wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Abp. Życiński krytykuje biografię Kapuścińskiego

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 marca 2010, 18:56
Autor: rp

Nie jestem przeciwko pisaniu krytycznemu, ale uważam, że są pewne tematy, które należałoby pominąć, żeby nie ranić - mówił metropolita na antenie Radia eR.

Abp. Życiński ocenił książkę Artura Domosławskiego o słynnym reportażyście Ryszardzie Kapuścińskim. Zdaniem metropolity lubelskiego dwa rozdziały z "Kapuściński non-fiction” lepiej w ogóle pominąć lub opatrzeć tytułem "wiadomości z magla".

Duchowny źle ocenił rozdziały, w których autor pisał o romansach Kapuścińskiego czy jego kłopotach z córką.

Życiński zastanawiał się czy pisanie bez tabu oznacza, że można podejmować każdą kwestię, która zafascynować może łowców skandali.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
UPRawniony do głosowania
Gość
ktosik
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

UPRawniony do głosowania
UPRawniony do głosowania (7 marca 2010 o 17:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy według ekscelencji temat niejakiego T.W. Filozofa też należałoby POminąć by nie rozdrażniać i rozdrapywać ran?
Rozwiń
Gość
Gość (7 marca 2010 o 16:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ktosik napisał:
Szanuję poglądy, ale może by arcypasterz zajął się w końcu sprawami Kościoła.


Ależ ten człowiek zajmuje się sprawami Kościoła.

W danej Służbie Bezpieczeństwa był specjalny, "kościelny", departament. Niektórymi księżmi zajmowali się tak, że ks. Jerzy Popiełuszko został zamordowany i jest kandydatem na ołtarze.

Chodzi o to, jak ten człowiek zajmuje się Kościołem, a nie czy w ogóle. Gdyby się zupełnie nie zajmował, to by go tu nie trzymano.
Rozwiń
ktosik
ktosik (7 marca 2010 o 15:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szanuję poglądy, ale może by arcypasterz zajął się w końcu sprawami Kościoła.
Rozwiń
Gość
Gość (7 marca 2010 o 14:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
q napisał:
niech życiński posprząta swoje podwórko,w ksiązce sobieraja(który oczywiście podał tylko inicjały agentów,żeby nie ranić )aż roi się od TW ksiązdz na KUl-u.Brali niezła kasę i dalej sprawują prominentne funkcje .Arcybiskupie jeszcze żyją i mogą się bronić.Nie czekaj na ich śmierć aby stwierdzić zostawmy zmarłych w pokoju.

Gdzie można znaleźć tą ksiąźkę?
Rozwiń
Gość
Gość (7 marca 2010 o 14:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
obiektywny napisał:
Dziwne, że ks. arcybiskup zabiera głos w tej sprawie, a milczy w innych. Jeśli, jak twierdzi, broni pewnych wartości, to dlaczego nie grzmi, gdy poziom publicznej debaty, za sprawą wielu mediów i polityków, głównie PO, sięgnął dna, gdy zalewa nas fala nienawiści, gdy Polacy - dzieci jednej przecież ojczyzny - dzielą się jak nigdy dotąd?! Dlaczego nie reaguje, kiedy lży się drugiego człowieka, kiedy promuje się chamstwo, arogancję, nienawiść (vide: zachowanie R. Sikorskiego, R. Giertycha, Palikota), gdy łamie się wszelkie zasady i normy? Ja rozumiem, księże arcybiskupie, że skądś trzeba wziąć pieniądze np. na remont katedry, na renowację innych kościołów. Rozumiem, że tacy panowie jak Domosławski, Cenckiewicz, Gontarczyk w niczym nie mogą przysłużyć się kościołowi lubelskiemu, więc należy ich chłostać ostrzem krytyki, zamknąć im usta, postawić pod pręgierzem - nawet wtedy, gdy nie przeczytało się tego, co napisali i nie zdobyło się choćby na próbę zrozumienia, co tak naprawdę chcieli przekazać. Rozumiem też, że arcybiskup nie zamierzał i nie zamierza bronić Pawła Zyzaka - młodego człowieka, który ważył się naiwnie uwierzyć, że "tylko prawda nas wyzwoli", nawet, jeśli będzie gorzka i smutna. Mniemam przeto, że ani jednym słowem nie upomni ks. arcybiskup "postępowych, służących prawdzie" dziennikarzy z "jedynie słusznych" mediów (np. "Gazeta Wyborcza", TVN), którzy tropiąc "prawdę", wzorem swych poprzedników z minionej ponoć epoki, by udowodnić "POstępowe" racje, nie wahali się nawet w miejscu zamieszkania "obwinionego" szukać na niego wcale nie wirtualnych "haków". A wszystko to ponoć dla dobra "prawdy, sprawiedliwości, postępu". Te same hasła słyszymy z ust rządzących dzisiaj a tak księdzu arcybiskupowi drogich POlityków. Jednocześnie obserwujemy na co dzień, jak te frazesy mają się do rzeczywistych zamiarów i intencji, słyszymy i widzimy, w jaki sposób buduje się w moim kraju "miłość i normalność". Codziennie oglądamy spektakle "miłości" w wykonaniu Palikota, Schetyny, Sikorskiego, Tuska, Niesiołowskiego, Karpiniuka, Czumy i wielu, wielu innych. Na co dzień doświadczamy też szczególnej "troski" przyjaciół ks. arcybiskupa o zwykłych ludzi (np. w sprawie opieki pielęgniarek nad obłożnie chorymi, refundowania niektórych terapii nowotworowych, dofinansowania służby zdrowia w ogóle), o przyszłość rodziny i kraju (np. "reforma" oświaty, proponowana ustawa o "przeciwdziałaniu" przemocy w rodzinie), o miejsca pracy (vide: likwidacja stoczni i wielu innych zakładów). Rozumiem więc, że księdzu arcybiskupowi nie wypada chłostać "swoich", że swoim zwyczajem dokłada ksiądz tym, którzy nie należą do "elity", do towarzystwa wzajemnej adoracji, do gromady szyderców. Niemniej jednak, jako katolik i jeden z grona "owieczek", które księdzu "paść poruczono", pytam: A co z zasadą "Niechaj mowa wasza będzie tak-tak, nie-nie."? Co z przesłaniem z Psalmu 1. ("Błogosławiony, kto nie siedział w gromadzie prześmiewców i za radą bezbożnych nie chodził.")? Pytam, księże arcybiskupie, bo mi wstyd. Bo pozbawia mnie ksiądz argumentów w dyskusji na temat kondycji mego Kościoła, bo wystawia na szwank jego imię. A Kościół to nie tylko arcybiskup, to także mały, szary, przeciętny człowiek. Nawet taki jak ja.

Brawo Panie Obiektywny. Myślę, że przedstawił Pan pogląd większej części ludzi myślących. Zgadzam się z panem w 100 procentach. Bardzo wyraźnie widać, jaką polityczną marionetką jest nasz arcy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!