środa, 18 października 2017 r.

Lublin

3,60 zł zamiast 2,80 zł. Szczegóły nowego cennika biletów komunikacji miejskiej w Lublinie

Autor: Dominik Smaga

(fot. Maciej Kaczanowski)
(fot. Maciej Kaczanowski)

We wtorek ogłoszony został projekt nowego cennika komunikacji miejskiej. Więcej mielibyśmy płacić i za bilety papierowe, i za przejazdówki, i za jazdę na gapę. Urzędnicy wprost przyznają, że chcą wyjąć z kieszeni pasażerów dodatkowe 10 mln zł rocznie.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Już w listopadzie cennikiem ma się zająć Rada Miasta, wcześniej muszą go zaopiniować związki zawodowe. Nowa tabela opłat miałaby obowiązywać od 1 lutego.

Bez 30-minutowych

Jeśli przedstawiony wczoraj cennik wejdzie w życie, to z biletem za 2,80 zł (ulgowy 1,40 zł) nie pojedziemy już przez pół godziny, ale tylko przez 20 minut. Nie przejedziemy też całej trasy bez przesiadki, bo w tym celu trzeba będzie kupić nowy bilet 60-minutowy za 3,60 zł (ulgowy 1,80 zł). Dotknie to pasażerów, którzy z komunikacji korzystają rzadko.

Jeżdżącym codziennie już teraz bardziej opłaca się wydać 84 zł na miesięczny na wszystkie linie niż ponad 120 zł na bilety kasowane (licząc tam i z powrotem przez 22 dni robocze).

Korkowy gapowicz

Jak daleko zajedziemy w 20 minut? Zarząd Transportu Miejskiego twierdzi, że 60 proc. podróży mieści się w tym czasie. Ale jeśli ktoś utknie w korku na dłużej stanie się gapowiczem. Urzędnicy nie planują umieszczać oznaczeń, jakie były przed laty za czasów biletów 10-minutowych, gdy na każdym rozkładzie była adnotacja „bilet 10-minutowy umożliwia dojazd do przystanku...”, a pasażer stojący w korku nie stawał się gapowiczem.

Taksówką taniej

Zdrożeć ma bilet jednoprzejazdowy sprzedawany przez kierowcę osobom, które nie kupiły go przed wejściem i nie mogą w automacie. Aktualna cena to 3,20 zł (ulgowy 1,60), zaś proponowana to 4 zł (ulgowy za 2 zł). Będzie obowiązywał na całej trasie na danej linii, bez prawa przesiadki. Czterem osobom bez zniżek bardziej może opłacić się taksówka.

Nocne stanieją

Z cennika całkowicie zniknąć ma bilet nocny. W liniach N1, N2 i N3 płacilibyśmy tyle, co w dziennych. Wśród 10 najludniejszych miast Polski (mamy 9 miejsce) tylko u nas i w Gdańsku komunikacja nocna jest droższa od dziennej. Skorzystaliby głównie ci przesiadający się. Teraz, jeśli nie mają ulg, za przesiadkowy 90-minutowy bilet nocny muszą płacić 8,20 zł. Po zmianie tylko 3,60 zł za godzinny lub 5 zł za dwugodzinny.

Inne zmiany

Z cennika zniknąć ma bilet 90-minutowy za 4 zł (ulgowy 2 zł), zastąpiłby go 2-godzinny za 5 zł (ulgowy 2,50 zł). ZTM chce likwidacji biletu dobowego, a w zamian proponuje 12-godzinny za 9 zł (ulgowy 4,50 zł) i 5-dobowy za 30 zł (ulgowy 15 zł).

W gronie 10 najludniejszych miast Polski bylibyśmy jedyni bez biletu dobowego. Szef ZTM tłumaczył, że likwidację proponuje „zasłaniając się między innymi wnioskami pasażerów” proszących o dłużej ważny bilet do kasowania. Gdy pytamy o słowo „zasłaniając” poprawia się na „powołując”. Zniknąć miałby też bilet za 1 zł przypisany do Strefy Płatnego Parkowania, bo zdaniem ZTM się nie sprawdził.

Droższe okresowe

Popularna 30-dniowa przejazdówka normalna zdrożałaby o 8 zł. Nie byłoby wzrostu cen biletów rodzinnych (10 zł/rok) i biletów okresowych na okaziciela. Oto ceny pozostałych biletów normalnych (ulgowe byłyby o połowę tańsze): 10-dniowy na jedną linię 28 zł, na wszystkie 40 zł. Bilet 30-dniowy na jedną linię 70 zł, na wszystkie 92 zł. Bilet 90-dniowy na jedną linię 140 zł, na wszystkie 240 zł. Bilet 150-dniowy na jedną linię 244 zł, na wszystkie 380 zł.
Proponowana jest też likwidacja biletów okresowych na dwie linie.

