niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

150 kg pierogów na godzinę

  Edytuj ten wpis
Autor: Ewa Stępień

Bractwo Miłosierdzia im. św. Brata Alberta otworzy ośrodek w Bystrzejowicach Trzecich koło Lublina.

Bezdomni znajdą tam dom i będą się uczyć zawodu. W organizacji zastanawiają się też nad komercyjną produkcją pierogów, bo darowizn jest coraz mniej.

- Projektem o nazwie "Wokulski” chcemy umożliwić powrót do społeczeństwa osobom z niego wykluczonym - mówi Wojciech Bylicki, prezes bractwa. - Dawną szkołę podstawową w Bystrzejowicach Trzecich przebudowaliśmy na ośrodek samopomocy.
W ośrodku będzie 35 mieszkań dla bezdomnych i personelu, kaplica, kawiarenka internetowa z przeznaczeniem dla całej miejscowości. - Nie chcemy tworzyć getta, lecz ośrodek otwarty - zastrzega.
I dodaje, że bezdomnym i bezrobotnym pragną dać wędkę, a nie rybę. Dlatego trwający tam remont jest jednocześnie nauką zawodu. Zdobywają go bezdomni oraz bezrobotni podesłani przez urzędy pracy w Lublinie i Świdniku.

Jednym z elementów projektu "Wokulski” jest modernizacja i doposażenie jadłodajni przy ul. Zielonej w Lublinie w sprzęt do produkcji wyrobów garmażeryjnych. Kilka dni temu zatrudniono zawodowego kucharza. - Pracowałem w kuchniach Francji i Hiszpanii - mówi Robert Cichoń. - W poprzednich pracach składałem zamówienia na składniki i przygotowałem potrawy. Tutaj jest inaczej. Trzeba zrobić coś z niczego.
Wczoraj na obiad była zupa wiejska z makaronem. Jadłospis będzie bardziej urozmaicony, gdy w przyszłym tygodniu wznowią produkcję pierogów. - Ta maszyna produkuje 150 kilogramów na godzinę - mówi Cichoń.
Bogusław Szymujko, od 12 lat związany z bractwem, mówi, że pierogi cieszyły się olbrzymim wzięciem. - Wychodziło około 10 sztuk na osobę, a i tak chcieli dokładki - opowiada. - Będą z kapustą kiszoną, a jak się uda to z podrobami i grzybami.
W bractwie zastanawiają się nad komercyjną produkcją pierogów. Dotacje i darowizny są coraz mniejsze, a dziennie trzeba wydać gorący posiłek 300-500 głodnym osobom. - Miesięczne kosztuje to 16 tys. zł - oblicza prezes. - Mamy potencjał w ludziach i sprzęcie. Moglibyśmy na siebie chociaż częściowo zarobić.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!