sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

12-latka zgwałcona w jednej z lubelskich szkół? Biegli: Ona nie kłamie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 listopada 2011, 19:25

Nie ma powodów, żeby nie wierzyć 12-letniej dziewczynce, która zeznała, że została zgwałcona w szkole przez trzech starszych uczniów – ocenił w czwartek biegły psycholog. Sprawą zajmie się teraz sąd rodzinny.

Od opinii psychologa zależało, kto będzie ścigał sprawcę lub sprawców gwałtu. Bo co do tego, że 12-latka była gwałcona, nie ma wątpliwości. Potwierdziła to lekarka z Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie, do której pod koniec października dziewczynka przyszła z matką. Lekarka natychmiast zawiadomiła prokuraturę.

Jak pisaliśmy w poniedziałek, i matka, i córka zeznały, że do gwałtu miało dojść na terenie szkoły – jednej z lubelskich podstawówek. Dziewczynka wskazała na trzech uczniów ze starszej klasy. Powiedziała, że była wciągana przez nich do chłopięcej toalety. Mówiła też o zaroślach w pobliżu szkoły.

Tyle że nagranie szkolnego monitoringu nie potwierdziło jej relacji. – Dokładnie sprawdziliśmy nagrania. Nic takiego, o czym mówi ta uczennica, nie miało w szkole miejsca – podkreśla dyrektorka podstawówki.

Śledczy nabrali wątpliwości, czy dziewczynka mówi prawdę. I czy nie można wykluczyć udziału w gwałcie osoby dorosłej, która mogła wpłynąć na zeznania 12-latki. Dlatego zlecili badanie biegłej psycholog. Ta rozmawiała z dziewczynką dwukrotnie. Wczoraj do prokuratury trafiła jej opinia.

– Czytamy w niej, że postrzeganie, zapamiętywanie i odtwarzanie faktów jest u dziewczynki prawidłowe – mówi Dorota Kawa, prokurator rejonowy w Lublinie. – Biegła psycholog zaznaczyła, że zeznania pokrzywdzonej determinują emocje. Ale trudno się temu dziwić, po takim zdarzeniu.

Zdaniem psychologa, nie ma więc podstaw, żeby 12-latce nie wierzyć (m.in. w wersję o gwałcie w szkole z udziałem innych uczniów). – Biegły nigdy nie wyda jednoznacznej opinii na temat wiarygodności pokrzywdzonej i tego, czy mówi prawdę – zaznacza Kawa. – To zadanie sądu, który oceni dowody.

– Taka opinia biegłego była do przewidzenia. Nikt sobie czegoś takiego, z tyloma szczegółami, nie wymyśla – uważa dr Anna Siudem, psycholog z UMCS. – Niestety, bardzo często ofiara musi udowadniać, że jest ofiarą.

– Prokuratura musiała założyć wszelkie możliwe warianty – przekonuje prokurator Kawa. Tym bardziej że duże wątpliwości wzbudził udział w całej sprawie konkubenta matki 12-latki. Kilka dni po gwałcie mężczyzna wtargnął na teren szkoły i próbował wciągnąć trzech wskazanych przez dziewczynkę chłopców do samochodu. Okazało się, że mężczyzna jest poszukiwany europejskim nakazem aresztowania za pobicie w Austrii. Mężczyzna trafił do tymczasowego aresztu. Czeka na deportację.

Sprawą gwałtu zajmie się sąd rodzinny. Przesłucha m.in. wskazanych przez 12-latkę chłopców, świadków i sprawdzi nagrania monitoringu.

– Teraz najważniejsza jest praca psychologów, rodziny i znajomych tej dziewczynki, żeby nie pozostała w poczuciu winy. Ofiary często mają przez dłuższy czas przekonanie, że są winne. Że zasłużyły na to, co je spotkało. Choć to nieprawda – podkreśla dr Siudem.

Tym bardziej że – jak zauważa psycholog – gwałt to wydarzenie pozostawiające traumę na całe życie.

– Ta dziewczynka jest na progu dorosłości. A już w wieku 12 lat dostała od życia to, co najgorsze, co może najbardziej zaszkodzić w rozwoju i normalnym funkcjonowaniu – dodaje. – To będzie miało wpływ na wszystkie sfery jej życia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Agnieszka
aaa
Gość
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Agnieszka
Agnieszka (8 marca 2012 o 12:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do programu kobiecego poszukujemy pań, które zostały zgwałcone. Jeżeli przeżyłaś taką sytuację i chciałabyś się z nami podzielić swoją historią, napisz do nas: a.lubawska@tvn.pl lub dzwoń 516444962
Rozwiń
aaa
aaa (2 grudnia 2011 o 15:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Kauzyperda' timestamp='1321601403' post='559723']
Zasada domniemania niewinności funkcjonuje wyłącznie w Konstytucji w praktyce postępowania karnego nie jest przestrzegana - patrz sprawa tzw. aresztów wydobywczych.
[/quote]



