niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

80-latek skazany za opryskiwanie własnego sadu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 stycznia 2010, 18:52
Autor: Paweł Puzio

80-letni Jan Lipcewicz został skazany na grzywnę za złamanie Ustawy o ochronie roślin. Tymczasem według ekspertów opryskiwanie sadu przeprowadził zgodnie z prawem.

Lipcewicz ma sad w Kolonii Tomaszowice pod Lublinem. – Nowemu sąsiadowi nie spodobało się, że w sezonie opryskuję drzewa przeciwko chorobom i szkodnikom – opowiada sadownik. – Robię to już od 40 lat, przestrzegam zasad bezpieczeństwa.

Sąsiad ma jednak inne zdanie. Boi się, że zabiegi chemiczne odbiją się na zdrowiu jego rodziny.

– Mamy małe dziecko i nie mogliśmy wyjść przed dom, bo sąsiad – jak policzyłem – aż 37 razy w sezonie stosuje opryski – tłumaczy Marek Barczak. – Nie zgodził się na polubowne załatwienie sporu, więc zacząłem dochodzić swoich praw.

W maju 2009 roku Barczak poszedł na policję. W sadzie pojawił się funkcjonariusz z Jastkowa. – Nie stwierdził żadnych uchybień – mówi Lipcewicz. Za kilka dni pojawił się kolejny policjant, tym razem z Lublina. Ten także nic nie stwierdził.

– Ale w sierpniu przyjechał trzeci, tym razem z komisariatu w Niemcach. – Powiedział, że przysłał go komendant i od razu chciał mi wlepić 100 złotych mandatu. Nie przyjąłem i sprawa trafiła do sądu grodzkiego w Łęcznej – dodaje Lipcewicz.

– Policjanci z Niemiec, po przeprowadzeniu czynności wyjaśniających i zebraniu stosownej dokumentacji, skierowali wniosek do sądu, który rozpatrzył sprawę oprysków – mówi Renata Laszczka-Rusek z lubelskiej policji.

W międzyczasie, na wniosek Barczaka, dwukrotnie rozpatrywała kwestię Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa w Lublinie.

– Skontrolowaliśmy sad w maju i we wrześniu. Inspektorzy nie stwierdzili żadnych uchybień. W chwili oprysków wiatr nie przekraczał 3 metrów na sekundę, co sprawdziliśmy w stacji meteo w Radawcu, a więc warunki do zabiegu były zgodne z prawem – mówi Radosław Kuźniar z inspekcji.

Odmiennego zdania był sąd w Łęcznej, który w październiku ub.r. dopatrzył się wykroczenia Lipcewicza.

– Otrzymałem pismo z sądu w Łęcznej, że mam zapłacić 100 zł mandatu i w sumie 80 zł kosztów – pokazuje wyrok sadownik.

– Sprawa była rozpatrywana ze względu na złamanie przepisów Ustawy o ochronie roślin, pod kątem niewłaściwego użycia oprysków – mówi Artur Ozimek, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Lublinie. – Sprawa trwa, bo Jan Lipcewicz odwołał się od orzeczenia – dodaje.

Sadownicy są zszokowani postępowaniem wymiaru sprawiedliwości. – Jak można karać człowieka za czynności, które musi wykonać. To chore. Pierwszy raz słyszę o takim przypadku – mówi Tadeusz Krasiński, szef Koła Sadowników RP w Urzędowie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Rolnik
POL
nu
(39) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Rolnik
Rolnik (29 marca 2015 o 19:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Kargul z Pawlakiem w filmie wiedzieli co brać do sądu .

Raz pozwany zwrócił się do sądu wysoki sprawiedliwości i zaraz go sąd poprawił , że tu nie ma sprawiedliwości tu jest wysoki sąd .

Rozwiń
POL
POL (8 kwietnia 2014 o 21:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

40lat temu nie było takich żrących chemikaliów.

Teraz trucizny sa wszędzie, ciekawe czy te jabłka je sam sadownik.

Rozwiń
nu
nu (9 maja 2013 o 11:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Jarek' timestamp='1304611423' post='474003']
Słyszałeś o jabłka, których Rosja nie chce kupić, ponieważ zawierają zbyt dużo różnego rozdzaju substancji zabronionych? Słyszałeś o setkach ton jabłek przeznaczonych do utylizacji ze względu na przekroczenie norm na zawartość pestycydów ? Słyszałeś o sadownikach ukrywających jabłka przeznaczone do utylizacji ?
[/quote]
Dziękuję za tę informację.
To świadomość powoduje ,że my Polacy coraz częściej szukamy ekologicznych jabłek i brak świadomości ,że akceptujemy takie zachowania jak u tego sadownika. Bardzo dobrze ,że ktoś to zgłosił . Szkoda ,że kara była niewspółmierna do szkodliwości czynu. Obojętne czy ze wsi czy z miasta dobrzy ludzie nie krzywdzą jeden drugiego.
Rozwiń
Jarek
Jarek (5 maja 2011 o 18:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='XD' timestamp='1263285513' post='216688']
Paranoja tak dobrze ktoś napisał,przyjdzie taki CH.U.J z miasta i dobrze nie pomieszka i zadziera z sąsiadami.Wracając do tematu 37 oprysków to norma jeżeli chcę się zastosować podstawowy program ochrony,bez ochrony jedli byście jabłka z parchem,z robakiem, i innymi chorobami.Trochę rozumu ludzie ! a jeżeli Wam się nie podoba mieszkanie na wsi zawsze możecie wrócić do waszych ekologicznych miast
[/quote]

Słyszałeś o jabłka, których Rosja nie chce kupić, ponieważ zawierają zbyt dużo różnego rozdzaju substancji zabronionych? Słyszałeś o setkach ton jabłek przeznaczonych do utylizacji ze względu na przekroczenie norm na zawartość pestycydów ? Słyszałeś o sadownikach ukrywających jabłka przeznaczone do utylizacji ?
Rozwiń
Jarek
Jarek (5 maja 2011 o 17:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na pewno w Polsce nie wolno stosować siary.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (39)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!