sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

380 mln zł dla Lublina na budowę przedłużenia al. Solidarności

Dodano: 17 kwietnia 2012, 19:08

Planowane przedłużenie al. Solidarności (dł. 5,8 km)
Planowane przedłużenie al. Solidarności (dł. 5,8 km)

Nawet 380 mln zł unijnej dotacji może dostać Lublin na budowę przedłużenia al. Solidarności do obwodnicy i nowej drogi wylotowej w kierunku Warszawy. Ratusz czeka na ostateczną decyzję ministra transportu i już szykuje się do ogłoszenia przetargu.

To przełom w sprawie budowy arterii, której koszt jest szacowany na 546 mln zł. Nowy odcinek al. Solidarności ma się zaczynać od skrzyżowania z al. Warszawską i prowadzić za skansenem do odcinka budowanej w tej chwili drogi ekspresowej, którą dojedziemy do węzła Dąbrowica. Tam będziemy mogli wjechać na obwodnicę lub na nową drogą krajową nr 17 w kierunku Warszawy.

Przez kilka lat inwestycja stała pod znakiem zapytania. Ratusz miał zagwarantowane tylko 112 mln zł unijnego dofinansowania, które jeszcze w 2010 r. przyznało Ministerstwo Infrastruktury. W ub. roku resort zapowiedział, że dołoży kolejne 100 mln. Ale to i tak oznaczało, że miasto musi znaleźć co najmniej 300 milionów. Skorzystanie z tak wysokiego kredytu mogło okazać się niemożliwe, bo Lublin przekroczyłby dopuszczalny limit długu.

– Mamy już przyznane 212 mln zł, ale wystąpiliśmy o dodatkowe dofinansowanie – mówi prezydent Lublina Krzysztof Żuk. – Mówimy nawet o dodatkowych 400 mln zł. Ale realnie moglibyśmy liczyć na 360–380 mln zł i o to zabiegamy.

Prezydent dodaje, że sprawa dofinansowania ma już pozytywną opinię Centrum Unijnych Projektów Transportowych. – W maju spodziewamy się ostatecznej decyzji ministra transportu w tej sprawie – mówi Żuk.

Ratusz szacuje, że droga będzie kosztowała mniej niż zakładane 546 mln zł. – Chcemy w przetargu zaoszczędzić nawet 100 mln zł – zapowiada prezydent. – Wtedy, przy większym dofinansowaniu, musielibyśmy dołożyć ok. 100 mln. Na tyle mamy zabezpieczenie w kredycie.

Magistrat już szykuje się do przetargu. – Chcemy go ogłosić na przełomie kwietnia i maja – mówi Żuk.
Budowa ma potrwać dwa lata – do jesieni 2014 r. Węzeł Dąbrowica ma być gotowy rok wcześniej.

INNE DOJAZDY DO OBWODNICY

* Przebudowa ul. Mełgiewskiej będzie gotowa jesienią tego roku. To możliwe dzięki poniedziałkowej decyzji wspólnej komisji rządu i samorządu, która przyznała 9,5 mln zł na tę inwestycję. – To nam pozwala bezpiecznie zakończyć zadanie w terminie – mówi prezydent Żuk.

