piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

400 działek wzięli, grosza nie dali. Dlaczego urzędnicy zwlekają?

Dodano: 24 lutego 2010, 20:26
Autor: Rafał Panas

Urzędnicy mieli 30 dni na decyzję o wysokości odszkodowań za przejęte od ludzi działki. Minęło już pięć miesięcy, a byli właściciele wciąż nie wiedzą, ile i kiedy dostaną.

Władze województwa zabierają się do przebudowy drogi nr 829 Łucka–Łęczna–Biskupice. Pod inwestycję potrzeba nowych gruntów. Skarb Państwa przejął m.in. działkę w Łysołajach (gm. Milejów), należącą do 29-letniego pana Pawła z Lublina (prosi o niepodawanie nazwiska – red.).

Zezwolenie wojewody na przebudowę trasy stało się ostateczne 8 września 2009 roku i 30 dni później nasz Czytelnik powinien dostać informację o wysokości odszkodowania.

– Czekam i czekam. Od września nie jestem właścicielem działki, a nadal nie wiem, jaką kwotę mi zaproponują – denerwuje się pan Paweł. – To skandaliczne załatwienie sprawy. Ile jeszcze potrwa, zanim dostanę swoje pieniądze?

Przez ten czas wydeptywał ścieżki w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim. Dwa tygodnie temu dowiedział się, że… urząd dopiero wybrał rzeczoznawców. – I ani słowa o przyczynach zwłoki czy terminie załatwienia sprawy – mówi lublinianin. Podkreśla, że w podobnej sytuacji są właściciele ponad 400 działek przy drodze nr 829.

– Rzeczywiście, przepisy mówią o 30 dniach na wydanie decyzji o wysokości odszkodowania – przyznaje Lucjan Osiecki, dyrektor Wydziału Geodezji, Nieruchomości i Rolnictwa w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim.

– Jednak ten termin jest, moim zdaniem, zawieszany na czas znalezienia przez nas rzeczoznawców. A przetargu na taką usługę nie można ogłosić i rozstrzygnąć w zaledwie 30 dni.

Sprawdziliśmy. Urzędnikom rzeczywiście zajęło to o wiele więcej czasu. Przetarg ogłosili dopiero w połowie grudnia! Dlaczego tak późno? Dyrektor Osiecki tłumaczy to długotrwałym przygotowaniem.

– To dziwne wyjaśnienia. Ja nie robiłem problemów z oddaniem działki i dostosowałem się do przepisów, a urzędnicy mają z tym kłopot – dziwi się nasz Czytelnik.

Osiecki zapewnia, że sprawa ruszy z miejsca: w ciągu najbliższych tygodni rzeczoznawcy uporają się z pracą (muszą wycenić 420 działek), a potem ludzie, którzy oddali grunty pod drogę, będą pytani, czy zaproponowana cena jest dla nich do przyjęcia.

Jest szansa, że w przyszłości nie będzie podobnych problemów. Urząd Wojewódzki planuje wynająć rzeczoznawców na rok – będą pod ręką, żeby szybko oszacować wartość przejmowanej ziemi.
Czytaj więcej o:
Gość
adam
sołtys
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (23 czerwca 2015 o 09:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może czas zakończyć tą patologię panującą w Wydziale Nieruchomości i Skarbu Państwa kierowanym przez tego Dyrektora
Rozwiń
adam
adam (26 października 2014 o 23:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo ciekawy temat. To juz niestety tak jest , że kazdy przeciętny człowiek jak nie zapłaci w terminie należności i rachunków , to ma z tego tytułu wiele problemów , np komornika. Urzędnik natomiast zawsze.sie wytłumaczy i nie pniesie za to konsekwencji. To nie jest w porządku.
Rozwiń
sołtys
sołtys (4 września 2012 o 22:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Opieszałość, nieudolność i brak elementarnego poszanowania prawa przez Wydział Gospodarki Nieruchomościami i Rolnictwa Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie sięga zenitu. Działalność tej jednostki powinna stanowić przykład dla studentów Wydziału Prawa i Administracji jak nie powinny działać jednostki tego typu.
Rozwiń
cezar
cezar (19 stycznia 2012 o 14:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Temu Panu wyjątkowo długo przychodzi dotrzymanie terminów.
Rozwiń
Pit26
Pit26 (25 lutego 2010 o 14:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wydaję mi się, że sprawa za odszkodowanie tych działek jeszcze długo się przeciągnie. Przetarg na wycenę wygrało konsorcjum widmo z Bytomia - jeden z właścicieli firmy zajmuje się pośrednictwem nieruchomościami i nie ma uprawnień do szacowania, druga firma to z kolei firma teleinformatyczna nie mająca nic wspólnego z wyceną nieruchomości. Jeden z tych panów z Bytomia szukał swojego czasu jakiegoś Rzeczoznawcę który pomagałby mu wygrywać przetargi za rażąco niską cenę - i za taką faktycznie cenę owo konsorcjum przetarg wygrało, oferując cenę ok. 2x niższą niż oferowali lokalni rzeczoznawcy z dużą praktyką wycen pod inwestycje drogowe. Jako ciekawostkę podam, że prawdopodobnie wyroby operatopodobne tym panom firmuje jakiś człowiek z województwa mazurskiego. Należy się więc spodziewać wycen bardzo niskiej jakości i chyba byli właściciele nieruchomości tego grosza nie będą długo widzieć....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!