sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

25 lat więzienia za obcięcie głowy koledze od kieliszka


Adam G. najpierw pobił się z własnym bratem. Potem chwycił za siekierę i zaczął maltretować siedzącego obok kolegę. Odciął mu głowę i poćwiartował ciało. Teraz na długie lata trafi do więzienia.

Sąd nie miał wątpliwości. – Okoliczności czynu, zamiar sprawcy, sposób zadawania ciosów, ich liczba i rodzaj wskazują, że mamy do czynienia z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia – mówił podczas poniedziałkowego ogłoszenia wyroku sędzia Jarosław Kowalski.

Adam G. został skazany na 25 lat pozbawienia wolności. – Z możliwością starania się wcześniejsze, warunkowe zwolnienie po 20 latach – podkreślił, ogłaszając wyrok, przewodniczący składu sędziowskiego Andrzej Klimkowski. Oskarżony słuchał tego z kamienną twarzą.

Inaczej było 22 stycznia ub. roku. Kilku kolegów z Leszkowic k. Lubartowa urządziło sobie libację. Zaczęli wczesnym popołudniem, wieczorem przenieśli się do rozpadającego się domu Henryka L. W pewnym momencie między braćmi Adamem i Henrykiem G. doszło do kłótni, a potem bójki.

W międzyczasie do domu wszedł Edward Z. – Nie spożywał z pozostałymi mężczyznami alkoholu, z nikim się nie kłócił – zaznacza sędzia Kowalski. – Agresja, którą miał w sobie Adam G., została skierowana w stosunku do Edwarda Z.

– Zadał mu kilka ciosów z twarz, w wyniku czego Edward Z. się przewrócił – dodaje sędzia. – Niespodziewanie dla innych osób, Adam G. chwycił stojącą nieopodal siekierę i zaczął zadawać nią ciosy. Uderzał po całym ciele, przede wszystkim w kierunku twarzy, tułowia i po kończynach. Edward Z. próbował się bronić, ale praktycznie było to niemożliwe.

Gdy zaczęła się jatka, Henryk L. (właściciel domu) wziął butelkę spirytusu i wyszedł na zewnątrz. Po powrocie zastał rozkawałkowane zwłoki Edwarda Z. (zabójca odciął mu głowę, a potem próbował poćwiartować ciało). To on zawiadomił policję. Kilkadziesiąt minut później śledczy znaleźli siekierę ze śladami krwi zamordowanego w domu Adama G.

Początkowo wszyscy mężczyźni biorący udział w libacji mieli postawiony zarzut zabójstwa. Potem jednak prokurator zmienił kwalifikację, oskarżając o zabójstwo Adama G. Pozostali zostali oskarżeni tylko o to, że wiedząc o zbrodni lub jej zamiarze nie powiadomili organów ścigania.

Henryk L. został za to w poniedziałek skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat, grzywnę i dozór kuratora, Tomasz P. – na dwa lata w zawieszeniu na pięć lat, grzywnę i dozór kuratora, a sprawa Henryka G. (brata głównego oskarżonego) została umorzona.

Poniedziałkowy wyrok nie jest prawomocny. Strony mają tydzień na odwołanie się od niego. Obrońca Adama G. już zapowiedział, że to zrobi.

Czytaj więcej o:
Student
Marcepan
zniesmaczony sprawiedliwoś
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Student
Student (19 października 2009 o 15:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jeszcze będzie jadł za nasze zrobić z nim to samo, jaki ten świat jest chory, żę mamy takich świrów masakra
Rozwiń
Marcepan
Marcepan (19 października 2009 o 12:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wpier*** i do lochu!!
Rozwiń
zniesmaczony sprawiedliwoś
zniesmaczony sprawiedliwoś (19 października 2009 o 12:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
do **** z taką sprawiedliwością, morderca za kilka lat wyjdzie i będzie żył jak panisko, a człowiek nie żyje !!!!!!!!!!!
dlaczego przynajmniej nie dozywocie ????????????????
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!