poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

760 osób z woj. lubelskiego zachorowało na boreliozę. Kleszcze groźne także dla zwierząt

Dodano: 30 czerwca 2017, 18:05

Mój tegoroczny rekord to usunięcie 35 kleszczy z jednego psa – mówi Jolanta Szyszko, weterynarz z Jakubowic Konińskich
Mój tegoroczny rekord to usunięcie 35 kleszczy z jednego psa – mówi Jolanta Szyszko, weterynarz z Jakubowic Konińskich (fot. Maciej Kaczanowski)

Już 760 mieszkańców naszego województwa zachorowało w tym roku na boreliozę. W poradniach przyszpitalnych ustawiają się coraz większe kolejki. Ale specjaliści uspokajają: Pacjenci i lekarze rodzinni niepotrzebnie ulegają fali paniki.

Od początku roku Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Lublinie odnotowała już 760 zachorowań na boreliozę. To 140 przypadków więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Najwięcej ludzi zaraziło się tą chorobą w powiatach bialskim i tomaszowskim.

– Wzrost zachorowań może świadczyć też o tym, że jest coraz lepsza wykrywalność boreliozy. Ludzie coraz częściej się badają. Należy pamiętać, że im wcześniej usuniemy kleszcza tym mniejsze ryzyko zakażenia. Musi minąć 24-48 godzin, żeby do niego doszło – tłumaczy Anna Strzyż, zastępca dyrektora wojewódzkiej stacji.

– Rzeczywiście mamy dużo pacjentów. Kolejki są coraz większe, ale nie wszyscy pacjenci powinni do nas trafić. Dużo osób ma niezweryfikowane wyniki i wcale nie są chorzy na boreliozę. Takie osoby zajmują miejsce tym, którzy rzeczywiście potrzebują naszej pomocy – mówi dr hab. n.med. Krzysztof Tomasiewicz, szef Kliniki Chorób Zakaźnych SPSK1 w Lublinie. – Lekarze rodzinni kierują takich pacjentów do nas, chociaż na tym etapie to oni powinni się nimi zająć. Wówczas kolejki byłyby mniejsze. Niepotrzebnie ulega się fali paniki.

Jakie są objawy boreliozy? – Najłatwiej rozpoznać chorobę w pierwszej fazie kiedy pojawia się tzw. rumień wędrujący czyli poszerzające się zaczerwienienie wokół wkłucia – tłumaczy dr hab. Tomasiewicz. I zaznacza: – Wtedy trzeba zgłosić się do lekarza i od razu rozpocząć leczenie. Znacznie trudniej zdiagnozować boreliozę w fazie przewlekłej kiedy mogą być zajęte stawy, układ nerwowy czy serce. Przez to można ją pomylić z inną chorobą.

Specjalista uspokaja: boreliozę da się wyleczyć. – Dostępne są bardzo dobre leki, a badanie na boreliozę można wykonać w każdym laboratorium. Jego koszt to ok. 50 zł – mówi Tomasiewicz.

Na kleszcze muszą też uważać właściciele zwierząt

– W porównaniu z ubiegłymi latami w tym roku trafia do mnie bardzo dużo psów zaatakowanych przez kleszcze. Sporo jest też tych, które zachorowały na babeszjozę. Moim rekordem w tym roku było usunięcie 35 kleszczy z jednego psa – mówi Jolanta Szyszko, lekarz weterynarii z Jakubowic Konińskich pod Lublinem. – Kleszcze atakują nawet mimo profilaktyki: kropli czy specjalnej obroży. Potrafią uodpornić się na niektóre środki. Dlatego warto zainwestować w te sprawdzone, z atestami weterynaryjnymi.

Objawy babeszjozy to m.in. nagły spadek formy, apatia, brak apetytu, gorączka. – Wtedy należy zgłosić się do weterynarza. W kolejnej fazie można zaobserwować ciemną barwę moczu. To znak, że zaatakowane są już nerki zwierzęcia – dodaje Szyszko.

ojana
klonka
eweww
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ojana
ojana (7 listopada 2017 o 14:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobry jest ten fiprex, u nas sprawdza sie juz tzeeci sezon, no i przy nim zostanę. Piesek lata po lasach i parkach i kleszcza nie ma.
Rozwiń
klonka
klonka (9 października 2017 o 15:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nas się kleszcze nie czepiają ale mój pies zawsze  miał kilka już takich wbitych. Ale od tego sezonu kupuje spot on fiprex i póki co bardzo dobrze się spisuje :)
Rozwiń
eweww
eweww (1 lipca 2017 o 12:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ewcia212 napisał:
Niestety Panie Tomasiewicz nie jest tak różowo.  Mówienie,  że boreliozę łatwo się leczy jest dużym nagięciem.  Znam człowieka,  który leczy się już 3 lata i niestety ale leczenie jest nieskuteczne. Przeszedł bardzo dluga kurację antybiotykiem, pozniej kolejną i niestety ale krętki dalej są aktywne. Nie jest prawdą również, że kleszcz musi być w ciele 24-48h i to jest dowiedziono naukowo. Nie wiem czemu ma służyć ten artykuł. Ludzie nie bagatelizujcie sprawy bo ta choroba może być na całe życie.  I niestety powoduje ogromne wyniszczenie organizmu.
 bo ten artykuł jest po to aby coś napisać
Rozwiń
ewcia212
ewcia212 (1 lipca 2017 o 07:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niestety Panie Tomasiewicz nie jest tak różowo. Mówienie, że boreliozę łatwo się leczy jest dużym nagięciem. Znam człowieka, który leczy się już 3 lata i niestety ale leczenie jest nieskuteczne. Przeszedł bardzo dluga kurację antybiotykiem, pozniej kolejną i niestety ale krętki dalej są aktywne. Nie jest prawdą również, że kleszcz musi być w ciele 24-48h i to jest dowiedziono naukowo. Nie wiem czemu ma służyć ten artykuł. Ludzie nie bagatelizujcie sprawy bo ta choroba może być na całe życie. I niestety powoduje ogromne wyniszczenie organizmu.
Rozwiń
pracująca biedota
pracująca biedota (30 czerwca 2017 o 23:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
panie doktorze dla nas pracujących lub  pobierajacych jałmużnę a nie emeryturę 50 zł za badanie to jest bardzo dużo, my nie dostajemy za darmo tak jak próźniaki po 500+, my zapieprzamy na każdą  kromkę chleba jak idioci,  może dla Pana 50 zł to pikuś ale nie dla nas wsyzstkich uczciwie pracujących.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!