czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

10 lat więzienia dla dziennikarki za próbę zabójstwa byłego męża

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 czerwca 2010, 12:44
Autor: er

10 lat więzienia Kariny Z. i 6 lat dla Pawła G. Takie kary wymierzył dzisiaj Sąd Okręgowy w Lublinie za usiłowanie zabójstwa byłego męża tej kobiety.

Karina Z. przed aresztowaniem była dziennikarką. Paweł G. pracował jako grafik komputerowy. Zostali parą.

28 października 2008 roku Paweł G. podjechał autem pod dom Krzysztofa G. Zaproponował, że go podwiezie do pracy. Auto ruszyło. Wówczas ukryta na tylnym siedzeniu Karina Z. uderzyła byłego męża młotkiem w głowę.

Krzysztofowi B. udało się jednak uciec. Zawiadomił policję. W szpitalu okazało się, że odniósł jedynie niegroźne obrażenia głowy.

Prokuratura oskarżyła Karinę Z. i Pawła G. o usiłowanie zabójstwa. Prokurator chciał dla kobiety 13 lat więzienia, dla jej wspólnika 10.

Wyrok nie jest prawomocny.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
blisko
student
Gość
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

blisko
blisko (17 października 2010 o 08:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zawsze chciała by o niej słyszeli w mediach to ma
Rozwiń
student
student (14 czerwca 2010 o 18:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziennikarka nie była, tylko studiowała ten kierunek w Wańkowiczu w Lublinie na ul. Szewskiej i to studiowała (...) Frajersko dośc
Rozwiń
Gość
Gość (14 czerwca 2010 o 17:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[url="######www.fakt.pl/Dziennikarka-tlukla-meza-mlotkiem-,artykuly,74520,1.html"]######www.fakt.pl/Dziennikarka-tlukla-mez...ly,74520,1.html[/url] " Tymczasem sąd zasądził Karinie Z. 10 lat za kratami, a jej kochankowi tylko 6. Czemu tak mało ? Bo niedoszła ofiara wybaczyła koledze grafikowi próbę mordu. "
Krzychu, wybaczyłeś temu liszajowi ? Nawet żona kopnęła go w zadek i się z nim rozwiodła, jak się dowiedziała, że trafił do aresztu za próbę zabójstwa. A Ty jak dobry samarytanin.
Rozwiń
kolega pawła
kolega pawła (14 czerwca 2010 o 16:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
xxx napisał:
Czyli, że Pawełek G. za max 2 lata będzie się mógł nacieszyć swoją żoną (za którą tęskni w areszcie)


Paweł jest rozwiedziony z M.
Rozwiń
Gość
Gość (14 czerwca 2010 o 15:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[url="######www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091022/LUBLIN/98197481"]######www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.d...LUBLIN/98197481[/url] Wcześniejszy artykuł o sprawie.
" Zbrodnia była szczegółowo zaplanowana Oskarżeni przygotowali przedmioty, które miały ułatwić popełnienie morderstwa i zatrzeć ślady.
Ustalili, że swą ofiarę zabiją młotkiem w samochodzie, a zwłoki zakopią. Zaopatrzyli się w łopaty, folie i sznurki. Wybrali miejsce, gdzie ciało miało zostać zakopane.
Paweł G. podjechał autem pod dom byłego męża swojej kochanki. Miał fałszywe tablice rejestracyjne. Z siedzenia przy kierowcy usunął zagłówek. Chodziło o to, żeby nie przeszkadzał w zadawaniu ciosów młotkiem przez Karinę Z. Kobieta ukryła się na tylnych siedzeniach. Fotele przykryte były folią, by nie zabrudziły się krwią ofiary.
Paweł G. zaproponował Krzysztofowi B. podwiezienie do pracy. Nagle Karina Z. zadała byłemu mężowi co najmniej 3 ciosy młotkiem w głowę.
Paweł G. zatrzymał auto i usiłował przytrzymywać ofiarę. Krzysztof B. zdołał uciec.
Po ucieczce niedoszłej ofiary Karina Z i Paweł G. usiłowali zacierać ślady. Wyrzucili młotki do kontenera. Paweł G. pojechał do myjni samochodowej.
Z zebranych dowodów jednoznacznie wynika, że mieli zamiar zabić swą ofiarę.
Kochankowie przyznali się do winy, choć w nieco odmienny sposób przedstawiają własny udział w zbrodni.Grozi im dożywocie "


Ale jak dziś powiedział adwokat Pawła G. w Radio Lublin (po ogłoszonym wyroku) - "Sąd zastosował nadzwyczajne złagodzenie kary w przypadku mojego klienta". (Dostał tylko 6, zamiast minimum 8 lat więzienia). Obydwojgu za usiłowanie zabójstwa groziła kara od 8 lat do dożywocia.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!