wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

45 lat pracy i na bruk. " Zostały mi 3-4 lata do emerytury"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 marca 2015, 13:30

Powrotu do pracy i wyrównania utraconych zarobków domagał się w sądzie pracy Andrzej Gieroba, były pracownik Spółdzielni Niewidomych im. Modesta Sękowskiego w Lublinie. Musiał odjeść, bo walczył o sprawy załogi.

Najbardziej zależy mi na pracy, zostało mi jeszcze 3-4 lata do emerytury. Jeśli nadal wykonywałbym swoje obowiązki, nie sądzę, że doszłoby do konfliktu z zarządem spółdzielni. Nigdy nie chciałem nikomu wyrządzić żadnej krzywdy - podkreślał na sali sądowej Andrzej Gieroba. - Moje zwolnienie nie było zwolnieniem mnie jako pracownika, ale jako przewodniczącego samorządu wydziałowego działającego w imieniu całej załogi.

Gieroba stracił pracę we wrześniu ubiegłego roku. Z dnia na dzień, po 45 latach. Poszło o hałas w hali zakładu produkcyjnego. W imieniu swoim i innych pracowników wysłał pismo do zarządu. Chodziło o odizolowanie stanowiska z wiertarkami. Twierdził, że zarząd zignorował prośbę, dlatego poinformował o sprawie media. Mimo że występował w imieniu wszystkich pracowników, a pod pismem do zarządu podpisały się też inne osoby, tylko on został ukarany. - Bo to pan Gieroba był inicjatorem całej akcji i to on oczernił spółdzielnię w mediach. Wcześniej łamał też regulamin pracy i lekceważył polecenia kierownictwa - zaznaczał wówczas Paweł Skrzypek, prezes spółdzielni.

Zarząd spółdzielni nie zaakceptował powrotu do pracy byłego pracownika. Zaproponował natomiast wypłatę zaległych zarobków oraz dodatkowo rocznego wynagrodzenia, a także uchylenia kary nagany.

- Ugoda jest szansą na to, żeby obie strony wyszły z twarzą z całej sprawy. Poza tym z dokumentów pana Andrzeja zniknie negatywny tryb jego zwolnienia z pracy - podkreślał Rafał Skrzypek, pełnomocnik zarządu spółdzielni.

- Akceptacja ugody oznaczałaby, że akceptuję wszystkie oszczerstwa pod moim adresem, które pojawiły się w uzasadnieniu do mojego zwolnienia - zaznaczył Gieroba
  Edytuj ten wpis
Gość
Gość
pracownik
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 marca 2015 o 08:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Trzeba się byłozapisać do psl-awirantów, to by Pan pracował ile chciał i gdzie chciał. Oni nawet leśnych dziadków zatrudniają byle był zielony :D :D :D

Rozwiń
Gość
Gość (7 marca 2015 o 21:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

u nas sądy są tylko do obrony bogatych, z plebsem tym na dole tzn. z nami nikt się nie liczy, tak jak za czasów hrabiego, on rządził a parobki nie miały nic do powiedzenia, tak jest i dzisiaj, 

Rozwiń
pracownik
pracownik (7 marca 2015 o 21:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ten sąd pracy to broni tylko oszustów i naciągaczy uczciwy człowiek nie ma tam co szukać pracownik się nie liczy nawet jak ma światków to i tak jest traktowany jak śmieć sędziowie nie znają podstawowych zagadnień liczy się tylko'' pracodawca'' i jego kasa pomimo twardych dowodów o warunkach pracy pracownika sąd orzeka rację tego '' pracodawcy' a on się cieszy i dalej naciąga państwo na straty ..

Rozwiń
GOSC
GOSC (7 marca 2015 o 20:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czy Pan Skrzypek jest wlascicielem Spldzielni ze moze czlowieka tak zwolnic z dnia na dzien?Ten Pan mial racje  ze upominal sie o wyciszenie miejsca pracy.W USA Pan Skrzypek by juz nie  pracowal . Ciekawa jestem co na to sad w Lublinie,czekam na wyrok i ja cos z tym zrobie, jezeli czlowieka nie przywroca do pracy.

Rozwiń
stefan
stefan (7 marca 2015 o 20:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Solidarność Solidarność !

za czym sie głosowało ?

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!