wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

500 aptek do wycięcia

Dodano: 23 marca 2006, 20:46
Autor: Ewa Stępień

Byt większości aptek w regionie jest poważnie zagrożony. Wszystko przez przepisy nakazujące przebudowę lokali. – Ma być 14 pomieszczeń z oddzielnymi wejściami – pukają się w czoło farmaceuci. W przeciwnym razie aptekę trzeba będzie zamknąć.
Prawo farmaceutyczne każe dostosować apteki do wymogów unijnych. Właściciele aptek mają na to czas do 2007 roku.

Krzysztof Przystupa, prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Lublinie, mówi prosto z mostu: Głupota. Po co komu w aptece 14 pomieszczeń? Po co wiejskiej aptece pokój szkoleń i pokój socjalny?
Irena Wysocka, współwłaścicielka apteki w Karczmiskach przyznaje, że tyle pomieszczeń to przesada i zbytek.
– A jaki duży koszt – dodaje. – Z przebudową czekamy do ostatniej chwili. Mamy nadzieję na zmianę w przepisach.
O wymogu farmaceuci wiedzieli od 2002 roku. Ale myśleli, że ustawodawca pójdzie po rozum do głowy. – Wierzyliśmy, że ktoś z rządu zauważy bezsens i bezcelowość tego wszystkiego – dodaje prezes Przystupa. – A wygląda na to, że musimy i tyle. Tłumaczono nam, że ustawę przygotowano pod kątem wymagań unijnych. To bzdura i kłamstwo. Unia tego nie wymaga. Te przepisy mają na celu rozłożenie polskich aptek.
Nowe apteki też trzeba przerabiać. To, co było dobre wczoraj, dziś już nie jest. Artur Grossmann otworzył ze wspólnikiem aptekę w Nałęczowie pięć lat temu. Dużo zainwestował. Teraz znowu będzie musiał wyłożyć pieniądze. – Moja apteka ma 9 pomieszczeń, w tym jedno przechodnie. A to niedozwolone.
Aż 500 aptek – na 800 w województwie – nie spełnia norm. Aby zdążyć, farmaceuci powinni już teraz wziąć się za modernizacje. Lubelska Izba Aptekarska ma jednak nadzieję na odkręcenie sytuacji. Zaalarmowała ministra zdrowia, proponując zmianę ustawy lub chociaż wydłużenie okresu dostosowawczego do 2020 roku. Aptekarze wysłali też listy do wójtów, burmistrzów, prezydentów woj. lubelskiego z prośbą o włączenie się do walki. – A niech się wójt przestraszy, że będzie musiał ludziom leki dowozić – mówią aptekarze.
Edward Rudzki, sekretarz gminy, dostał list. – Mamy dwie apteki. Będziemy rozmawiać z właścicielkami, poruszymy problem na sesji – zapowiada.
W gminie Firlej jest jedna apteka. – Nie może zniknąć. To tak, jakby nam jedynego księdza zabrać – komentuje Sławomir Cieszko, wójt.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!