czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

100 tys. zł odszkodowania za rok w areszcie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 czerwca 2011, 17:07
Autor: (dj)

Za niesłuszne aresztowanie Sąd Okręgowy w Lublinie przyznał Markowi S. 106, 5 tys. zł. (Archiwum)
Za niesłuszne aresztowanie Sąd Okręgowy w Lublinie przyznał Markowi S. 106, 5 tys. zł. (Archiwum)

W celi więźniowie przypalali go papierosem, nie pozwalali spać. Marek S. opowiedział o tym dopiero po wyjściu na wolność. Wczoraj za niesłuszne aresztowanie Sąd Okręgowy w Lublinie przyznał mu
106, 5 tys. zł.

– To godziwa kwota – przyznaje adwokat Dionizy Stojek, który najpierw bronił Marka S. w sądzie, a potem reprezentował w sprawie o odszkodowanie. – Żadne pieniądze nie zastąpią jednak wolności.
Marek S. spod Parczewa po wyjściu z aresztu wyjechał do Holandii. Przebywa tam do dziś. Za kratki trafił 23 lutego 2006 roku i przesiedział tam 355 dni.

Prokuratura w Białej Podlaskiej uważała, że dwa lata przed aresztowaniem napadł na dom starszego mężczyzny w Gródku Szlacheckim w gminie Siemień. Rano 24 lipca 2004 r. sąsiedzi znaleźli martwego Albina I. Ręce miał skrępowane "smyczą” na klucze, a na głowie ranę. Z sekcji zwłok wynikało jednak, że nie został zamordowany, ale zmarł z naturalnych przyczyn po napadzie.

Śledczy za przełom w sprawie uznali zeznania mężczyzny z tzw. półświatka, który powiedział, że Marek S. na dyskotece wyznał mu: "napadłem na dziadka w Gródku”. Marek S. został aresztowany.

Aresztowany twierdził, że nie ma nic wspólnego z napadem na Albina I. I że nigdy nie był w jego domu. Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim uniewinnił go w październiku 2008 roku. Prokuratura odwołała się, ale w listopadzie 2009 roku Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał w mocy uniewinniający wyrok.

Marek S. domagał się ponad 150 tys. zł zadośćuczynienia za krzywdy moralne i zrekompensowania tego, co w tym czasie mógłby zarobić.

W sądzie opowiadał, że był źle traktowany przez więźniów, którzy zorientowali się, że jest od nich słabszy fizycznie: przypalali go papierosem, kazali jeść na muszli klozetowej, nie pozwalali spać.

Sąd zasądził mężczyźnie zadośćuczynienie za krzywdy, odmówił jednak wypłaty odszkodowania. Przed aresztowaniem Marek S. był na zasiłku i nie miał innych dochodów.

Zasądzone wczoraj zadośćuczynienie jest jednym z wyższych, które przyznał lubelski sąd. Wcześniej niesłusznie aresztowany mógł liczyć na kilka tysięcy złotych za miesiąc spędzony za kratkami.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Jurek
Lelek Kozodój
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Jurek
Jurek (10 czerwca 2011 o 13:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Lelek Kozodój' timestamp='1307693141' post='488031']
Ja myślałem,że zarabianie pieniędzy w każdym przypadku jest trudnym procesem a tu proszę -mechanizm może być zrozumiały nawet dla średnio rozgarniętego przedszkolaka. Ktoś morduje człowieka, policja stawia przed prokuratorem człowieka który [ponoć],zaznaczam ponoć, przyznał się do kolegi lumpa,że zabił Albina I. Tylko na tej podstawie sąd skazuje Marka S. z jednego z najcięższych art. KK.na odsiadkę. Po niecałym roku również niezawisły sąd uniewinnia skazanego i zasądza 100-tu tysięczne odszkodowanie za poniesione w zakładzie karnym krzywdy.Te krzywdy,rozumiem poniósł w wyniku zaniedbań jakich dopuściła się służba więzienna zezwalając na nieregulaminowe traktowanie podsądnego przez współosadzonych.
I teraz bilans :-Policja w odpowiednim czasie wykazała się odpowiednią wykrywalnością najcięższych przestępstw....premia
-prokurator doprowadził do skazania.....premia
-sąd skazał i uniewinnił -czym wykazał,że niezawisłość i nieopowiedzialność mogą stanowić to samo.
-sąd,następnie swoją nieodpowiedzialność sowicie opłacił z kieszeni podatnika
-bezrobotny lump z mecenasem podzielili sumkę w umowny sposób .....................................
a ukarany został podatnik,któremu ogranicza się dostępu do świadczeń na które ciułał przez całe
życie i oddkładał z nadzieją do państwowej,przepastnej kasy.
[/quote]

