sobota, 23 września 2017 r.

Lubelskie

Życie bez wyjścia

Dodano: 4 lutego 2007, 19:16
Autor: EWA STĘPIEŃ

15-letni Damian z Zamojszczyzny zamyka tragiczną listę. Powiesił się w miniony wtorek. To kolejne z serii samobójstw młodych ludzi w naszym regionie.

W ubiegłym roku na życie targnęło się dwudziestu nastolatków, w tym już dwóch.

Styczeń 2007.

* To był szok. Damian powiesił się w stodole. Był dobrym uczniem, miał kolegów, nie sprawiał kłopotów wychowawczych. Ale pojawiły się problemy rodzinne, jego mama nie żyła, a z ojcem nie chciał utrzymywać kontaktu.
* Samobójstwo próbował popełnić 16-letni Przemek. Z powodu piekła w domu dwa razy chciał podciąć sobie żyły.

Rok 2006.

* W Tworyczowie na Zamojszczyźnie powiesił się 14-latek. - To było grzeczne dziecko - mówili ludzie.
* 15-letni uczeń z Lublina chciał się powiesić, ale sznur się zerwał. Trafił do szpitala. Prawdopodobnie grupa rówieśników zastraszała chłopaka i zmuszała do kradzieży.
* Z wieżowca w Lublinie wyskoczył 15-latek. Zginął na miejscu. Powodem był zawód miłosny.
* 16-letni Paweł skoczył z mostu. Utonął. Nie sprawiał kłopotów.
To tylko niektóre przykłady z dramatycznej serii. Anna Smarzak z lubelskiej policji mówi, że w ubiegłym roku w naszym województwie na życie targnęło się 20 osób w wieku do 19 lat. - Więcej chłopców - dodaje. - 13 prób zakończyło się śmiercią.
Młodzi desperaci najczęściej wybierali samobójstwo przez powieszenie się. Zażywali też tabletki nasenne, rzucali się z wysokości albo podcinali sobie żyły. W 12 przypadkach policja nie ustaliła powodu samobójstwa. W czterech przypadkach były to problemy szkolne, a inne przyczyny to nieporozumienia rodzinne, zawód miłosny.

Na młodzieżowym oddziale psychiatrycznym Szpitala Neuropsychiatrycznego w lubelskich Abramowicach leczą się pacjenci, którzy chcieli umrzeć. - 16-letnia dziewczyna nałykała się tabletek. Miała problemy z chłopakiem, ze szkołą - mówi Jarosław Marszałek, psycholog z oddziału. - 16-latek z trudnej rodziny próbował się samookaleczyć.
Próby samobójcze to najcięższy objaw depresji. - A jej powody to obciążenie dziedziczne, stres w szkole, złe kontakty z rówieśnikami, w rodzinie, używanie narkotyków, alkoholu - wymienia.
Zdaniem psychologa Ireneusza Siudema plaga samobójstw dotyka nie tylko Lubelszczyznę. Taka jest ogólnoświatowa tendencja. - Potencjalny samobójca odbiera normalne sytuacje życiowe jako trudne i bez wyjścia. Odbiera tak, ponieważ nie radzi sobie z emocjami, nie czuje oparcia w rodzicach - mówi.
Psycholodzy radzą, aby osobę w depresji zaprowadzić do psychologa lub psychiatry. Tylko tak można zapobiec tragedii.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!