oby , jak najwięcej było takich ludzi , którzy nie sa obojętni na krzywdę innych istot żywych. Wielkie dzięki im za to. Nie możemy przymykać oczu na takie bestialstwo, bo dzisiaj zwierzęta, a jutro MY....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (29)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!