Bardzo trafna analiza, niestety. Dodać należy że mecenas wziął zwyczajowe 75%.
Rozwiń
Lelek Kozodój
Lelek Kozodój (10 czerwca 2011 o 10:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja myślałem,że zarabianie pieniędzy w każdym przypadku jest trudnym procesem a tu proszę -mechanizm może być zrozumiały nawet dla średnio rozgarniętego przedszkolaka. Ktoś morduje człowieka, policja stawia przed prokuratorem człowieka który [ponoć],zaznaczam ponoć, przyznał się do kolegi lumpa,że zabił Albina I. Tylko na tej podstawie sąd skazuje Marka S. z jednego z najcięższych art. KK.na odsiadkę. Po niecałym roku również niezawisły sąd uniewinnia skazanego i zasądza 100-tu tysięczne odszkodowanie za poniesione w zakładzie karnym krzywdy.Te krzywdy,rozumiem poniósł w wyniku zaniedbań jakich dopuściła się służba więzienna zezwalając na nieregulaminowe traktowanie podsądnego przez współosadzonych.
I teraz bilans :-Policja w odpowiednim czasie wykazała się odpowiednią wykrywalnością najcięższych przestępstw....premia
-prokurator doprowadził do skazania.....premia
-sąd skazał i uniewinnił -czym wykazał,że niezawisłość i nieopowiedzialność mogą stanowić to samo.
-sąd,następnie swoją nieodpowiedzialność sowicie opłacił z kieszeni podatnika
-bezrobotny lump z mecenasem podzielili sumkę w umowny sposób .....................................
a ukarany został podatnik,któremu ogranicza się dostępu do świadczeń na które ciułał przez całe
życie i oddkładał z nadzieją do państwowej,przepastnej kasy.
Rozwiń
Gość
Gość (10 czerwca 2011 o 09:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Sąd zasądził mężczyźnie zadośćuczynienie za krzywdy, odmówił jednak wypłaty odszkodowania"

Przesiedział 12 miesięcy w areszcie, niesłusznie oskarżony.
Sąd go uniewinnił, a on nie dostał ani grosza za 1 rok zmarnowanego życia i gehennę w areszcie.
Dali mu tylko marne 100 tys. PLN zadośćuczynienia za to, że współwięźniowie z celi go gnębili.

Ciekawe w jaki sposób Sąd uzasadnił odmowę wypłaty odszkodowania za to, że polskie państwo zabrało człowiekowi rok życia.
Rozwiń
Josef46
Josef46 (10 czerwca 2011 o 08:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A dlaczego to prokurator nie zapŁaci tego odszkodowania???Czy niedbalstwo zarozumiŁOŚĆ i niewiedza PROKURATORA MA BYĆ POKRYWANA PRZEZ PODATNIKA???Czy nie dosyć tego samorozpasania???To towarzystwo jest bezkarne!!!
Rozwiń
wee
wee (10 czerwca 2011 o 08:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozumiem, że za nadgorliwośc prokuratora w zakresie tymczasowego aresztowania zapłacę ja jako podatnik?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!