* Ul. Poligonowa (dojazd do obwodnicy z węzła Jakubowice) będzie budowana w latach 2013–2014. Razem z przebudową skrzyżowania al. Solidarności–al. Sikorskiego–ul. gen. Ducha–ul. Willowa (współfinansowaną przez Echo Investment).
Czytaj więcej o:
Gość
lak
krzoy
(29) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (19 kwietnia 2012 o 00:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='rufus' timestamp='1334727255' post='622551']
Ale o zaściankowości i o braku potrzeby budowy obwodnicy piszą głównie wieśniaki z Konopnicy, Bełżyc, Świdnika itp. Są sfrustrowani bo mają kłopoty z dojazdem do Lublina, odwalenia 8h w robocie i wyjazdem z miasta. Dodatkowo pienią się, bo pod nosem budują im obwodnicę i hacjenda straci na wartości razem z polem uprawnym buraka.
Jak im się nie podoba to zakazać wjazdu LUB, LSW, LLE itp.
[/quote]
być wieśniakiem to duma ty mieszczuchu z socjalnego blokowiska
Rozwiń
lak
lak (18 kwietnia 2012 o 11:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Semprini' timestamp='1334728231' post='622552']
Wydaje mi się, że dyskusja, która odbywała się do tej pory na forum jest trochę nie na temat. Pieniądze, które dostanie Lublin na tę inwestycję muszą być przeznaczone na przedłużenie al.Solidarności, bo na to został złożony wniosek. Po drugie dojazd do węzła Dąbrowicy jest potrzebny - al. Warszawska w obecnej formie nie jest w stanie utrzymać ruchu tranzytowego ze stolicy i nie ma jej jak rozbudować zwłaszcza tuż za Rondem Honorowych Krwiodawców. Jednak trzeba to zrobić z sensem, zastosować przemyślaną strategią i wydaje mi się, że tu jest pies pogrzebany.
Mieszkańcy dzielnicy Szerokie, przez którą będzie przebiegać część przedłużenia al.Solidarności, mają pewne obawy dotyczące nowej trasy. Można o nich przeczytać w liście otwartym do pana prezydenta Żuka (http://szerokie.lublin.eu/images/docs/pismo0004.pdf). Zastanawiają głównie dwie rzeczy: koszt budowy drogi i brak rozwiązań mogących odciążyć zachodnią część Lublina z ruchu tranzytowego. 5,8 km drogi ma kosztować 546 mln złotych - czyli około 94 mln złotych za kilometr. Dla porównania średni koszt budowy kilometra autostrady to około 50 mln złotych. Czy my budujemy dojazd do obwodnicy czy autostradę?
Druga sprawa: mimo tak wysokich kosztów zostanie wybudowana tylko droga od skrzyżowania z al.Warszawską do samego węzła Dąbrowica bez żadnych wjazdów i zjazdów. Ponieważ nie doczekamy się szybko odcinka obwodnicy, który ma biec przez Konopnicę, cały ruch tranzytowy z Rzeszowa i Kraśnika do Warszawy dalej będzie się odbywał przez al.Kraśnicką, a mieszkańcy bardzo mocno rozbudowujących się Dzielnic Szerokie i Sławin nie wjadą bezpośrednio na nowo budowaną trasę tylko będą musieli korzystać z wjazdu na al.Warszawskiej. Czyli z al.Kraśnicka nie zostanie odciążona ani z ruchu tranzytowego ani lokalnego.
Rozwiązanie tego problemu narzuca się samo. Wystarczyłoby przedłużyć ul.Bohaterów Monte Cassino od ul. Wojciechowskiej do zaprojektowanego węzła Sławin. Niestety, ta część inwestycji jest na razie odłożona w czasie. I boimy się, że nie zostanie wykonana szybko, zwłaszcza jeśli miasto wyda tyle środków na budowę dojazdu do węzła Dąbrowica. Trochę to wszystko dziwi - wydawało się, że ta masa pieniędzy przeznaczonych na budowę przedłużenia al.Solidarności bierze się właśnie z kompleksowego podejścia do inwestycji. Niestety, 546 mln zostanie wydanych tylko i wyłącznie na samą drogę oraz podłączenie jej do węzła Dąbrowica oraz z drugiej strony do al.Warszawskiej. Czyli dostaniemy drogę za grube miliony, które na razie nie rozwiąże problemów komunikacyjnych Lublina. Ale skoro miasto chce zaoszczędzić na inwestycji, to może owe zaoszczędzone środki przeznaczyć na przedłużenie Bohaterów Monte Cassino? Na pewno taki ruch zwiększyłby sensowność tej budowy.
[/quote]

Dokładnie tak, boh monte cassino czy morwowa powinny być włączone do tej drogi, tak żeby z czubów, lsm i strona na kraśnik możnabyło od razu dostać się do wezła , a nie przez warszawską czy sikorskiego
Rozwiń
krzoy
krzoy (18 kwietnia 2012 o 08:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='rufus' timestamp='1334727255' post='622551']
Ale o zaściankowości i o braku potrzeby budowy obwodnicy piszą głównie wieśniaki z Konopnicy, Bełżyc, Świdnika itp. Są sfrustrowani bo mają kłopoty z dojazdem do Lublina, odwalenia 8h w robocie i wyjazdem z miasta. Dodatkowo pienią się, bo pod nosem budują im obwodnicę i hacjenda straci na wartości razem z polem uprawnym buraka.
Jak im się nie podoba to zakazać wjazdu LUB, LSW, LLE itp.
[/quote]
O zaściankowości i kompleksach świadczy twoja wypowiedź, a obrażanie ludzi mieszkających na obrzeżach lublina oznacza że jesteś bezrobotnym, albo rencistą, a w najlepszym wypadku "ochraniasz" hipermarket, do którego masz 5 min piechotą od swojego M2! Na dodatek jesteś egoistą i najlepiej jak by cały ruch uliczny przenieść na obwodnicę, która niewątpliwie jest potrzebna, choć moim zdaniem powinni równolegle rozbudowywać drogi wewnątrz lublina. Osoby dojeżdżające do lublina przez 2 lata będą się męczyć bo organizacja budów jest skandaliczna, ale trudno. Później niestety będą razem z mieszkańcami Lublina stać w korkach ulicznych i wdychać spaliny...
Rozwiń
jj
jj (18 kwietnia 2012 o 07:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1334696591' post='622475']
Lublin to wielka wieś taka jest prawda, niestety...
[/quote]


Odnoszę wrażenie że to powyżej to piszą jacyś frustraci z podlubelskich wsi co to na wyjazd do wielkiego miasta ni emiali odwagi i zostali w LBN.

