piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

14-letni kolekcjoner łańcuszków zatrzymany. Bił i kradł

Dodano: 26 września 2012, 12:35
Autor: (MB)

 (Archiwum)
(Archiwum)

Policjanci podczas patrolu zatrzymali 30-latka, który usiłował zastawić w lombardzie telefon pochodzący z rozboju. Po drugiej stronie ulicy czekał na niego 14-latek, który dokonał napadu. Okazało się, że ten drugi nałogowo zrywał kobietom łańcuszki.

Mundurowi patrolujący ul. 1 Maja w Lublinie zauważył mężczyznę stojącego przy jednym z lombardów. Ten, na ich widok, zaczął się nerwowo zachowywać. Policjanci postanowili to sprawdzić. Podczas legitymowania znaleźli przy nim telefon pochodzący z kradzieży.

Szybko okazało się, że 30-latek nie przyszedł do lombardu sam. Po drugiej stronie ulicy czekała na niego trójka znajomych w wieku 14-17 lat. Mundurowi wezwali swoich kolegów i zatrzymali całą czwórkę. Na komisariacie okazało się, że 30-latek wielokrotnie wstawiał do lombardu przedmioty pochodzące z przestępstw.

Policjanci ustalili, że mężczyzna dostawał fanty od najmłodszego z zatrzymanych. 14-latek dzień wcześniej dokonał rozboju na terenie osiedla Skarpa. 14-latek poszedł za chłopakiem, z którym wcześniej jechał autobusem. Nagle zaczął go uderzać pięściami po twarzy. Zabrał mu telefon komórkowy i czapkę.

Tym razem pojechał wraz ze znajomymi na ul. 1 Maja, aby sprzedać skradzionego iPhona. Podczas rozmowy z policjantami 14-latek przyznał się także do 6 innych kradzieży. Zrywał kobietom łańcuszki przy ul. Fabrycznej i al. Zygmuntowskich. A w czasie jazdy autobusami ukradł dwa portfele.
Czytaj więcej o:
Czytelniczka
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Czytelniczka
Czytelniczka (28 września 2012 o 10:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
1-go września doświadczyłam próby zerwania łańcuszka przez oprycha mw w zbliżonym wieku. Zdarzenie miało miejsce przy ul. Abramowickiej w okolicach Drukarni po godz10-tej przed południem. Zatelefonowałam natychmiast na Policję. Pani zaczęła od pytania o rysopis i czy oficjalnie zgłaszam napaść. Powiedziałam, że wiek około 14-16lat, chudy, wyrośnięty z dobrze zakrytą twarzą czarną czapką z daszkiem, że ulica jest pusta a ryspopis pobiegł w stronę szpitala i krzyczał do podobnego jemu , który był o kilkadziesięt metrów dalej: "k...rwa nie udało się".
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!