poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

7 minut próbowaliśmy dodzwonić się na policję. Mundurowi zignorowali zgłoszenie

Dodano: 4 września 2009, 17:32
Autor: Dominik Smaga

Dwóch mężczyzn biło się na środku ulicy Staszica. Samochody musiały gwałtownie hamować. Przez 7 minut próbowaliśmy się dodzwonić na policję. W końcu się udało, ale po 10 minutach radiowozu nadal nie było.

Do zdarzenia doszło dzisiaj około godz. 17 na ul. Staszica w centrum Lublina. Na środku jezdni, tuż przed oknami naszej redakcji bili się dwaj mężczyźni. Nie zwracali uwagi na przejeżdżające samochody, bili się także na jezdni. Kierowcy musieli gwałtownie hamować.

Postanowiliśmy zgłosić sprawę policji. Z telefonu komórkowego nie mogliśmy dodzwonić się ani na numer 112 ani na 997. Spróbowaliśmy z telefonu stacjonarnego. Po wykręceniu numeru 997 w słuchawce było słychać sygnał zajętości. Spróbowaliśmy pod 112.

– Straż pożarna słucham – odezwał się po chwili dyżurny. Poprosiliśmy o połączenie z policją. Przez kilka minut słyszeliśmy komunikat Komendy Miejskiej Policji, że wszystkie stanowiska są zajęte i prośbę o dalsze oczekiwanie. Później w słuchawce rozbrzmiewała tylko melodyjka telefonicznej centralki. Dyżurny nie zgłosił się.

Po siedmiu minutach oczekiwania zadzwoniliśmy pod numer dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji (081 532 17 37). Dyżurny przyjął zgłoszenie. 10 minut czekaliśmy na ulicy na przyjazd radiowozu. Policja nie przyjechała, mężczyźni zdążyli w tym czasie odejść.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!