niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

6-latki do szkoły? Rodzice szturmują poradnie psychologiczne

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 marca 2014, 11:15

W związku z obniżeniem wieku szkolnego rodzice 6-latków częściej odwiedzają poradnie psychologiczno-pedagogiczne. Chcą się upewnić się czy ich dziecko może zasiąść w ławce. - Wszystkie badania zdążymy zrobić na czas - zapewniają pracownicy tych instytucji

Na pewno jest większe zainteresowanie w związku z objęciem części 6-latków obowiązkiem szkolnym - potwierdza Bogumiła Zieńczuk, dyrektorka Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Białej Podlaskiej. - To jest temat wiodący i bulwersujący. Powiem tak. Radzimy sobie i czekamy do 30 kwietnia. Do tego czasu rodzice otrzymają opinię z przedszkola, od nauczyciela prowadzącego. Jeśli rodzic uzna, że trzeba zbadać dziecko, bo ma problem - my to rzetelnie zrobimy. I dodaje: Na pewno ze wszystkim zdążymy na czas. Większy ruch panuje również w takich poradniach w Lublinie. - Zgłoszenia rodziców na badania zaczęły się w lutym. To wcześniej niż w poprzednich latach o jakieś dwa miesiące - mówi dr Ewa Ziarek, dyrektorka Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 3 w Lublinie. I dodaje: Obecnie opinie w sprawie odroczenia rozpoczęcia spełniania obowiązku szkolnego wydajemy dzieciom, które mają poważne problemy zdrowotne lub znacznie opóźniony rozwój mowy. Są to przypadki, co do których nie mamy wątpliwości, że odroczenia są konieczne. "Nie ma paniki" Dyrektorzy podstawówek, w których trwa już rekrutacja, nie zauważają paniki wśród rodziców, których dzieci obligatoryjnie w wieku 6 lat rozpoczną naukę. - W tym momencie mamy już 5 klas pierwszych, w których będą się uczyć dzieci 7-letnie jak też 6-latki z pierwszej połowy 2008 roku. Jest też kilkoro dzieci, które urodziły się w drugiej połowie 2008 r. i pójdą do szkoły na prośbę rodziców - wylicza Marzena Tytko, wicedyrektor Szkoły Podstawowej nr 40 w Lublinie. W tej szkole w ubiegłym roku uczyło się najwięcej w Lublinie dzieci 6-letnich, bo ok. 40. - W tej chwili mamy 6-latków ponad 50. - Rodzice narzekali w ubiegłym roku i jeszcze trochę na początku bieżącego. Teraz już spokojnie zapisują dzieci do szkoły - dodaje Marek Kwieciński, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 w Świdniku. - Te 6-latki, które są w oddziale przedszkolnym w naszej szkole, poza dwoma odroczeniami, wszystkie idą do szkoły. - Absolutnie nie podpisze się pod stwierdzeniem, że 6-latki nie radzą sobie w szkole, że nie są przygotowane. To jest bardzo indywidualne sprawa - stwierdza Kinga Ostrowska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 20 w Lublinie, gdzie dzieci w tym wieku uczą się od kilku lat. Z tą różnicą, że wówczas decydowali o tym osoby nimi się opiekujące. Wątpliwości rodziców Niektórzy rodzice mają jednak wątpliwości. - Boję się, że w szkole córka będzie mieć problemy adaptacyjne, dlatego wołałabym, żeby została w przedszkolu - zaznacza pani Anna z Lublina. Wątpliwości rodziców dotyczące zmiany przepisów prawa i to nie tylko w zakresie obniżenia wieku szkolnego mają rozwiać m.in. spotkania organizowane przez kuratorium oświaty w poszczególnych gminach. - Pytań jest sporo - wskazuje Jolanta Misiak z Kuratorium Oświaty w Lublinie. - Rodzice pytają jak nauka ich dzieci będzie się odbywać, kiedy rusza nabór, ile dzieci będzie w uczyć klasie, przedszkolu czy też oddziale przedszkolnym, czy jest świetlica?. Rodzice chcą też wiedzieć co w sytuacji jak jego dziecko nie będzie sobie radzić w szkole.

