poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

25 lat lat za zabicie wujka i jego konkubiny. "To sprawiedliwa kara dla takiego człowieka jak ja"

Dodano: 19 lipca 2016, 15:33

W sądzie Piotr Cz. zapewniał, że żałuje popełnionej zbrodni. Tydzień po zabójstwie, przesłuchiwany przez śledczych prezentował jednak zupełnie inną postawę. – Miałem taki głód (alkoholowy – red.), że każdego mogłem zabić. Mam wyj…ne, że zabiłem dwoje ludzi. Oni i tak zdychali od tego picia no to im k..wa pomogłem no i ch…j – skwitował Piotr Cz.
W sądzie Piotr Cz. zapewniał, że żałuje popełnionej zbrodni. Tydzień po zabójstwie, przesłuchiwany przez śledczych prezentował jednak zupełnie inną postawę. – Miałem taki głód (alkoholowy – red.), że każdego mogłem zabić. Mam wyj…ne, że zabiłem dwoje ludzi. Oni i tak zdychali od tego picia no to im k..wa pomogłem no i ch…j – skwitował Piotr Cz.

25-lat więzienia – taki wyrok usłyszał we wtorek Piotr Cz., skazany za brutalne zamordowanie dwóch osób. Proces trwał niespełna godzinę. Gdyby 27-latek nie przyznał się do winy, mógłby dostać dożywocie.

– To sprawiedliwa kara dla takiego człowieka, jak ja. Raz jeszcze przepraszam za to, co zrobiłem – oświadczył po ogłoszeniu wyroku Piotr Cz. Podczas trwającej niespełna godzinę rozprawy nie zdradzał większych emocji. Potwierdził, że przyznaje się do winy i przeprosił. Nie chciał odpowiadać na żadne pytania.

W sądzie Piotr Cz. zapewniał, że żałuje popełnionej zbrodni. Tydzień po zabójstwie, przesłuchiwany przez śledczych prezentował jednak zupełnie inną postawę. – Miałem taki głód (alkoholowy – red.), że każdego mogłem zabić. Mam wyj…ne, że zabiłem dwoje ludzi. Oni i tak zdychali od tego picia no to im k..wa pomogłem no i ch…j – skwitował Piotr Cz.

W listopadzie ubiegłego roku 27-latek z zimną krwią zamordował swojego wujka i jego konkubinę. Mieszkał razem z nimi przy ul. Motorowej w Lublinie. Wszyscy pili niemal bez przerwy. Również feralnego dnia prawie cały dzień spędzili przy kieliszku. Wieczorem Piotr Cz. chciał od swojego wujka 100 zł na alkohol. Krzysztof S. odmówił. Panowie kłócili się o to w kuchni, kiedy 27-latek robił sobie kolację.

– Byłem pijany, ale niedopity – wyjaśniał śledczym Piotr Cz. – Zdenerwowałem się. Złapałem za nóż i nawet nie wiem, kiedy dźgnąłem wujka w szyję.

Ostrze przecięło tętnicę. Krzysztof S. konał. – Jak tak leżał na podłodze to podciąłem mu jeszcze gardło, bo się ruszał – wyjaśnił śledczym Krzysztof Cz. Z późniejszych ustaleń biegłych wynika, że zadał wujkowi kilkanaście ciosów w okolice szyi. Po wszystkim mężczyzna zabrał kanapki i poszedł do pokoju. Tam, w fotelu spała Małgorzata P. – konkubina gospodarza. Przebudziła się i koniecznie chciała pójść do kuchni. Wtedy Krzysztof Cz. dźgnął ją w szyję.

– Siedziała na fotelu i była cała we krwi. Widziałem, jak umiera – relacjonował później 27-latek. – Poszedłem do kuchni i wziąłem taki nóż z ząbkami. Ciąłem jej szyję, by się upewnić, że nie będzie żyła.

Na ciele kobiety odnaleziono później pięć ran. – Zginęła tylko dlatego, że była świadkiem. Gdyby w mieszkaniu były inne osoby, też mogłyby stracić życie – ocenił uzasadniając wyrok sędzia Mirosław Styk, z Sądu Okręgowego w Lublinie.

