sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

115 zarzutów dla byłego dyrektora katolickiej szkoły. Świadectwa za pieniądze

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 maja 2013, 14:50

Zespół Szkół (już nie katolickich) im. św. Teresy działa do tej pory. Mieści się przy ul. 1 Maja w L
Zespół Szkół (już nie katolickich) im. św. Teresy działa do tej pory. Mieści się przy ul. 1 Maja w L

Wystawiał świadectwa maturalne każdemu, kto zapłacił – średnio 400 zł. A z pieniędzy szkolnych kupował sobie m.in. komputery, materiały budowlane a nawet urządzenie do masażu. Łącznie za ponad 2 miliony zł

Antoni L. nie jest już dyrektorem, a szkoła nie jest już katolicka. W 2010 r., gdy sprawa wyszła na jaw, ówczesny metropolita lubelski abp. Józef Życiński specjalnym dekretem zakazał Zespołowi Szkół im. Świętej Teresy w Lublinie używania w nazwie przymiotnika "katolicki”.

Przestępczy proceder dyrektora trwał od 2007 do 2010 r. Śledczy postawili Antoniemu L. zarzuty dopiero teraz, bo musieli przeanalizować wszystkie szkolne dokumenty i przesłuchać wielu świadków.

– Mężczyzna usłyszał 115 zarzutów – mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – 33 z nich dotyczy przyjmowania korzyści majątkowych w zamian za wydawanie poświadczających nieprawdę świadectw. Były to kwoty od 200 do 1400 zł, ale najczęstsza to 400 zł. Łączna suma przyjętych w ten sposób korzyści to ponad 17 tys. złotych.

Dyrektor sprzedawał świadectwa każdemu, kto się do niego zgłosił. Do szkoły w ogóle nie trzeba było chodzić. Niektórzy z "klientów”, jak okazało się w śledztwie, nie znali nawet jej adresu. Wystarczyło zapłacić.

W ten sposób maturę "zdobyły” u niego osoby z Lublina, a także spoza naszego regionu, a nawet z zagranicy. – Polacy mieszkający od wielu lat poza krajem, którzy kontaktowali się z Antonim L. korespondencyjnie – wyjaśnia Syk-Jankowska.

Oprócz byłego dyrektora do tej pory zarzuty usłyszały 43 inne osoby – czterej pośrednicy i ci, którzy kupowali świadectwa. Wiele wskazuje na to, że podejrzanych będzie jeszcze więcej.

Antoni L. odpowie też za fałszowanie dokumentów i poświadczenie nieprawy. – Żeby wystawić świadectwo, trzeba było odpowiednio sfałszować arkusze ocen, dokumentację przebiegu nauczania czy dokumenty związane z indywidualnym tokiem nauczania – mówi Syk-Jankowska.

Kolejne zarzuty dla byłego dyrektora dotyczą narażenia prowadzącego szkołę Stowarzyszenia Oświatowego im. Świętej Teresy w Lublinie na straty finansowe. To, co Antoni L. kupował dla szkoły, brał dla siebie. – Komputery, telewizory, materiały budowlane, ale też urządzenie do masażu rehabilitacyjnego czy jedenaście parawanów – wylicza prokurator. – Łącznie na kwotę 2 mln 397 tys. zł.

Mężczyzna nie przyznał się do winy. Twierdzi, że wszystkie świadectwa zostały wydane legalnie. Dostał zakaz opuszczania kraju i dozór policji. Musiał też wpłacić 20 tys. zł poręczenia.

40-letni dziś Antoni L. nie mieszka już w Lublinie. Wyprowadził się na Śląsk. – Jest tam zarejestrowany w urzędzie pracy jako bezrobotny – mówi Syk-Jankowska. Grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności.

Zespół Szkół (już nie katolickich) im. św. Teresy działa do tej pory. Mieści się przy ul. 1 Maja w Lublinie. W jego skład wchodzą szkoła podstawowa, gimnazjum i liceum.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
czytelnik
blefer
Gość
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

czytelnik
czytelnik (22 maja 2013 o 09:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Stowarzyszenia Oświatowego im. Świętej Teresy w Lublinie" szanowna redakcjo proszę o rzetelne informacje, skola faktycznie w nazwie nie ma słowa "katolicka", ale stowarzyszenie nazywa się "Katolickie Stowarzyszenie Oświatowe im. św. Teresy"
źródło: http://ksot.com.pl/
Rozwiń
blefer
blefer (18 maja 2013 o 16:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak działają wszystkie bez wyjątku szkoły katolickie - tylko że ta została z jakiegoś powodu dokładnie prześwietlona
Rozwiń
Gość
Gość (18 maja 2013 o 13:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
szkoda, ze nie wiedziałam, ze takie coś ma miejsce, po cholerę się męczyć w naszym kraju to tylko uczciwy klepie biedę, do czego doprowadziła ta pioruńska solidarność z lat 80, gdzie te moje 100 tys, gdzie ta druga japonia
Rozwiń
ala
ala (18 maja 2013 o 12:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tak tak tak ....świadectwa może i tak......POMAGAŁ ale matury to jakaś bajka ..matury sparwdza OKE!!!!!! poza tym przychodzą do szkoly w dzien egzaminiu???wiec co sam na szybciorka rozwiązywał i wysyłal do krakowa hahahahahaha
Rozwiń
danny
danny (18 maja 2013 o 01:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a ilu dzięki tym lewym maturom poszło na studia..... dali 1000 zł mature i dostali nawet bez pisania sw teresy - szkola jełopów
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!