To na przewozy

ZTM liczy na to, że dzięki zmianie cen o 10 proc. wzrosną roczne wpływy ze sprzedaży biletów. – To nie jest podwyżka dla podwyżki i sztuka dla sztuki – zapewnia Grzegorz Malec, dyrektor ZTM. Tłumacz, że pieniądze te (plus 10 mln zł, które dołożyć ma miasto) potrzebne są na rozwój sieci połączeń. Mowa m.in. o wykorzystaniu nowych, ale wciąż nieużywanych odcinków trakcji trolejbusowej nad al. Andersa, Lwowską, Filaretów, Nadbystrzycką, Krochmalną, Bohaterów Monte Cassino i Zana. A także o wzroście z 20 do 15 minut w dzień powszedni częstotliwości kursów linii 13, 14, 28, 42, 150, 153, 155, 156 i 160, natomiast linii 151 i 159 do 7,5 minuty. Dodatkowo na niektórych liniach rozkład mógłby zostać „wyrównany” tak, by przez cały dzień kursowały z tą samą częstotliwością.

Ponadto w planach jest wydłużenie trasy linii 16 przez ul. Strzembosza, Cynamonową i Dożynkową do pętli na Rudniku, wydłużenie tras linii 152 i 154 do Poręby i Węglina oraz uruchomienie linii z Węglina Południowego przez Czuby do Dworca Głównego PKP, jak też z Węglina nad Zalew Zemborzycki.

8,20 zł kosztuje teraz 90-minutowy przesiadkowy bilet nocny

3,60 zł ma po 1 lutego 2016 roku kosztować bilet 60-minutowy obowiązujący także w komunikacji nocnej

5 zł ma po 1 lutego 2016 roku kosztować bilet 120-minutowy obowiązujący także w komunikacji nocnej

60 proc. naszych podróży, zdaniem Zarządu Transportu Miejskiego, trwa nie dłużej niż 20 minut

8 zł o tyle ma zdrożeć po 1 lutego 2016 roku 30-dniowa przejazdówka normalna

SONDA
Liczba głosów: 1459

Co sądzisz o nowym cenniku biletów komunikacji miejskiej w Lublinie?

9.39 %
Jestem za. Chcę, rozwoju połączeń komunikacji miejskiej
86.98 %
Jestem przeciw. Niech połączenia zostaną po staremu
3.63 %
Nie mam zdania
Gość
emeryt z pń
Gość
(121) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (31 października 2015 o 07:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to i wydłużyć 160 od poręby na weglin?? brak połączenia bezpośredniego weglin-zemborzycka.
Rozwiń
emeryt z pń
emeryt z pń (31 października 2015 o 00:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Aby komunikacja się rozwijała pasażerowie ponoszą koszty.Podam przykład z Poznania emeryt płaci 10 minut 1.5 zł  40 minut kosztuje 2.3zł

Rozwiń
Gość
Gość (30 października 2015 o 23:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Kto ma podwyższyć pensje? Miasto? 


Rozwiń
Gość
Gość (30 października 2015 o 18:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To może niech też podwyższą pensje? Obecnie zarabiam minimalną krajową. I tak ledwo wiąże koniec z końcem. Innej pracy w tym mieście nie ma (za lepszą kasę) chyba że po znajomości . To skoro podwyższają ceny biletów a nie podwyższają pensji, które i tak są głodowe to może niech nam dopłacą do tych biletów? Paranoja i tyle. Miasto porostu jest na dnie (o ile pamiętam piąte w rankingu najbardziej zadłużonych w całej Polsce - 1,2 miliarda zł długu) i jest potężnie zadłużone ale to nie ja kazałem Żukowi budować jakieś areny i centra spotkania kultur. Tak jak ktoś napisał zlikwidujcie straż miejską która i tak nic nie robi i będzie kasa.
Rozwiń
Gość
Gość (30 października 2015 o 17:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozwiązanie jest bardzo proste.Trzeba zlikwidować Straż Miejską bo jest niepotrzebna. A uzyskane środki przekazać ZTM .Wszyscy mieszkańcy będą zadowoleni.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (121)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!