czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

112: Chwilowo wszystkie linie są zajęte

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 września 2009, 09:34
Autor: Dominik Smaga

7 minut to za mało, by dodzwonić się pod alarmowy numer policji, ale nikt nie wie, dlaczego. Wezwany radiowóz dociera na miejsce, gdy nie jest już potrzebny. Ale komenda nie widzi w tym nic złego.

O kłopotach z łącznością przekonaliśmy się w piątkowe popołudnie, gdy przy ul. Staszica pobiło się dwóch mężczyzn. Ich walka przeniosła się z chodnika na jezdnię, a samochody musiały gwałtownie hamować, by nie potrącić walczących.

Z telefonu komórkowego nie mogliśmy dodzwonić się ani pod numer 112, ani pod 997. Spróbowaliśmy z telefonu stacjonarnego. Po wykręceniu numeru 997 w słuchawce było słychać sygnał zajętości. Spróbowaliśmy pod 112.

– Straż pożarna słucham – odezwał się po chwili dyżurny. Poprosiliśmy o połączenie z policją. Przez kilka minut słyszeliśmy komunikat Komendy Miejskiej Policji, że wszystkie stanowiska są zajęte i prośbę o dalsze oczekiwanie. Później w słuchawce rozbrzmiewała tylko melodyjka telefonicznej centralki. Dyżurny się nie zgłosił.

Po siedmiu minutach słuchania komunikatów i melodyjek zadzwoniliśmy pod numer dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji (081 532 17 37). Dyżurny przyjął zgłoszenie. Na radiowóz czekaliśmy 10 minut, ale nie przyjechał. Komenda tłumaczy, że radiowóz był, ale dopiero w 11 minut od zgłoszenia i dlatego go nie widzieliśmy. Nikogo nie zobaczyli też policjanci, bo agresywni mężczyźni zdążyli sobie pójść, zaczepiając po drodze przechodniów.

Zapytaliśmy, dlaczego tyle czasu trzeba stracić, by się do niej dodzwonić.
– Musimy dopiero sprawdzić, czy to centralka nie zadziałała prawidłowo, czy to policjant nie odebrał – mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji. To nie pierwszy przypadek, gdy na próby połączenia z numerem alarmowym traci się tyle czasu. Powód? Za mało ludzi do podnoszenia słuchawki.

– Są tam cztery stanowiska i zdarza się, że policjanci rozmawiają już z kimś innym – mówi Wójtowicz. – Cztery stanowiska na prawie 400 tys. mieszkańców to nie za mało? – Nie ma tam miejsca na dodatkowe stanowisko. Mamy plany budowy centrum z prawdziwego zdarzenia, ale na to potrzeba wielu milionów złotych.

– Czy nie prościej przenieść policjantów do większego pomieszczenia i tam doprowadzić telefony? – To już największe pomieszczenie w Komendzie Miejskiej Policji – wyjaśnia Wójtowicz.

Do sprawy powrócimy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
mama
Arczi
Gość
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mama
mama (8 września 2009 o 14:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja również zetknęłam się z zajętością na linii, tyle że dodzwoniłam się dopiero po 30 min, jak już zdążyłam przejechać z LSM do Ronda Warszawskiego. Byłam strasznie wtedy zdenerwowana, bo przez pijanego kierownika ekipy docieplającej nasz blok, najpierw nie mogłam wejść do klatki, a potem bałam się wyjść z mieszkania. Nie wiedzieć czemu akurat mnie sobie wybrał jako osobę z którą mógłby sobie podyskutować,a moje uniki wywoływały u niego agresję fizyczną. Co matka, która ma przyprowadzić dziecko bezpiecznie do domu ma powiedzieć, kiedy w sytuacji zagrażającej jej bezpieczeństwu a co dopiero bezpieczeństwu niespełna 2 letniego dziecka zagraża pijany idiota, a do policjii nie można się dodzwonić??? A jakiż był zdziwiony policjant, który odebrał telefon, że nie mogłam się dodzwonić przez 30 min!!!!
Człowiekowi zrobić krzywdę można w ułąmek sekundy, co na to policja?!
Rozwiń
Arczi
Arczi (8 września 2009 o 14:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prawda, ja miałem to samo co poprzednicy-" Przepraszamy, wsystkie linie są zajęte..." i dopiero po 4 minutach dzwonienia na 112 zostałem połączony. PORAŻKA!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (8 września 2009 o 13:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Też jakieś dwa tygodnie temu dzwoniłem na 112 i 997, ale nikt nie odbierał przez jakieś 15-20 minut. Porażka.
Rozwiń
~pep~
~pep~ (8 września 2009 o 12:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jakiś rok temu, próbowałem tym tematem zainteresować Panów redaktorów z konkurencyjnego Kuriera, ale bezskutecznie. [url="http://www.kurierlubelski.pl/module-forum-viewtopic-topic-7175.html"]http://www.kurierlubelski.pl/module-forum-...topic-7175.html[/url]
Rozwiń
ppp
ppp (8 września 2009 o 12:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dokladnie sam tez mialem wypadek i dzwonilem dopiero po 5 min sie dodzwonilem!! ten numer 112 pownien być odbierany po paru sekundach!! czesto moze to uratowac komus ZYCIE!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!