poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

10 lat za zabicie ciotki i jej krowy. Stryj chciał, żeby wyszedł wcześniej

Autor: ask

Sąd Apelacyjny w Lublinie nie stwierdził, by skazanie Lubomira L. za zabójstwo 88-letniej ciotki, Czesławy D. na 10 lat pozbawienia wolności było wyrokiem rażąco wysokim. Mężczyzna, jak chciał tego jego adwokat, nie opuści więc więzienia wcześniej.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Do wstrząsającej zbrodni doszło w styczniu 2012 roku w Łychowie Szlacheckim, w okolicach Kraśnika. 35-letni recydywista zamordował wówczas swoją krewną. Kobieta mieszkała samotnie prowadząc malutkie gospodarstwo i hodując jedną krowę. Radziła sobie dobrze, a w cięższych pracach pomagali jej sąsiedzi.

To do nich kobieta zapukała też w dniu, w którym doszło do tragedii. Miała ranę ciętą szyi. Obficie krwawiła. Mimo to, miała tyle siły by dojść do znajomych i opowiedzieć ratownikom z pogotowia, że kiedy poszła doić krowę ktoś chwycił ją z tyłu za głowę i zadał cios. Przyznała, że sprawcy nie widziała. To były jej ostatnie słowa. Zmarła kilka godzin później.

Policjanci badający miejsce zbrodni znaleźli w oborze zabitą krowę. Okazało się, że oprawca zadał zwierzęciu dwa ciosy nożem w żuchwę. Mimo długiego śledztwa sprawcy nie udało się jednak odnaleźć. Postępowanie zostało umorzone. Dopiero rok później sprawą zajęli się policjanci z lubelskiego „Archiwum X”. To oni doprowadzili do zatrzymania Lubomira L.

Mężczyzna przyznał, że przez jakiś czas mieszkał w domu ciotki oraz, że zabił krowę, bo kopała i ryczała, co przeszkadzało mu spać. Do zabójstwa kobiety jednak się nie przyznawał. Obciążyły go jednak dowody. Na chustce oraz innych częściach garderoby, które w dniu tragedii miała na sobie Czesława D. znaleziono jego krew. Także na odzieży mężczyzny znaleziono ślady krwi staruszki. Ostatecznie 35-latek został skazany na 10 lat więzienia. Od takiego wyroku odwołał się jego adwokat.

– Chciałbym żeby wyrok zmniejszono do jakichś 6 lat więzienia. Wtedy doczekałbym jego powrotu do domu, bo nie ma mi kto pomagać – powiedział w środę w sądzie stryj Lubomira L. i podkreślił, że skazany to dobry chłopak. – Rozmawiałem z nim w więzieniu. Wszystko wiem. To nie tak było.

Sędziowie nie znaleźli jednak okoliczności łagodzących i utrzymali wyrok w mocy.

– Sprawa miała charakter poszlakowy. Lubomir L. nie przyznał się do zabójstwa. Nie było bezpośrednich świadków zdarzenia. Nie znaleziono narzędzia zbrodni. Po wnikliwej i szczegółowej analizie innych dowodów Sąd Okręgowy bardzo słusznie uznał więc winę za udowodnioną – podkreślała w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Beata Siewielec. – Nie sposób uznać też, by wyrok raził swoją surowością.

Wyrok jest prawomocny.

Czytaj więcej o: zabójstwo
Gość
Gość
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 października 2015 o 14:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"– Chciałbym żeby wyrok zmniejszono do jakichś 6 lat więzienia. Wtedy doczekałbym jego powrotu do domu, bo nie ma mi kto pomagać – powiedział w środę w sądzie stryj Lubomira L. i podkreślił, że skazany to dobry chłopak. – Rozmawiałem z nim w więzieniu. Wszystko wiem. To nie tak było."

.... "To nie tak było".  ;) 

Powinno być raczej: "To nie jest normalne, że zawszony dewiant dostaje śmieszne 10 lat za morderstwo swojej krewnej.

25 powinno być i fertig.

Rozwiń
Gość
Gość (28 października 2015 o 22:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To już chyba 10 wersja tej historii którą znam... straszne jest to że takie coś działo się tuż za rzeką...
Rozwiń
Gość
Gość (28 października 2015 o 19:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To ile za ciotkę a ile za krowę?
Rozwiń
Gość
Gość (28 października 2015 o 18:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pomógł zapewne ciotce teraz pomoże stryj w tym przypadku zus czy krus zyska . Tylko zwierząt szkoda bo jak stryj je ma to może też będą mu przeszkadzać w spaniu.
Rozwiń
Gość
Gość (28 października 2015 o 17:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe czy gdyby sędziemu zabił matkę to czy też dostałby tylko 10 lat , czyli w praktyce dużo mniej/warumkowe zwolnienie/.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!