wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Dopiero po pięciu dniach od ucieczki ze szpitala policja podała komunikat o zniknięciu mężczyzny. Na wcześniejsze ostrzeżenie ludzi nie pozwolił lubelski sąd.

Poszukiwany zabił przed laty swoją żonę siekierą, a zwłoki poćwiartował. Bolesław J. od 10 lat był na leczeniu w Szpitalu Psychiatrycznym w Suchowoli w gminie Wohyń. Był do ubiegłej soboty. – Tego dnia wyszedł z innymi podopiecznymi do sklepiku – mówi Wanda Bajkowska, dyrektor szpitala. – Był z nimi pielęgniarz. Kiedy wrócili, okazało się, że chory zniknął.
Pracownicy szpitala najpierw sami szukali zbiega, a po 20 minutach zadzwonili na policję. – Poszukiwania nie dały rezultatu – mówi Grzegorz Miernicki, zastępca komendanta policji w Radzyniu Podlaskim. – Wysłaliśmy rysopis uciekiniera do sąsiednich komend. Bez skutku.
Tego samego dnia policja zwróciła się do Sądu Okręgowego w Lublinie o zgodę na wysłanie do mediów listu gończego. – Sąd stwierdził, że taka publikacja byłaby przedwczesna – opowiada komendant. – I to mimo że na jednej prośbie się nie skończyło. Jedyne, co mogliśmy zrobić, to podać komunikat o zaginionym. Do tego wystarczy zgoda najbliższej rodziny. Na początku nie chcieli. Ale w końcu się udało i stąd środowy komunikat.
W lubelskim Sądzie Okręgowym nie potrafili wczoraj powiedzieć, czemu nie dali zgody na list gończy. Rzecznika nie było, a Andrzej Klimkowski, przewodniczący Wydziału Karnego Sądu Okręgowego, stwierdził że nie ma czasu. – Nie znam sprawy. Proszę przyjść jutro osobiście – dodał.
Tymczasem w Kolonii Piszczac, gdzie mężczyzna mieszkał i gdzie zabił swoją żonę, ludzie boją się wyjść z domu. – Jak się zdenerwuje, może być nieobliczalny – mówi o uciekinierze jeden z policjantów. – Łatwo wpada w szał.
– Wiadomo, co takiemu do głowy strzeli? – dodaje sołtys Kazimierz Puczko. – Do dzisiaj pamiętamy tę tragedię. Od zawsze był narwany. Jak był w szpitalu, to lekarze proponowali rodzinie, żeby go zabrali do domu. Bali się.

Poszukiwany

Mężczyzna ma 70 lat. Wzrost około 185 cm, krępa budowa ciała, włosy krótkie, siwe. Widoczne braki w uzębieniu. Ubrany był w piżamę w kolorze szarogranatowym, kapcie. Może mieć kurtkę. Ktokolwiek go zauważy, jest proszony o kontakt
z policją.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!