środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

57 skarg do NFZ na recepty z pieczątkami

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 stycznia 2012, 13:53

Do "pieczątkowego protestu” przyłączyła się między innymi lubelska przychodnia przy ul. Hipotecznej
Do \"pieczątkowego protestu” przyłączyła się między innymi lubelska przychodnia przy ul. Hipotecznej

Dostałeś receptę z pieczątką "Refundacja do decyzji NFZ"? To masz dwa wyjścia. Kupić leki za pełną odpłatnością, albo znaleźć aptekę, w której farmaceuta sprawdzi czy jesteś ubezpieczony.

Do NFZ w Lublinie osobiście lub telefonicznie zgłosiło się dziś 57 osób. Wszystkie w sprawie wystawiania przez lekarzy recepty z pieczątką "Refundacja do decyzji NFZ”. – Aptekarze informowali ich, że takie recepty mogą zrealizować, ale za 100 proc. ceny – mówi Małgorzata Bartoszek, rzecznik Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ.

Anna Rynkowska rano dostała receptę z pieczątką w przychodni przy ul. Hipotecznej w Lublinie. – Pani doktor powiedziała, że lekarze sami nie wiedzą, jak recepty powinny teraz wyglądać. Dlatego stawiają pieczątki – mówi.

Od 1 stycznia lekarzy muszą wpisywać na receptach poziom refundacji leku. Jeśli popełnią błąd, będą musieli zwracać pieniądze z własnej kieszeni. Ci, którzy się z tym nie zgadzają, zamiast opisywać recepty przybijają stempel "Refundacja do decyzji NFZ”. – Pieczątki pobrało około 2 tys. lekarzy z naszego województwa – mówi Teresa Dobrzańska-Pielichowska, prezes Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców. – Nie wypełniamy na receptach ani rubryki dotyczącej uprawnień, ani oddziału NFZ, bo przeciwko takim obowiązkom protestujemy.

Co robić z ostemplowaną receptą? Według Krzysztofa Tuczapskiego, dyr. Lubelskiego OW NFZ, apteka nie może odmówić sprzedaży refundowanego leku z powodu braku niektórych informacji. Ale jeśli lekarz nie wpisał poziomu refundacji, apteka ma założyć, że chodzi o odpłatność w wysokości 50 proc., a nie 30. Pacjent, któremu przysługuje odpłatność w wysokości 30 proc., zapłaci więc więcej niż powinien.

NFZ przypomina też, że apteka ma prawo sprawdzać, czy pacjent jest ubezpieczony. Potrzebny jest druk RMUA albo aktualna książeczka zdrowia, ewentualnie pisemne oświadczenie pacjenta. Ta ostatnia możliwość budzi jednak zastrzeżenia farmaceutów. – Później pacjent miałby nam donieść dokument ubezpieczenia? Nie wierzę w to – usłyszeliśmy od kierownika jednej z aptek w centrum Lublina.

Farmaceuci przyjmują różne strategie. W aptece św. Jana przy ul. Staszica w Lublinie w poniedziałek przed południem informowali, że w przypadku opieczętowanych recept sprzedają leki tylko za sto procent ich wartości. Innym pieczątki nie przeszkadzają. – Był dzisiaj u nas pacjent z taką receptą. Sprawdziłam jego dokument ubezpieczenia i na wszelki wypadek zapisałam dane z tyłu na recepcie – mówi Bożenna Wolska, kierownik apteki św. Kosmy i Damiana w Lublinie.