Mieszkam w LBN od 5 lat wcześniej mieszkałem w Szczecinie, Katowicach i Wawie ale tyle co się nasłuchałem o LBN i to od lubelaków negatywnego to aż się w głowie nie mieści. Ale to chyba ten typ tak ma, no i może dlatego tu na wschodzie tak to wygląda z rozwojem. W Rzeszowie i Białymstoku zdali sobie z tego sprawę że na narzekaniu się nic nie zyska a straci. Tylko tutaj u nas robienie z siebie ofiar (chyba losu) złej woli polityków czy Polski A ma jak widzę spore notowania.

Na miano Polski B sami sobie zapracowaliśmy i sami się nią okrzyknęlismy.
Rozwiń
Semprini
Semprini (18 kwietnia 2012 o 07:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wydaje mi się, że dyskusja, która odbywała się do tej pory na forum jest trochę nie na temat. Pieniądze, które dostanie Lublin na tę inwestycję muszą być przeznaczone na przedłużenie al.Solidarności, bo na to został złożony wniosek. Po drugie dojazd do węzła Dąbrowicy jest potrzebny - al. Warszawska w obecnej formie nie jest w stanie utrzymać ruchu tranzytowego ze stolicy i nie ma jej jak rozbudować zwłaszcza tuż za Rondem Honorowych Krwiodawców. Jednak trzeba to zrobić z sensem, zastosować przemyślaną strategią i wydaje mi się, że tu jest pies pogrzebany.
Mieszkańcy dzielnicy Szerokie, przez którą będzie przebiegać część przedłużenia al.Solidarności, mają pewne obawy dotyczące nowej trasy. Można o nich przeczytać w liście otwartym do pana prezydenta Żuka (http://szerokie.lublin.eu/images/docs/pismo0004.pdf). Zastanawiają głównie dwie rzeczy: koszt budowy drogi i brak rozwiązań mogących odciążyć zachodnią część Lublina z ruchu tranzytowego. 5,8 km drogi ma kosztować 546 mln złotych - czyli około 94 mln złotych za kilometr. Dla porównania średni koszt budowy kilometra autostrady to około 50 mln złotych. Czy my budujemy dojazd do obwodnicy czy autostradę?
Druga sprawa: mimo tak wysokich kosztów zostanie wybudowana tylko droga od skrzyżowania z al.Warszawską do samego węzła Dąbrowica bez żadnych wjazdów i zjazdów. Ponieważ nie doczekamy się szybko odcinka obwodnicy, który ma biec przez Konopnicę, cały ruch tranzytowy z Rzeszowa i Kraśnika do Warszawy dalej będzie się odbywał przez al.Kraśnicką, a mieszkańcy bardzo mocno rozbudowujących się Dzielnic Szerokie i Sławin nie wjadą bezpośrednio na nowo budowaną trasę tylko będą musieli korzystać z wjazdu na al.Warszawskiej. Czyli z al.Kraśnicka nie zostanie odciążona ani z ruchu tranzytowego ani lokalnego.
Rozwiązanie tego problemu narzuca się samo. Wystarczyłoby przedłużyć ul.Bohaterów Monte Cassino od ul. Wojciechowskiej do zaprojektowanego węzła Sławin. Niestety, ta część inwestycji jest na razie odłożona w czasie. I boimy się, że nie zostanie wykonana szybko, zwłaszcza jeśli miasto wyda tyle środków na budowę dojazdu do węzła Dąbrowica. Trochę to wszystko dziwi - wydawało się, że ta masa pieniędzy przeznaczonych na budowę przedłużenia al.Solidarności bierze się właśnie z kompleksowego podejścia do inwestycji. Niestety, 546 mln zostanie wydanych tylko i wyłącznie na samą drogę oraz podłączenie jej do węzła Dąbrowica oraz z drugiej strony do al.Warszawskiej. Czyli dostaniemy drogę za grube miliony, które na razie nie rozwiąże problemów komunikacyjnych Lublina. Ale skoro miasto chce zaoszczędzić na inwestycji, to może owe zaoszczędzone środki przeznaczyć na przedłużenie Bohaterów Monte Cassino? Na pewno taki ruch zwiększyłby sensowność tej budowy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (29)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!