czwartek, 18 stycznia 2018 r.

Lublin

33-latek rozpowszechniał pornografię dziecięcą? Jest akt oskarżenia

Dodano: 23 grudnia 2017, 18:04

33-latek z Lublina odpowie za rozpowszechnianie dziecięcej pornografii. W jego komputerze znaleziono filmy z udziałem nawet kilkuletnich dziewczynek.

Mężczyzna pracuje w organizacji, zajmującej się terapią niepełnosprawnych umysłowo. Obecnie jest pod dozorem policji i ma zakaz zbliżania się do dzieci. Z akt sprawy nie wynika na szczęście, by ktokolwiek z podopiecznych organizacji padł jego ofiarą. Prokuratorskie zarzuty dotyczą przede wszystkim gromadzenia i rozpowszechniania dziecięcej pornografii. Piotr K. miał się tym zajmować przynajmniej od grudnia ubiegłego roku.

Z ustaleń śledczych wynika, że 33-latek wyszukiwał nielegalne filmy, korzystając z domowego komputera. Posługiwał się przy tym siecią „p2p”. Tam też udało się go namierzyć. Policjanci przeszukali mieszkanie Piotra K. Sprawdzili również zawartość jego komputera. Znaleźli cały szereg filmów z udziałem nieletnich. Jak później ocenili biegli, ponad 40 z nich można uznać się dziecięcą pornografię. Z akt sprawy wynika, że 33-latek gromadził zarówno filmy z udziałem chłopców, jak i dziewczynek, nawet 8-letnich. Wiele z nich przedstawiało stosunki seksualne z dorosłymi mężczyznami.

Podczas późniejszego przesłuchania Piotr K. przyznał się tylko do posiadania dziecięcej pornografii. Zapewniał przy tym, że świadomie nie przesyłał nikomu takich filmów. Działo się to automatycznie, podczas korzystania z sieci „p2p”. Wynika to z zasady działania tej sieci. Po pobraniu nielegalnych nagrań, mężczyzna zmieniał nazwy plików tak, by siostra korzystająca z tego samego komputera nie nabrała podejrzeń.

Z opinii biegłych, którzy badali Piotra K. nie wynika, by miał on zaburzenia preferencji seksualnych. Według specjalistów, 33-latkiem kierowała „ciekawość". Mężczyzna jest poczytalny i może odpowiadać przed sądem. Prokurator postawił mu nie tylko zarzuty dotyczące dziecięcej pornografii. Piotr K. odpowie również za posiadanie wielu pirackich programów komputerowych. Mężczyźnie grozi kara do 8 lat więzienia. Akt oskarżenia w jego sprawie wypłynął właśnie do Sądu Rejonowego Lublin – Zachód.

Ten sam sąd rozstrzyga sprawę Krzysztofa M. – byłego kuratora sądowego, oskarżonego o wykorzystywanie dzieci. Mężczyzna miał napastować seksualnie najmłodszych z własnej rodziny. Jedna z jego ofiar miała wówczas niewiele ponad dwa lata – dowodzą śledczy. Proces 54-latka toczy się za zamkniętymi drzwiami. Z aktu oskarżenia wynika, że koszmar chłopca i dwóch dziewczynek trwał od 1992 roku.

Pokrzywdzeni dopiero po latach zdecydowali się o tym opowiedzieć. Mieli być wielokrotnie wykorzystywani seksualnie przez Krzysztofa M. Mężczyzna pokazywał im również materiały pornograficzne. Jego sprawa wróci na wokandę na początku stycznia. Grozi mu do 12 lat więzienia.

 

 

 

Czytaj więcej o: policja wyrok proces
Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (23 grudnia 2017 o 18:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kibic Spartakusa
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!