Najbliższe spotkania z rodzicami

10 marca: • SP w Dzwoli, godz. 13.30 • SP w Kazimierzu Dolnym, godz. 16 • SP nr 48 w Lublinie, godz. 16 • SP nr 52 w lublinie, godz. 17 • SP w Godziszowie Pierwszym, godz. 16 11 marca • SP w Kłoczewie, godz. 10 • Kino Lot w Świdniku, godz. 16 • SP nr 14 w Lublinie, godz. 17 (dane KO w Lublinie)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: szkoła edukacja
Tomek79
mama
Tofik
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Tomek79
Tomek79 (13 kwietnia 2014 o 09:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Chciałem zwrócić uwagę na WAŻNĄ SPRAWĘ, jak mają znaleść zatrudnienie dzieci (dzisiejsze 6 latki) które nie będą miały 18 lat a będą miały średnie wykształcenie po liceum ponieważ (matura 2026 w maju czyli koniec średniej szkoły, a dzieci się urodziły w np. miesiącu grudniu czyli mają jeszcze 17 lat są młodocianymi), co mają robić po zakończeniu szkoły wtedy te dzieci. a Kodeks Pracy mówi:

Z dyspozycji art. 22 par. 2 zd. 1 K.p. wynika, że pracownikiem może być osoba, która ukończyła 18 lat.

Rozwiń
mama
mama (1 kwietnia 2014 o 23:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Trzymajcie dzieciaczki w pieluszkach i do 10go roku życia, róbcie z nich ofiary i dajcie im nawet i pół życia na zabawę. To tylko Wam sie wydaje ze dziecko nie da sobie rady. Dziecko da sobie rade przy wsparciu rodziców! Tylko czesc z nich ma to za przeproszeniem w dooopie, bo po co mają dziecko wczesniej uczyć. Lenistwo i brak czasu dla dziecka  - tylko to jest powodem. Mlodszemu pierszakowi trzeba poswiecic ciut wiecej uwagi niz siedmiolatkowi, no ale jak rodzicom sie nie chce to owszem, lepiej dluzej potrzymac malego w przedszkolu. Starsze bedzie bardziej kumate i samo odrobi lekcje...Ehh

100 procent racji...moje dziecko idzie we wrzesniu do 1 klasy jako 6-latek i umie czytac liczyc i prawie pisac...wszystko zalezy od zaangazowania rodzica, dzialajcie z dziecmi, wspierajcie je i im pomagajcie a na pewno dadza rade :)

Rozwiń
Tofik
Tofik (13 marca 2014 o 15:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wczoraj uczestniczyłam  w takim spotkaniu. Połowa czasu zmarnowana. Prezentacja menowska,z którą można się zapoznać samemu i jest tak przygotowana, że nie wymaga dodatkowego komentarza. Żadnych konkretów o podstawie programowej, informacje jak powinien wyglądać pobyt dziecka skwitowany "ale wiecie  Państwo, dążymy do tych standardów, ale żadna szkoła nie jest idealna".  Mami się rodziców, że to będzie "zabawa w szkołę z indywidulanym podejściem". Ale prawda jest taka, że kolorowy dywan i niestandardowo ustawione ławki nie zmienią faktu, że szkoła to codzienne wymagania. A indywidulane podejście to kwestia sporna, bo podstawa musi być zrobiona, a czasu zajęć się nie rozciągnie. Upewniłam się, że chcę odroczenie.

Rozwiń
Gość
Gość (11 marca 2014 o 12:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

O WLASNIE - JAK DUZO WY RODZICE POSWIECACIE CZASU SWOIM DZIECIOM, KRYTYKUJECIE I TYLKO KRYTYKUJECIE A CO DAJECIE OD SIEBIE???????

Rozwiń
Joanna
Joanna (11 marca 2014 o 12:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Przepraszam, dla jakiej ideii mam robić coś więcej niż dotychczas robiłem. Dla kilku etatów więcej w szkole? Dla paru groszy więcej w budżecie samorządów?? Dla ratowania emerytur tym, którzy sprawili, że muszę nieźle się natrudzić by nie stać się klientem komornika???

Przecież jedni, drudzy i a zwłaszcz ci trzeci mają mnie daleko gdzieś.

Jak Kuba....

Dla własnego DZIECKA! To ze poświecisz mu wiecej czasu bedzie procentowało. Nie chodzi tu o zadne etaty, kazdy dobry rodzic wie ze dziecku trzeba poswiecic duuuuzo czasu. A niestety z tego co piszesz wynika tylko ze jestes wygodnicki i masz głęboko gdzies rozwoj dziecka!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!