– To są decyzje aptek – komentuje Krzysztof Przystupa, prezes Lubelskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej. – Jeżeli recepta nie jest pomazana, to możemy ją realizować według nowych zasad.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Antoni
lubliniak
JKM
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Antoni
Antoni (3 stycznia 2012 o 10:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Aga' timestamp='1325577705' post='578015']
Wczoraj byłam w przychodni do której chodzę już lata i nigdy nie było problemu nie sprawdzali tak, a wczoraj mnie normalnie przetrzepali ze szok!!! nie dość że pokazałam książeczkę rodzinną ubezpieczeniową jak samo przez się mówi upoważnia mnie i dziecko, to zarządali mojego ubezpieczenia!! Porażka. Dostałam właśnie recepty z napisem do decyzji NFZ!!!!! I co lepsze dobrze że doktorka powiedziała gdzie od razu się udać żeby kupić z upustem leki a nie pełnopłatne!!!!A kimże oni są królami!!!! Co to wszystko ma znaczyć!!!! Burdel to własnie POLSKA!!!!
[/quote]
No niestety komuniści znowu zafundowali nam drogę pod górkę.
Rozwiń
lubliniak
lubliniak (3 stycznia 2012 o 10:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Aga' timestamp='1325577705' post='578015']
Wczoraj byłam w przychodni do której chodzę już lata i nigdy nie było problemu nie sprawdzali tak, a wczoraj mnie normalnie przetrzepali ze szok!!! nie dość że pokazałam książeczkę rodzinną ubezpieczeniową jak samo przez się mówi upoważnia mnie i dziecko, to zarządali mojego ubezpieczenia!! Porażka. Dostałam właśnie recepty z napisem do decyzji NFZ!!!!! I co lepsze dobrze że doktorka powiedziała gdzie od razu się udać żeby kupić z upustem leki a nie pełnopłatne!!!!A kimże oni są królami!!!! Co to wszystko ma znaczyć!!!! Burdel to własnie POLSKA!!!!
[/quote]

było nie wieszać psów na ziobro jak chciał z nimi zrobić porządek. jakby ich trzymać krótko za morde to byłoby normalnie. a tak jest po pełowsku. nie myśl ze bedziesz inaczej potraktowana w prokuraturze.
Rozwiń
JKM
JKM (3 stycznia 2012 o 09:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Socjalizm pełną gębą !!! Proszę się odczepić od lekarzy i farmaceutów całe to bagno to tylko i wyłącznie wina URZĘDASÓW z rządu i NFZ. Sprywatyzować cały rynek medyczny i problemy się skończą w ciągu jednego dnia. No, ale socjalizm to ustrój, który dziarsko walczy z problemami nieznanymi w innych ustrojach!
Rozwiń
aptekarz
aptekarz (3 stycznia 2012 o 09:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Proszę nie wprowadzać czytelników w błąd. Zdanie "Ale jeśli lekarz nie wpisał poziomu refundacji, apteka ma założyć, że chodzi o odpłatność w wysokości 50 proc., a nie 30" jest nieprawdziwe. Zgodnie z Rozporządzeniem MZ jeśli lekarz nie wskazał na recepcie odpłatności a lek występuje w jednej odpłatności apteka stosuje odpłatność wynikającą z wykazu (może to być 30% lub ryczałt). Natomiast gdy lek występuje w kilku odpłatnościach apteka wyda lek za najwyższą odpłatnością, czyli 50%.
Proszę o precyzyjne formułowanie swoich myśli, dosyć już mamy tego bałaganu informacyjnego.
Rozwiń
Aga
Aga (3 stycznia 2012 o 09:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wczoraj byłam w przychodni do której chodzę już lata i nigdy nie było problemu nie sprawdzali tak, a wczoraj mnie normalnie przetrzepali ze szok!!! nie dość że pokazałam książeczkę rodzinną ubezpieczeniową jak samo przez się mówi upoważnia mnie i dziecko, to zarządali mojego ubezpieczenia!! Porażka. Dostałam właśnie recepty z napisem do decyzji NFZ!!!!! I co lepsze dobrze że doktorka powiedziała gdzie od razu się udać żeby kupić z upustem leki a nie pełnopłatne!!!!A kimże oni są królami!!!! Co to wszystko ma znaczyć!!!! Burdel to własnie POLSKA!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!