środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

997: Komisariat udaje bank (wideo)

Dodano: 10 czerwca 2008, 16:37

Sierpień, 1994 r. Uduszona kobieta leży w wannie. Na lustrze napis "Jak bierzesz w łapę to się wywiązuj”. Dziś m.in. tę scenę odtwarzała ekipa programu 997.

Halina J., księgowa z Agrobanku, została zamordowana w swoim mieszkaniu przy ul. Słonecznej w Lublinie. Prawdopodobnie stało się to 5 sierpnia 1994 roku. Trzy dni później zwłoki znalazł jej brat. Kobieta leżała w wannie. Była przykryta ubraniami. Zabójca napisał na lustrze "Jak bierzesz w łapę to się wywiązuj”. Sekcja zwłok wykazała, że kobieta została uduszona.

Policjanci mieli portrety pamięciowe mężczyzn, którzy byli widziani w pobliżu mieszkania zamordowanej. Ale ich personaliów nie udało się ustalić do dziś. Z powodu niewykrycia sprawcy śledztwo zostało umorzone w latach 90-tych. Dziś do sprawy wracają policjanci z Archiwum X, specjalnej komórki Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, która zajmuje się rozwikłaniem zbrodni sprzed lat.

W wykryciu sprawcy ma też pomóc rekonstrukcja zdarzeń w „Magazynie 997” w telewizyjnej dwójce. We wtorek ekipa filmowców od rana uwijała się na planie. W zdjęciach wzięli udział lubelscy aktorzy.

- Rola jest ciężka, bo jest bardzo dużo tekstu. Trzeba opanować kawał historii – mówi Szymon Pietrasiewicz, który zagrał asystenta aspiranta prowadzącego śledztwo.

Aktorzy i statyści odtwarzali ostatnie dni z życia zmarłej. Na planie odgrywali też różne wersje jej zabójstwa. Kamery stanęły w budynku Komendy Wojewódzkiej Policji przy ul. Narutowicza, w prywatnym mieszkaniu przy ul. Paderewskiego i w Komisariacie III Policji przy ul. Kunickiego, gdzie była kręcona m.in. scena w banku.

- Staramy się jak najwierniej zrekonstruować to zajście korzystając z materiałów operacyjnych policji – tłumaczy Wojciech Bernacki, kierownik produkcji.

Materiał ma być gotowy do końca tygodnia. Na antenie telewizyjnej dwójki pojawi się na początku lipca. Policjanci z lubelskiego Archiwum X liczą, że jego emisja ruszy sprawę do przodu. Podobnie myślą członkowie ekipy filmowej.

- Może ktoś zacznie wykonywać nerwowe ruchy? Może kogoś ruszy sumienie? Może ktoś coś wie w tej sprawie? – zastanawia się Wojciech Bernacki. (Am)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!