Po zabójstwie Piotr Cz. zabrał należące do wujka 400 zł. Wziął prysznic, przebrał się i ruszył na Bronowice. Pił i przez całą noc włóczył się po osiedlu. Po libacji u jednego ze znajomych, razem ze swoją dziewczyną wrócił do mieszkania przy ul. Motorowej. Kiedy Monika K. zobaczył co się stało, wpadła w panikę. 27-latek do niczego się jej nie przyznał. Próbował uciec. Jechał pociągami bez biletu. Dotarł do Frankfurtu nad Odrą. Tam jednak skończyły mu się pieniądze. Wrócił do Lublina, gdzie po spotkaniu z ojcem postanowił przyznać się do zbrodni. Sam zgłosił się na komisariat i dokładnie opowiedział co się stało.

– Oskarżony dorzynał swoje ofiary. Nawet nie próbował udzielać im pomocy – podkreślił sędzia Styk. Prokurator domagał się dla Piotra Cz. kary 25 lat więzienia. Sąd zastanawiał się nad dożywociem, ale wziął pod uwagę, że oskarżony przyznał się do winy, przeprosił krewnych ofiar i wyraził skruchę. Dlatego wymierzono mu jedynie karę 25 lat pozbawienia wolności. Piotr Cz. będzie mógł się starać o warunkowe zwolnienie dopiero po 20 latach za kratami.

Czytaj więcej o: Lublin sąd zabójstwo więzienie
jac
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jac
jac (8 sierpnia 2016 o 09:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Miłosierdzie bez miłosierdzia Po zakończeniu spędu Światowego Dnia Młodzieży, pastuszek Papież  powiedział, że chrześcijaństwo to kroczące miłosierdzie. Nie jest On, jak i Jego poprzednik pozbawiony hipokryzji, wszak to głowy chrześcijaństwa powinni nauczyć swych wyznawców postępowania zgodnego z kanonem Dekalogu. Chrześcijaństwo powstałe  na kanwie śmierci Jezusa, naucza, iż dał się On ukrzyżować za ich grzechy, by oni mogli bezkarnie źle postępować, niwelując swoje uczynki u spowiedników. Pierwotne nauki Nazarejczyka zostały sfałszowane i wypaczone przez przepisywaczy, jak i okrojone dla własnej wygody życia materialnego przez cesarzy mianujących się na głowy  państwa Watykańskiego. I gdyby Papcio nauczał swoje wilczęta w skórach owieczek, zgodnie z cechami miłosierdzia, z pewnością owa chrześcijańska wataha opuściłaby swojego basiora. Każdy może zapoznać się z Jezusa pierwotną Praewangelią Życia Doskonałego, jak i tekstami apokryficznymi, lecz chrześcijaństwo żywiące się potrawami wytworzonymi z ciał braci mniejszych samo w sobie pozbawione jest cech miłosierdzia dla niższego celu smakowania. Wobec tego, jest to bezspornie hipokryzja, która zatyka uszy i przymyka oczy na głos cierpień myślących istot, które szlachtowane są dla rozkoszy podniebienia pseudo miłosiernych Żydów, chrześcijan, muzułmanów i wszystkich tych, którzy znajdują w sobie miłość i współczucie dla piesków i kotków, tych, którzy powinni kierować się rozumem, a nie pragnieniem rozsmakowywania się w pokarmie z krwi, osocza, wnętrzności i ciała tych, które także noszą w sobie uczucie miłości dla swych zwierzęcych dzieci i współbraci. Naprawdę trzeba być nieźle wywalonym, aby stwierdzać, jak Makłowicz, iż stworzenia wód są owocami mórz, a jeżeli tak, to my, zwierzaki na dwóch nogach jesteśmy także swoistymi owocami ziemi. To co publikuję jest z pewnością kontrowersyjnym tematem i jak mniemam znajdą się pod owym wpisem, jak zwykle aroganckie i ignoranckie komentarze, nie obawiam się dyskusji, jednak wśród odwiedzających moje wpisy lądują tylko takie. Czyżby pośród czytelników nie było myślących i w miarę kulturalnych? 3 sierpnia 2016
Rozwiń
Gość
Gość (7 sierpnia 2016 o 10:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tylko 25 lat, czyli wyjdzie po 15.Takiego gnoja to nalezaloby wsadzić do worka i utopić w dole z wodą.
Rozwiń
Gość
Gość (20 lipca 2016 o 14:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nieuk po zawodówce...
Rozwiń
Sn
Sn (20 lipca 2016 o 11:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zdecydowanie powinna być kara śmierci!
Rozwiń
Gość
Gość (19 lipca 2016 o 22:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kurrde jak on spuchl xD
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!