No nie niestety jak widać na przykładzie sprawy gwałtu - zasada domniemanania niewinności a tym samym prawa zawarte w Konstytucji i innych żródłach prawa są koszmarnie łamane. Zasada domniemania niewinności mówi, o tym że człowiek aż do momentu prawomocnego wyroku winien być uznawany za niewinnego i nawet w przypadku tymczasowego aresztowania
oskarżonego, nie wolno go pozbawić przysługującego mu prawa domniemania niewinności. A , że społeczeństwo często takiego człowieka skazuje już samo to niestety wynika z braku wiedzy i często złej woli i to jest straszne !!! O aresztach wydobywczych wiem za mało więc trudno mi tu zajmować jakieś stanowisko, to zapewne dłuższy temat...
Rozwiń
Gość
Gość (20 listopada 2011 o 14:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Spokojnie. Jest jeszcze parę grup społecznych odpowiedzialnych za taką, a nie inną sytuację w kraju. Nauczyciele coraz rzadziej mają wpływ na rzeczywistość, albowiem przepisy mocno ograniczają pole działania, szczególnie w sytuacjach ekstremalnych. Natomiast korepetycje to często działanie obronne przed zubożeniem. Jak wobec tego traktować mechanika, który po godzinach dalej reperuje samochody?
Co robią media w godzinach najwyższej oglądalności z obyczajem, wiarą, kulturą osobistą?
Najłatwiej obwinić nauczycieli. Czy to rozwiąże jakikolwiek problem?
Rozwiń
Zawiedziony
Zawiedziony (18 listopada 2011 o 12:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='alal' timestamp='1321604325' post='559749']
Zgwałcona czy nie zgwałcona czy na terenie szkoły czy obok szkoły to tragedia .Ale ja pytam co robili nauczyciele , powinni mieć dyżury zarówno na korytarzu jak i na zewnątrz .Monitoring nie bierze pensji za wykonywanie pracy .Pseudo nauczyciele skupili się teraz na walczeniu o pieniądze , prywatne korepetycje --powinni od tego płacić podatki .Praca z uczniem w szkole to dodatek do pensji i najmniej ważny .Wstyd.Może nowy rząd weźmie się za nich.
[/quote]
Do podobnych sytuacji agresji i pijaństwa dochodzi również w szkołach gminnych ,,POWIATU LUBARTOWSKIEGO''.Konieczna by była kontrola z Kuratorium lubelskiego i to taka niespodziewana kontrola , a nie umówiona.Wtedy było by widoczne jak pracuje kadra nauczycielska i za co biorą ci ludzie pieniądze.Korepetycje powinny być jak najbardziej opodatkowane ,a pensje obniżone .Gdzie są dodatkowe zajęcia z dziećmi?Dzieci z różnego rodzajami przypadłości są wręcz dyskryminowani i lekceważeni przez nauczycieli , oraz stosowana jest wobec nich przemoc ze strony innych wyrośniętych uczniów.Nauczyciele nie potrafią zapanować nad sytuacją.Monitoring powinien być na bieżąco kontrolowany i obserwowany zwłaszcza podczas przerw , bo wtedy dochodzi do największych przejawów agresji.Ogólnie rzecz biorąc sytuacja jest bardzo poważna , nauczyciele robią sobie z tego kpiny i rzeczywiście patrzą tylko na to pieniądze , a nie na nauczaniu i wychowywaniu młodych ludzi.To młode pokolenie w niedługim czasie zapłaci nam wszystkim i to z nawiązką za to że ich tak byle jak wychowała szkoła .Mam nadzieję że nowy Rząd dobierze się do tyłka tym ludziom i zaczną wreszcie uczciwie pracować , a nie zbijać bąki i pić kawkę.A resztę obowiązków zwalać na rodziców którzy i tak mają problemy z utrzymaniem rodzin i starają się jak tylko mogą aby związać koniec z końcem nie biorąc za to żadnych pieniędzy. http://forum.dziennikwschodni.pl/public/style_extra/post_icons/icon7.gifhttp://forum.dziennikwschodni.pl/public/style_extra/post_icons/icon7.gifpieniędzy.http://forum.dziennikwschodni.pl/public/style_extra/post_icons/icon7.gif
Rozwiń
obserwator
obserwator (18 listopada 2011 o 12:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='alal' timestamp='1321604325' post='559749']
Zgwałcona czy nie zgwałcona czy na terenie szkoły czy obok szkoły to tragedia .Ale ja pytam co robili nauczyciele , powinni mieć dyżury zarówno na korytarzu jak i na zewnątrz .Monitoring nie bierze pensji za wykonywanie pracy .Pseudo nauczyciele skupili się teraz na walczeniu o pieniądze , prywatne korepetycje --powinni od tego płacić podatki .Praca z uczniem w szkole to dodatek do pensji i najmniej ważny .Wstyd.Może nowy rząd weźmie się za nich.
[/quote]
Zgadzam się z tą opinią , szkoła bierze forsę i jest odpowiedzialna za stan bezpieczeństwa naszych dzieci , które tam przebywają. Jeśli dochodzi do takich patologii to strach wysyłać dzieci do tej instytucji , bo z tego wynika że jest to wylęgarnia wszystkiego złego.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!