poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Zyta Gilowska zrzekła się mandatu

Dodano: 14 stycznia 2008, 17:28
Autor: Rafał Panas

Do Kancelarii Sejmu trafiło wczoraj pismo posłanki, w którym informuje o swojej rezygnacji. Przyczyną tej decyzji jest choroba jej matki i stan zdrowia jej samej.

Wczoraj wieczorem chcieliśmy porozmawiać z Zytą Gilowską, ale jej mąż powiedział przez domofon, że nie ma jej w domu.

Ostatni raz publicznie wypowiedziała się w ubiegły czwartek dla TVN. Stwierdziła, że jest zmęczona i ma chorą matkę. Informacje o tym, że żegna się z polityką krążyły w kuluarach już od dłuższego czasu. Tłumaczono to jej problemami kardiologicznymi.

- To uciążliwe żyć w pociągach między Poznaniem, Warszawą a Świdnikiem, gdzie mieszka. W dodatku jest teraz zwykłą posłanką, a nie członkiem rządu, w którym mogła wykazać się pracą - komentuje jej odejście jeden z lubelskich polityków PiS.
- Niestety, w Sejmie jest tak, że nie można wziąć urlopu zdrowotnego na kilka miesięcy, by w pełni się wyleczyć. Życzyliśmy jej powrotu do zdrowia. Jej rezygnacja to duża strata dla polskiej polityki i dla partii - mówił wczoraj rzecznik klubu PiS Mariusz Kamiński.

Polityczne losy Gilowskiej były burzliwe. Działała w Unii Wolności, w 2001 roku weszła do Platformy Obywatelskiej. Przez lata kierowała lubelskimi strukturami, była też wiceprzewodniczącą PO. Jednak po tym, jak kierownictwo partii oskarżyło ją o nepotyzm (zatrudniła w biurze poselskim bratową i syna, forowała go też na pierwsze miejsce listy wyborczej) odeszła z tej partii.

Szybko związała się z PiS. Była wicepremierem i ministrem finansów w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego. W tej kadencji weszła do Sejmu z poparciem 50 tys. wyborców. Startowała z Wielkopolski.

O Gilowskiej było też głośno z powodu lustracji. W 2006 roku rzecznik interesu publicznego oskarżył ją o to, że skłamała w oświadczeniu lustracyjnym. Jednak sąd oczyścił ją z zarzutu współpracy z komunistyczną Służbą Bezpieczeństwa.

Poseł Janusz Palikot, obecny szef lubelskiej PO, widzi kilka powodów, dla których Gilowska schodzi ze sceny. - IPN niedawno ujawnił teczkę z informacją, że były pokwitowania za jej współpracę z SB - podkreśla poseł. - Poza tym, czuła się odpowiedzialna za reformę finansów w rządach PiS, z której niewiele wyszło. Wreszcie, nie mieści się w formule partii opozycyjnej.

Zdaniem Palikota, Gilowska przez dwa lata niewiele zrobiła dla kraju i nic dla Lubelszczyzny. - Dlatego bez żalu patrzę, jak odchodzi z polityki - nie ukrywa poseł.
 (sz)
Czytaj więcej o:
jaś
keens
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jaś
jaś (14 stycznia 2008 o 21:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
szkoda ·że porządni ludzie odchodzą z polityki a zostają błazny co winno być odwrotnie.przypadek lubelszczyzny
Rozwiń
keens
keens (14 stycznia 2008 o 19:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podobno z powodów zdrowotnych, jeśli tak to życze Pani rychłego powrotu do zdrowia!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!