poniedziałek, 19 lutego 2018 r.

Lubelskie

Zyta Gilowska zrzekła się mandatu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 stycznia 2008, 17:28
Autor: Rafał Panas

Do Kancelarii Sejmu trafiło wczoraj pismo posłanki, w którym informuje o swojej rezygnacji. Przyczyną tej decyzji jest choroba jej matki i stan zdrowia jej samej.

Wczoraj wieczorem chcieliśmy porozmawiać z Zytą Gilowską, ale jej mąż powiedział przez domofon, że nie ma jej w domu.

Ostatni raz publicznie wypowiedziała się w ubiegły czwartek dla TVN. Stwierdziła, że jest zmęczona i ma chorą matkę. Informacje o tym, że żegna się z polityką krążyły w kuluarach już od dłuższego czasu. Tłumaczono to jej problemami kardiologicznymi.

- To uciążliwe żyć w pociągach między Poznaniem, Warszawą a Świdnikiem, gdzie mieszka. W dodatku jest teraz zwykłą posłanką, a nie członkiem rządu, w którym mogła wykazać się pracą - komentuje jej odejście jeden z lubelskich polityków PiS.
- Niestety, w Sejmie jest tak, że nie można wziąć urlopu zdrowotnego na kilka miesięcy, by w pełni się wyleczyć. Życzyliśmy jej powrotu do zdrowia. Jej rezygnacja to duża strata dla polskiej polityki i dla partii - mówił wczoraj rzecznik klubu PiS Mariusz Kamiński.

Polityczne losy Gilowskiej były burzliwe. Działała w Unii Wolności, w 2001 roku weszła do Platformy Obywatelskiej. Przez lata kierowała lubelskimi strukturami, była też wiceprzewodniczącą PO. Jednak po tym, jak kierownictwo partii oskarżyło ją o nepotyzm (zatrudniła w biurze poselskim bratową i syna, forowała go też na pierwsze miejsce listy wyborczej) odeszła z tej partii.

Szybko związała się z PiS. Była wicepremierem i ministrem finansów w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego. W tej kadencji weszła do Sejmu z poparciem 50 tys. wyborców. Startowała z Wielkopolski.

O Gilowskiej było też głośno z powodu lustracji. W 2006 roku rzecznik interesu publicznego oskarżył ją o to, że skłamała w oświadczeniu lustracyjnym. Jednak sąd oczyścił ją z zarzutu współpracy z komunistyczną Służbą Bezpieczeństwa.

Poseł Janusz Palikot, obecny szef lubelskiej PO, widzi kilka powodów, dla których Gilowska schodzi ze sceny. - IPN niedawno ujawnił teczkę z informacją, że były pokwitowania za jej współpracę z SB - podkreśla poseł. - Poza tym, czuła się odpowiedzialna za reformę finansów w rządach PiS, z której niewiele wyszło. Wreszcie, nie mieści się w formule partii opozycyjnej.

Zdaniem Palikota, Gilowska przez dwa lata niewiele zrobiła dla kraju i nic dla Lubelszczyzny. - Dlatego bez żalu patrzę, jak odchodzi z polityki - nie ukrywa poseł.
 (sz)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
jaś
keens
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jaś
jaś (14 stycznia 2008 o 21:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
szkoda ·że porządni ludzie odchodzą z polityki a zostają błazny co winno być odwrotnie.przypadek lubelszczyzny
Rozwiń
keens
keens (14 stycznia 2008 o 19:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podobno z powodów zdrowotnych, jeśli tak to życze Pani rychłego powrotu do zdrowia!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

komentarze (0)0
polubienia (0)0
19-02-2018

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!